Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 122 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Bez zbędnych słów

niedziela, 17 września 2006 19:46

     Gosia siedziała na ławce i odpoczywała po męczącym raczej psychicznie niż fizycznie przedpołudniu. Miała dość tych wszystkich rzeczy, które starają się wcisnąć do jej głowy ludzie zwani potocznie nauczycielami. Chciała o tym zapomnieć. Poczuć to, co przekonałoby ją, że jeszcze żyje. Ławka znajdowała się w małym parku, jeżeli można tak nazwać kilka drzew, w centrum miasta. Obserwowała przechodzących ludzi. Myśli plątały się jej po głowie bezładnie, wiedziała że ma na coś ochotę, ale nie była w stanie sprecyzować tej chęci. Przynajmniej na początku. Przesuwała wzrok po przechodniach. Starała się patrzeć im w oczy głęboko. Większość nawet jej nie zauważała, inni częstując ją przelotnym spojrzeniem, biegli dalej w swoich sprawach. Jej wzrok napotkał w końcu wzrok chłopaka, który nie tylko odwzajemnił spojrzenie, ale nawet w odpowiedzi spojrzał głęboko w jej oczy. Przez chwilę Gosia czuła, jak czyta w jej myślach, pragnieniach i przez jej ciało przemknął dreszcz podniecenia. Nieznajomy usiadł na drugim końcu ławki. Patrząc sobie w oczy nie mówili nic. Po chwili chłopak wstał i usiadł tuż obok Gosi, tak że niemal czuła jak bije jego serce. Pochylił się i pocałował ją w usta. Nic nie powiedziała, nie wykonała żadnego ruchu, ale jednoczenie czuła, że całą sobą mówi mu: "Nie przestawaj". Po pierwszym delikatnym pocałunku nastąpił drugi bardziej ośmielony i trzeci, i kolejne. Siedząc na ławce w parku całowali się tak namiętnie, jakby byli kochankami od zawsze.
Chłopak zaproponował: "Może pójdziemy do mnie?". Wstała bez namysłu i słowa i zaczęła iść. Znaleźli się błyskawicznie w jakimś pokoju. Nieznajomy zamknął drzwi i zapalił światło. Pokój wypełnił się delikatną poświatą, w której wszystko wyglądało jak w magicznym śnie. Stali naprzeciwko siebie. Pocałował ją delikatnie w usta, a ona odwzajemniła mu ten cudowny gest. Jego ręce krążyły po jej ciele. Głaskał jej plecy i szyję. Zaczął rozpinać guziki jej bluzki, potem poczuła jego ciepłe usta na swojej szyi. Jego palce wydawały się być wszędzie na całym jej ciele. Także ona pozwalała krążyć swoim palcom po jego koszulce, której po chwili już nie miał. Całował jej ramiona i ręce. Rozpiął jej stanik i zaczął zmysłowo dotykać jej piersi. Były całkiem dużych rozmiarów, ale teraz pod wpływem jego pieszczot wydawały się jeszcze większe. Sutki sterczały z podniecenia i coraz wyraźniej czuła, że jej majteczki robią się coraz bardziej wilgotne. Wziął ją na ręce tak lekko, jak się bierze kwiat i wniósł do sypialni. Delikatnie położył ją na ogromnym łóżku. Poczuła zapach męskiej pościeli, w której od dawna nie spała żadna kobieta. Leżała z zamkniętymi oczami i pragnęła poczuć ciepło jego ciała. Całował jej usta, szyję. Jego dłonie delikatnie pieściły jej piersi, a jego język bawił się twardymi sutkami. Czuła jak gorąco i mokro robi się jej między nogami. Ręce chłopaka tymczasem pozbawiły jej spódniczki i leżała teraz przed nim w samych majteczkach. Wiedziała, że jest bardzo mokra i że to widać na jej bieliźnie, ale to tylko jeszcze bardziej ją podnieciło. Dłonie chłopaka tańczyły po jej ciele, ustami obejmował drżące sutki. Delikatnie głaskał jej uda od wewnątrz. Czując to powoli rozchyliła nóżki pragnąc poczuć jego dotyk na swych majteczkach. Swymi palcami krążyła po jego plecach, delikatnie wbijała w nie swoje pazurki. Błądziła dłonią w jego gęstych włosach. Poczuła jak jego ręka powoli zbliża się do jej już teraz bardzo wilgotnych majteczek. Cały czas całując jej ciało zaczął powoli schodzić coraz niżej. Całował jej brzuszek, pieścił ustami pępek. Poczuła jak jego języczek krąży wokół pępka i jak zagłębia się w nim. Zadrżała pod wpływem fali rozkoszy jaka przeszła przez jej ciało. On dalej posuwał się coraz niżej i gdy już prawie czuła na swej muszelce jego usta, on ominął ją i całował jej uda. Lizał każdy kawałek jej aksamitnych nóg. Coraz niżej i niżej. Czując coraz większe podniecenie zaczęła mruczeć jak kotka. Ne wiedząc czemu poczuła, jak sama zaczyna pieścić swe piersi. Powoli krążyła palcami wokół sutków i uciskała całymi dłońmi swe nabrzmiałe cycuszki. Chłopak tymczasem dotarł do jej stóp i całował właśnie jej paluszki. Zaczęła unosić nogi coraz wyżej, lecz on nadal je całował. Leżąc z podkulonymi nogami wiedziała, że chłopak patrzy na jej mokrą muszelkę uwięzioną w majteczkach. Jakby słysząc jej błaganie, zaczął powoli zdejmować je z jej uniesionych już bioder. Gdy mokre majteczki wylądowały na podłodze, chłopak ujrzał błyszczącą od wilgoci szparkę. Była całkiem wydepilowana i mógł podziwiać jej cudowne kształty. Patrząc jak z kobiecej muszelki wypływa kropelka soku, chłopak ujął uniesioną nogę dziewczyny i zaczął ją ponownie lizać. Czuła jak jest palce toną w gorących ustach chłopaka. Ssał i delikatnie gryzł każdy jej paluszek. Najpierw po jednym, potem dwa, trzy. Ona nadal pieściła swe piersi i sprawiało jej to prawdziwą przyjemność. Nigdy nie sądziła, że sama może co takiego zrobić, ale poczuła jak jej dłoń wędruje niżej, po brzuszku, aż do mokrej szparki. Bardzo chciała się dotknąć. Zrobiła to i poczuła ogromną rozkosz. Z jej ust wydobył się jęk rozkoszy. Pieściła swoją łechtaczkę głaskając ją i masując. Tymczasem język chłopaka zaczął wędrować w górę nóg i wiedziała już dokąd zmierza. Czuła jak drżą jej nogi, kiedy jego usta zbliżały się do jej norki, która była tak mokra, że jej soczek spływał na prześcieradło. I wtedy poczuła na sobie jego gorący oddech. Rozchyliła nóżki jak mogła najszerzej, aby dać chłopakowi jak najlepszy dostęp do jej jaskini. Przesunął języczkiem od dołu do góry i jej ciałem wstrząsnął dreszcz podniecenia. Zaczęła cichutko jęczeć z rozkoszy i oboje wiedzieli, że jej szczyt jest już bardzo bliski. Lekko rozsunął jej wargi i zaczął delikatnie pieścić wejście do groty rozkoszy. Oddech jej stawał się coraz szybszy. Ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze rozkoszy. Czuła wspaniałe ciepło w okolicach łona, które spotęgowało się, gdy jego wilgotny język dotarł do jej szparki. Czuła jak ją całował głęboko, jak jego język wnikał w nią, pieścił i sprawiał nieopisaną przyjemność. Przyciskała jego głowę do swojej szparki i szeptała: "O tak, tak dobrze, nie przestawaj". On nie przestawał. Czuła w sobie, jak jego język tańczy w niej, jak kręci kółeczka. Chłopak jakby całował się z jej muszelką. Czuł jej wspaniały zapach, zapach gorącej i mokrej szparki. Od tego aż mu się kręciło w głowie, czuł ogromne podniecenie. Patrząc na jej twarz oblaną grymasem rozkoszy, zaczął ssać jej skarb. Ten cudowny malutki i ukryty zwykle guziczek, teraz ukazał się w całej okazałości i aż prosił o pieszczoty. Ssał go coraz mocniej i namiętniej. Leciutko kąsał i trącał językiem. Nie była w stanie znieść nieopisanej rozkoszy i fale zbliżającego się orgazmu porwały ją całkowicie. Tak. Szczytowała. Miała wrażenie, że na chwilę straciła kontakt z rzeczywistością. Jej ciało wyprężyło się i wygięło w łuk. Usłyszał jej cichy krzyk rozkoszy.
Teraz gdy wyczuł że to już, pocałował ją. Spijała z jego ust smak swojej muszelki. Gdy leżał na niej poczuła jaki jest podniecony. Zepchnęła go z siebie i usiadła na nim. Wiedziała, że jej mokra cipeczka zostawi na jego spodniach duże plamy wilgoci, ale sama myśl o tym podniecała ją. Patrzyła mu prosto w oczy i czuła, jak pieści jej piersi. Delikatnie je ugniatał i ściskał palcami jej twarde sutki. Sięgnęła na podłogę i podniesionymi mokrymi majteczkami zakryła mu oczy. Leżał pod nią i wchłaniał aromat jakim przesiąkły jej mokre majteczki. Przez koronki ledwo widział jej uśmiechniętą twarz. Przez chwilę siedziała na nim i razem z nim pieściła swe piersi. Potem zaczęła głaskać jego tors. Szczypała jego sutki, delikatnie dotykała dłonią jego twarzy i ust. Gdy lekko wysunął języczek, dotknęła go paluszkiem, a on objął go ustami i zaczął ssać. Zamruczała i zaczęła ruszać palcem w jego ustach. Czuła jego gorący język wirujący na jej paluszku. Spojrzała w dół i zobaczyła dużą wypukłość po jego spodniami. Jej dłonie zaczęły wędrować w tamtym kierunku. Pochyliła się i zaczęła całować jego szyję. Potem niżej aż do sutków. Okrążała je językiem i lekko trącała. Zaczęła je ssać i gryźć. Jej zachowanie stawało się coraz bardziej drapieżne. Schodziła coraz niżej i niżej, a jej pazurki wbijały się leciutko w jego ciało. Zaczęła lizać jego pępek jak wcześniej on to robił z nią. Uniosła głowę i spojrzała na niego. Jego twarz świadczyła, że sprawia mu to ogromną przyjemność. Dotykała przez spodnie jego coraz większego członka. W końcu rozpięła guzik i rozporek i zsuwając spodnie oraz spodenki uwolniła go. A on natychmiast wyprężył się i stanął w pełnej okazałości. Na jego twarzy zauważyła ulgę. Jego żołnierz lśnił od wilgoci i bardzo chciała go posmakować. Dotknęła go jakby nieśmiało i zaczęła głaskać i pieścić. Objęła go całą dłonią i powoli zaczęła przesuwać ręką w górę i w dół. Z oczka na czubku członka wypłynęło kilka kropel. Powoli zbliżyła swoje usta do jego męskości. Czubkiem języka spróbowała jego smaku. Aż jej zawirowało w głowie gdy to zrobiła. Chociaż nigdy wcześniej tego nie robiła, bardzo tego teraz pragnęła. Przesuwała języczkiem po całym członku i jajeczkach. Zlizywała każdą kropelkę jaka się pojawiała na jego końcu. Ponownie wzięła go do ręki i zaczęła nią ruszać jednoczenie go liżąc. Nagle zatrzymała dłoń w dole i wzięła go do ust mrucząc z przyjemności. Nie wiedziała, że sprawi jej to taką rozkosz. Czuła jego smak i nie chciała w tej chwili czuć nic innego. Zaczęła ssać i ruszać ustami po jego członku. Wysysała każdą kropelkę jego soku i nie wypuszczała go z ust. Ssąc i kąsając zaczęła pieścić go również dłonią, a drugą masowała jego jajeczka. Czuła jak jeszcze bardziej rośnie i twardnieje w jej ustach. Była tak podniecona, że chciała go prawie połknąć, wsysała go aż po samą nasadę. Po chwili usłyszała krótkie jęki wydobywające się z jego ust. Zaczęła szybciej ruszać dłonią i mocniej zacisnęła na nim swe usta. Członek pęczniał w jej ustach i wiedziała, co zaraz nastąpi. Bała się tego ale jednoczenie bardzo tego pragnęła. Zacisnęła jeszcze mocniej usta i ssała jak oszalała. On zaczął głośno mruczeć i pojękiwać z rozkoszy. Zaczął unosić biodra chcąc samemu się w niej ruszać, ale ona tylko docisnęła jego biodra do łóżka i sama się po nim ruszała. Jej dłoń mocno zacisnęła się na nasadzie jego członka, a usta przesuwały się w górę i w dół coraz szybciej i szybciej. Chłopak coraz głośniej pojękiwał, westchnął i poczuła jak członek w jej ustach pulsuje. Nagle eksplodowała fontanna zalewając jej gardło. Poczuła słodko-słonawy smak spermy, ale nie przestawała ssać. Chciała spić każdą kropelkę. Wypuściła go z ust i lizała całą powierzchnia języczka nie wypuszczając go jednak z dłoni, którą jeszcze ruszała. Na jej ustach i języku lśniły kropelki tego cudownego płynu jaki przed chwilą prawie w całości wyssała. Uśmiechnęła się i całując go podzieliła się z nim płynem życia. Teraz już pierwsza niepohamowana żądza została zaspokojona.
Położyła się na brzuchu. On całował jej kark, plecy i pośladki. Zamknęła oczy i poddała się całkowicie jego pieszczotom gotowa na wszystko. Uniosła i wypięła tyłeczek, a on zaczął powoli go całować. Przesuwał językiem między pośladkami i czuła jak dobiera się językiem do jej drugiej dziurki. Rozchylił jej pośladki i mocniej docisnął swój języczek. To było niesamowite. Jego język taki wilgotny, wślizgiwał się w jej drugą ciasną dziurkę. Chociaż nie do końca zdawał sobie sprawę z tego co robi, tak go to podnieciło, że jego żołnierz był znowu gotowy do działania. Jeszcze chwilę zatrzymał się przy jej gorącej cipeczce, w której już poruszały się paluszki dziewczyny. W końcu poczuła przy swych palcach u wejścia do groty rozkoszy to, na co tak bardzo czekała. Dotknęła dłonią twardego członka i bez zbędnych ruchów wprowadziła go do swej muszelki. Wszedł w nią bez oporów. Znów była bardzo wilgotna. Zagłębił się aż po same jajeczka. Czuła go wewnątrz, bardzo głęboko. Poruszał się miarowo. Wchodził w nią i wysuwał się jednoczenie pieszcząc jej pełne piersi. Sięgnął ręką pod jej brzuszek i masował jej łechtaczkę. Drżała i jęczała gdy tak poruszał się w niej powoli i delikatnie. Po chwili powiedziała: "Chcę Cię dosiąść". Położył się na plecach. Ona przytrzymując jego członka kucnęła nad nim tyłem, wprowadzając go do swojej groty. Teraz ona podnosiła i opuszczała biodra poruszając się na twardym członku. On pieścił jej tyłeczek i od czasu do czasu wnikał leciutko palcem w drugą dziurkę. Poczuła jak członek chłopaka znowu zaczyna rosnąć, więc szybciej zaczęła się na nim ruszać. Prawie podskakiwała i czuła jak twardy członek dociera w najgłębsze zakątki jej ciała. Podskakiwała na nim i krzyczała w dzikim tańcu rozkoszy. Była już bliska szczytu gdy orgazm dopadł najpierw jego. Czując w swojej cipce jego wybuch sięgnęła dłonią do swego skarbu i zaczęła się mocno masować. Poruszała się na członku jak oszalała i gdy ostatnia fala jego soku wystrzeliła prosto w jej otchłań, zobaczyła gwiazdy na niebie orgazmu i wydała z siebie krzyk rozkoszy. Fale ekstazy przeszły po jej ciele. Przed oczami tańczyły jej płomyki. Czuła jak jej pulsująca muszelka wyciska ostatnie kropelki z chłopaka, a z jej norki wypływa ich wspólny teraz soczek. Zanurzyła w nim paluszek i oblizała razem z chłopakiem. Opadli zmęczeni i drżący mrucząc jeszcze z rozkoszy. Czegoś równie pięknego i wyczerpującego zarazem nie przeżyli nigdy w życiu. Gdy wtuleni w siebie leżeli na pościeli, która jeszcze była ciepła od ich rozgrzanych ciał, spytał: "Jesteś Małgorzata?" , odpowiedziała: "Tak, jestem Gosia".


Podziel się
oceń
12
5

komentarze (46) | dodaj komentarz

Film porno

środa, 13 września 2006 14:45

         Pamiętam, że kiedy byłam w ósmej klasie szkoły podstawowej (a więc wtedy miałam 15 lat), a moich rodziców nie było w domu, po raz pierwszy zobaczyłam film porno. Doszło do tego całkiem banalnie. Nudząc się zaczęłam przeglądać taśmy video, które były pod telewizorem. Właśnie tam znalazłam jedna dziwna, bo nie opisana kasetę. Postanowiłam zobaczyć co na niej było nagrane. Zasiadłam wygodnie przed telewizorem i włączyłam film. Ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam film porno. Bardzo mnie to podnieciło, więc postanowiłam oglądnąć cały. Jednak spokojnie na fotelu wysiedzieć nie mogłam. Z każda chwila stawałam się coraz bardziej podniecona. Korzystając z nieobecności rodziców postanowiłam delektować się ta sytuacja. Rozebrałam się do naga, rozłożyłam nogi na oparcia fotela i zaczęłam masować jedna ręka swoja cipkę, a druga piersi. Było cudownie. Jednak to było wciąż mało dla mojego podniecenia. Wówczas po raz pierwszy postanowiłam spróbować włożyć do swej cipki cos więcej niż tylko paluszek. Wstałam i poszłam do swojego pokoju poszukać jakiegoś interesującego przedmiotu. Niestety nic nie mogłam znaleźć. Trochę zrezygnowana wróciłam do pokoju i wtedy przypomniałam sobie o skakance w pokoju mojego starszego brata. Brat był dwa lata starszy i chodził do osiedlowego klubu trenować boks, więc w jego pokoju gadżetów związanych z tym sportem było wiele. Okazało się, iż skakanka jest wyśmienitym narzędziem do masturbacji, miała drewniane rączki. Szybko pobiegłam umyć te rączki pod ciepła woda i ponownie zasiadłam przed telewizorem. Tym razem to było to czego szukałam. Patrząc na film powoli wkładałam sobie rączkę skakanki do pochwy. Było mi cudownie, a rączka skakanki z każda chwila stawała się coraz bardziej wilgotna od moich soczków. Właśnie zaczęłam dostawać orgazm kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie dokończywszy swojego orgazmu, zerwałam się z fotela, wyłączyłam telewizor (lecz taśma leciała dalej), narzuciłam szlafrok i cała czerwona poszłam otworzyć drzwi. Okazało się, że w drzwiach stanął mój brat Przemek ze swoja dziewczyna Kaśką. Od razu zauważyli, że jest cos nie tak w moim wyglądzie. Jednak ja nie zwracając uwagi na ich podejrzenia uciekłam do łazienki mówiąc im, że przygotowuje się do kąpieli. Zamknęłam za sobą drzwi, puściłam wodę do wanny i myślałam tylko o tym by dokończyć swój orgazm. Weszłam do wanny i ponownie zaczęłam się pieścić, lecz wtedy doszły mnie dziwne odgłosy z mieszkania (szybszy oddech, sapanie). Pomyślałam sobie, że pewnie Przemek zabawia się z Kaśką. To jeszcze bardziej mnie podnieciło. Wyszłam z wanny, wytarłam się, założyłam ponownie szlafrok i cicho otwierając drzwi postanowiłam sprawdzić Przemka. Okazało się, iż oboje z Kasią oglądali ten film, którego ja nie dokończyłam i nawzajem się pieścili. Stanęłam za uchylonymi drzwiami i patrzyłam na nich. Oboje byli przekonani, iż się kapię, więc nie byli w ogóle skrępowani. Po chwili byli oboje nago. Kaśka klęczała przed Przemkiem i ssała jego kutasa. Pierwszy raz widziałam kutasa własnego brata. Zrobił na mnie duże wrażenie, zresztą sama Kaśka też. Kaśka była ładna dziewczyna o czarnych długich włosach i ciemniej karnacji skóry. Widok był naprawdę interesujący. Rozluźniłam szlafrok i patrząc się na brata i jego dziewczynę zaczęłam ponownie się masturbować. Całe szczęście, że skakankę miałam ze sobą. Ponownie zaczęłam wprowadzać sobie rączkę skakanki do swojej pochwy. Było mi tak dobrze, że zapomniałam że nie jestem sama, mój głęboki oddech usłyszała Kaśka. Otworzyła drzwi i razem z Przemkiem zobaczyli mnie nago ze skakanka w cipce. Widać było na ich twarzach zaskoczenie. Przemek się zaczerwienił, jednak po chwili milczenia inicjatywę przejęła Kaśka. Podeszła do mnie i powiedziała:
- Skoro jesteś już nago i nas też widziałaś uprawiających sex to teraz nie możesz powiedzieć o tym nikomu, a w zamian za to cos ci pokażę.
Kazała mi się położyć na łóżku, a Przemkowi patrzeć na to co będzie robiła. Byłam posłuszna, zresztą moje podniecenie było tak duże, że nie panowałam nad sobą. Kaśka klęknęła przede mną i zaczęła dotkać mojej cipki. Wkładała mi w nią na przemian swojego palca i rączkę skakanki. Przemkowi to też się spodobało i patrząc na nas zaczął masować sobie kutasa. Było mi tak dobrze, że zaczęłam szczytować. Kiedy doszłam do siebie, Kaśka zapytała:
- Miałaś kiedyś prawdziwego kutasa w dłoni?
Odpowiedziałam, że nie, a Kaśka na to:
- To teraz masz okazję, weź do ręki członka Przemka.
Byłam zaskoczona, Przemek zresztą też, ale się nie bronił. Dotknęłam jego kutasa , zaczęłam delikatnie jak na filmie masować go po nim. Później Kaśka kazała mi go pocałować. Był słodko - kwaśny, dziwny smak, ale bardzo podniecający. Chwilę polizałam kutasa Przemka, a Kaśka w tym czasie usiadła na fotel i patrząc na nas zaczęła masować swoja duża cipę. Jej cipa była nie dość, że duża to jeszcze owłosiona i czarna. Tomek gdy zobaczył Kaśkę w takiej pozycji zaraz rzucił się na nią. Ruchał ja bardzo szybko i mocno. Obydwoje mocno jęczeli. Nieoczekiwanie Przemek nie wytrzymał i strzelił wprost na cipę Kaski. Pierwszy raz widziałam prawdziwa spermę. Widok był super, cała sperma zatrzymała się na włosach łonowych Kaski i wymieszała się z jej sokami. Wtedy Kaśka powiedziała:
- Chodź do mnie i posmakuj męskiego nasienia.
Nie zastanawiałam się dłużej i zaczęłam lizać Kaśkę po cipie. W pewnym momencie tak się jej to spodobało, że przytrzymała mi głowę mocno przy swej cipie, tak, że nos miałam pomiędzy jej wargami i dostała orgazm. Potem szybko się ubraliśmy i posprzątaliśmy z obawy przed rodzicami. Było super. Od tamtej chwili często spotykałam się z Kaśką i razem się zabawiałyśmy. Przemek nie był mi do niczego potrzebny, ale Kaśka to moja pierwsza nauczycielka.


Podziel się
oceń
9
2

komentarze (19) | dodaj komentarz

Ogłoszenie

poniedziałek, 04 września 2006 22:54

   Kochani czytelnicy, jak już pewnie zauważyliscie od pewnego czasu nie ukazało sie żadne nowe opowiadanie. Wszystko przez małe problemy techniczne z moim komputerem. Chwilowo nie mam dostępu do neta (nawet teraz pisze od znajomego) Ale obiecuje ze niedługo pojawi sie coś nowego:) A jak tylko komputer nabierze mocy, to rusze ponownie do pracy:) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i obiecuje wrócić szybko:)

                                                                                  Autorka
 


Podziel się
oceń
4
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

....FANTAZJE SEKSUALNE....

piątek, 25 sierpnia 2006 0:34
   .....przychodzisz do mnie wieczorem ... Jesteś bardzo napalony. Potrzebujesz kobiety. Nie dlatego, ze jej dawno nie miałeś, ale dlatego, ze juz bardzo, bardzo dawno nie doznałeś w pełni satysfakcjonującego Cię zarówno fizycznie jak psychicznie pieprzenia... Siedzimy w dużym pokoju i udajemy, ze rozmawiamy na jakieś neutralne tematy... Ale Ty juz od samego początku, od chwili kiedy się tu znalazłeś i usiadłeś przy mnie na kanapie, jesteś podniecony... ja też. Od samego początku myślisz tylko o jednym: żeby wreszcie zagłębić kutasa w tej cipie, na którą od tak dawna czekałeś! Drżysz na samą myśl o tym. Bardzo chcesz, żeby to się nareszcie stało... Nie możesz się doczekać kiedy mi wsadzisz. Ja staram się coś mówić, ale nie mogę zebrać myśli... Mam Cię tak blisko... W pewnym momencie nasze spojrzenia spotykają się. Tacy spragnieni, tacy strasznie spragnieni, tak głodni siebie! Widzimy to nawzajem w swoich oczach... Rozmawiamy bez slow.. Wystarczy, ze patrzymy na siebie... Tyle dajemy tym sobie do zrozumienia. To pożądanie i wszystkie emocje, które we mnie wzbudzasz, wszystkie emocje, które ja wzbudzam w Tobie.. Mówisz mi jaka jestem piękna i że chcesz mnie rozebrać do naga.. Kiedy podnoszę się i staje przed Tobą zdejmujesz mi bluzkę, potem ściągasz mi spodnie. Odpinasz i zdejmujesz mi stanik. Patrzysz na moje sterczące sutki i cycki, które chciałbyś pieścić bez końca. Zachwycają Cię . Twój kutas zaczyna pulsować i twardnieć . Jednym ruchem ściągasz mi majtki. Teraz stoję przed Tobą zupełnie naga. Taka bezbronna... Widzisz jednocześnie dziewczynkę i dojrzałą kobietę... Widzisz niewinną, młodą dziewczynkę, którą pozbawiłeś dziewictwa. Twoja młoda dziewczynka dzieląca z Tobą najskrytsze perwersyjne pragnienia. Patrzysz na mój wygolony po bokach i na górze wzgórek . Ta kępka włosków jest w tak perwersyjny sposób niewinna! Kutas juz Ci stoi. Patrzysz na mnie, pochłaniasz mnie całą głodnymi oczyma. Nie możesz się powstrzymać i delikatnie zaczynasz pocierać kutasa przez spodnie. Jest juz taki sztywny, rozsadza Ci spodnie... Juz się nie mieści . Szybkim ruchem rozpinasz pasek (uwielbiam ten moment!!!) i rozporek. Ściągasz podkoszulek i zsuwasz z siebie jeansy. Masz na sobie obcisłe, skąpe, białe majtki. Cudownie jest widzieć, jak bardzo są wypełnione! Odznacza się wyraźnie . Jestem tak spragniona tego, co pod nimi! Pokaz mi go! Najpierw troszkę je zsuwasz, żebym mogła zobaczyć Twoje włosy łonowe . Potem zdejmujesz majtki całkiem . Uwalniasz nabrzmiałego, pulsującego kutasa. Tak długo na niego czekałam! Twój chuj jest twardy, nabrzmiały, taki czerwony, tak pięknie Ci sterczy! Zapiera mi dech z zachwytu, kiedy patrzę jak Ci stoi. Chcę poczuć jego zapach. Klękam przed Tobą, całuję Cię po brzuchu, stopniowo schodzę coraz niżej . Muskam twój brzuch wargami, zanurzam twarz w Twoich wspaniałych włosach łonowych ... Tak sztywnych, tak gęstych. Tej obietnicy mojego raju.. tej zapowiedzi tego, co pod nimi... zapowiedzi kutasa... Całuję Twoje podbrzusze, uda i nogi... Potem delikatnie biorę w usta główkę kutasa.. całuję ja i muskam języczkiem... Całuję całego Twojego chuja, całego obejmuję wargami i wsuwam głęboko do ust. Jaki smaczny! Szalejesz z rozkoszy, zatapiasz palce w moich włosach . Marzyłeś o tym, żebym Ci obciągnęła... Wyobrażałeś sobie tak wiele razy te złoto-blond loki powyżej jaj. Ssę Ci kutasa, potem pieszczę go cala dłonią i palcami, muskając tylko główkę czubeczkiem języka. Drugą ręką dotykam Twoich jąder i miejsca gdzie stykają się Twoje nogi. Delikatnie biorę jądra do ust. Najpierw jedno, potem drugie, a w końcu całą mosznę. Owijam kutasa włosami. Wplątuję go w nie. Poruszasz biodrami. Potem znowu liżę chuja. Moje wargi sprawiają Ci rozkosz. Ujmujesz moją głowę za skronie obydwoma rekami i trzymasz ją kiedy moje usta poruszają się na kutasie. Chcesz poczuć moje ciało ... Chcesz doświadczyć mojej nagości, a ja chcę doświadczyć Twojej. Przytulasz się do mnie całym ciałem . Czuję na brzuchu i wzgórku dotyk twardego kutasa. Całujemy się w usta, całymi ustami, całymi wargami. Nasze języki dotykają się. Wgryzamy się w swoje wargi. Zniżasz głowę i całujesz mnie wszędzie. Całujesz moja szyje i piersi. Delikatnie czubkami palców drażnisz mi sutki. Potem pieścisz je języczkiem. Zataczasz nim kręgi wokół brodawek, a w końcu bierzesz je całe w usta. Głaszczesz i muskasz twarde sutki wargami. Potem bierzesz mnie na ręce i niesiesz do kuchni na stół. Jest idealnie dopasowany do Twojej wysokości. Ostrożnie sadzasz mnie na krawędzi i szeroko rozsuwasz mi nogi. Patrzysz na moja cipę, a od samego widoku kutas twardnieje Ci jeszcze bardziej. Jest teraz w pełni wyeksponowana. Jest teraz rozwarta szeroko. Widzisz moje wystające skrzydełka i różową szparkę pomiędzy nimi. Twoja wymarzona cipa, taka otwarta, zapraszająca tylko dla Ciebie, tylko dla Twojego kutasa, tylko Twoja! Przysuwasz głowę blisko, bardzo blisko.. wąchasz ją, głęboko wdychasz jej piżmowy zapach, który przyprawia Cię o utratę zmysłów . Jesteś spragniony zapachu i smaku świeżej cipy. Delikatnie zagłębiasz wskazujący palec w szparkę . Przechodzi Cię dreszcz. Chcesz w niej grzebać. Uwielbiasz to! Poruszasz palcem w środku, wyciągasz go i wsadzasz z powrotem na całą długość ... Jeszcze głębiej... Palcami obydwu dłoni rozchylasz mi wargi sromowe. Szalejesz, widząc różowe wargi zapraszającej szpary... Widzisz ją tak dokładnie, widzisz, jak się rozwiera, widzisz jej czerwona glebie i soczek, który z niej wypływa. Delikatnie dotykasz łechtaczki językiem. Liżesz moją cipkę. Twój języczek jest tak doskonały, tak dobrze mi robi. Jestem juz bardzo podniecona. Moja łechtaczka i skrzydełka zaczynają nabrzmiewać. Szybko poruszasz po twardej łechtaczce koniuszkiem języka. Widzę Twoja głowę między moimi nogami, widzę jak nią poruszasz na boki i widzę Twoje oczy, gdy patrzysz na mnie, żeby zobaczyć rozkosz na mojej twarzy. Wkładasz cały język do cipy i wysuwasz go, bierzesz cala cipę - wargi sromowe większe i mniejsze i łechtaczkę - do ust, poruszasz koliście wargami jakbyś ją całował . Znowu liżesz ogromna juz teraz łechtaczkę. Patrzysz na nią w zachwycie, jaka jest duża, napęczniała. Uwielbiasz, kiedy tak pęcznieje, kiedy z maleńkiego nasionka robi się "fasolka" To Ty doprowadzasz ją do takiego stanu! To Ty, pieścisz tę podniecona fasolkę. Chcesz, żebym przeżyła orgazm. Marzysz o tym. I wreszcie krzyczę w szalonej, kulminacyjnej rozkoszy. Dostaje spazmów, nie panuje nad biodrami, poruszam nimi w gore i w dol. Bardzo podnieca Cię mój krzyk, podnieca Cię, gdy słyszysz, jak krzyczę Twoje imię. Sam jęczysz z rozkoszy. W końcu skurcze ustają. Jeszcze przez chwile nie odrywasz ust od cipy. Czule ja całujesz . Moja cipa jest tak spragniona Ciebie. Czujesz, ze musisz w nią wejść.. głęboko, do samego końca, chcesz wsadzić swoja armatę w tą rozwartą, wyczekującą cipeńkę. Twój kutas czekał już zbyt długo. Jest taka mokra... taka idealnie bliska. Wiesz, ze juz możesz to zrobić. Wiesz, ze wejdzie gładko. Przykładasz czubek kutasa do nabrzmiałych warg sromowych. Przez chwile pocierasz główką łechtaczkę. Juz... juz... Drżysz cały. Całym sobą - swoim ciałem i umysłem, całym swoim jesteś we mnie odczuwasz tę jedną, ogromną, nieodpartą potrzebę kopulacji. Potrzebę spółkowania ze mną... zjednoczenia ze mną... Chcesz, żebyśmy zlali się w jedno. Powoli, bardzo powoli, zaczynasz go wkładać. Czujesz, jak się przeciska przez wejście do pochwy... takie wąskie.. torujesz sobie drogę główką. Czujesz, jak się zagłębia w mojej szparze. Doznajesz uczucia tarcia przedsionka pochwy. Pamiętasz jeszcze to doznanie. Szaleje i plącze z rozkoszy. Jest bardzo ciasno. Delikatne ścianki obejmują Ci chuja całego. Tak ściśle... Och!... Jak Ci dobrze, jak rozkosznie, jak ciasno!!! Ta cipa pasuje do Ciebie tak idealnie, absolutnie doskonała, jest tak wąska! Masz uczucie stopniowo przeradzające się w pełną zrozumienia świadomość, że jest stworzona dla Twojego kutasa, a on dla niej... I ta jedna myśl - że tego szukałeś, że za tym tęskniłeś, że tego Ci brakowało przez cały czas... Czekała na Ciebie, a Twój kutas czekał na nią. Nareszcie możemy w pełni siebie poczuć. Siedzę z szeroko rozkraczonymi nogami, wchodzisz we mnie, jestem tylko kurwą. Tylko Twoją. I chcę, żebyś mnie tak potraktował. A jednocześnie tak cudownie jest, że słyszę jak powtarzasz moje imię. Jest juz cały w cipie. Wszedł do samego końca. Zagłębiony aż po nasadę, aż po same jaja w dziurze, o której tak marzyłeś! Jak gładko wszedł. Jaka gorąca cipa. Jaki twardy, gorący kutas! Nie mogę uwierzyć, że go całego wprowadziłeś, ze jesteś we mnie.. cały... Jesteś we mnie najdroższy! Obydwoje doświadczamy uczucia pełni. To samo spełnienie, na które tak długo czekaliśmy Tak bardzo obydwoje tego pragnęliśmy Czuje, jak mnie rozrywa, rozpycha do samego końca! Jestem taka otwarta, przyjmuje go całego w siebie. Chcesz juz tylko ruszać nim. Czuć, jak się przepychasz przez ścianki cipy. Stoisz na lekko ugiętych nogach, z kutasem zagłębionym we mnie i cudownymi jajami, które zostają na zewnątrz Poruszasz biodrami w przód i w tył. Mówisz, żebym objęła Cię w pasie nogami. Zaczynasz mnie rżnąć. Chciałabym móc widzieć Cię z tylu, jak ruszasz pupa, - z boku... w różnych ujęciach. Widzieć, jak się rżniemy! Całujemy się w usta. Czujemy głęboko w ustach nasze języki. Wpychasz kutasa głęboko i wyciągasz go, zagłębiasz i wysuwasz. Możemy patrzeć oboje jak wchodzi i wychodzi z cipy. Bardzo nas to podnieca. Jak cudownie mnie pierdolisz!!! Cały czas mówisz do mnie: 'Ty cipo! Kocham dupczenie, kocham się dupczyć z Tobą! Kocham Twoja cipę!!! ' Podnieca Cię świadomość, jak wielką rozkosz dajesz swoim chujem mojej cipie. Widzisz rozkosz na mojej twarzy, słyszysz jak jęczę. Ja widzę rozkosz na Twojej i słyszę Twoje jęki. Wymawiamy swoje imiona, patrzymy sobie w oczy.. Wiesz, jak Twój kutas robi mi dobrze. Chcesz, żebym jęczała.. Moje jęki doprowadzają Cię do szaleństwa. Uwielbiam Twojego chuja! Kocham uczucie, jak mnie posuwa! Chcesz, żebym mówiła Ci o tym. Chcesz słuchać, jak mowie Ci najcudowniejsze świństwa, najbardziej wulgarne słowa, które dają nam tak wspaniale, tak intensywne doznania psychiczne! Czujesz, ze zaraz się spuścisz. Myślisz juz tylko o spełnieniu, tylko o orgazmie, marzysz o tym, żeby przeżyć te finalną, wszechogarniającą rozkosz - żeby wytrysnąć. Przyspieszasz ruchy frykcyjne. Mówisz mi, że zaraz się spuścisz. Mówisz mi jak bardzo chcesz wytrysnąć do mojej cipy. Ja mowie: 'Chcę tego! Chcę, żebyś to zrobił! Chcę, żebyś się do mnie zlał! Zrób to!!!' Czujesz, jak nasienie wzbiera ci do wytrysku. Posuwasz mnie bardzo. Świat wokół przestał istnieć. Nie ma juz żadnej innej rzeczywistości. Jesteśmy tylko my dwoje... Tylko chuj i cipa... W tej sekundzie cały Twój wszechświat wypełnia tylko ta pizda... istnieje tylko ta dziura! Czujesz, jak napływa potężna fala. Krzyczysz z rozkoszy. Nie panujesz nad głową. Jesteś taki piękny!!! Miotasz głowa, całym ciałem na boki. Twoje pchnięcia są teraz bardzo głębokie. I wtedy Twój kutas tryska gorącym nasieniem. Czujesz jak cały Twój ładunek przeciska się przez cewkę a potem przez ścianki cipy. Masz dużo spermy. Czujesz, jak gdyby wytryski nie miały końca. Tryskasz i tryskasz, aż cale nasienie jest juz w cipie. Mogę tylko tulić Cię bez końca
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

LETNIA PRZYGODA MAGDY:

niedziela, 20 sierpnia 2006 13:52
  

Zaczęło się lato, okres wakacji. Magda nie pochodziła z bogatego domu więc nie mogła za bardzo liczyć na to że rodzice zafundują jej wyjazd na wakacje. Magda ukończyła niedawno 16 lat ale spokojnie można było powiedzieć, że ma 19. Miała ok. 175 cm wzrostu, śliczną buźkę, długie bardzo zgrabne nogi, fantastyczny okrąglutki tyłeczek, piękne dosyć duże jędrne piersi. Była po prostu niesamowita. Lubiła ubierać się podkreślając piękno swojego ciała. Kiedy szła ulica wszyscy faceci zwracali na nią uwagę. Ale niestety brakowało jej kasy na wakacje. Nie była doświadczoną jeżeli chodzi o seks, robiła to tylko raz i ani razu nie obciągnęła nikomu laski. Mimo to zdecydowała się skorzystać ze swojego ciała i zarobić trochę na wakacje. Pomyślała że pójdzie po prostu na ulicę i zarobi pieniądze jako zwykła dziwka. Założyła buty na wysokim obcasie, czarne stringi, staniczek, który jeszcze bardziej podkreślał jej piękne piersi. Spódniczka która wzięła z szafy po założeniu okazała się być bardzo krótka, zakrywała ledwo jej dupkę a do tego była zwiewna i nawet lekki wiaterek mógł ja podnieść, na górze oczywiście duży dekolt. Miała jedynie problem żeby ułożyć stanik ponieważ nie chciała żeby wystawał. - ciekawe jak to będzie jak zdejmę ten stanik - pomyślała sobie .
Tak też zrobiła i okazało się to dobrym pomysłem. Jej piersi i tak ładnie sterczały a do tego sutki fajnie odbijały się w sukience. Pomyślała że skoro ma iść się pieprzyć to majtki też nie będą potrzebne, więc je też zdjęła. Umalowała się, stanęła przed lustrem i powiedziała:
- Tak, o to chodziło.
Nie mogła jednak w takim stroju wyjść z domu bo rodzice na pewno by jej nie puścili. Przebrała się więc, a sukienkę wraz z butami schowała do plecaka. Założyła zwykłe jeansy jakąś koszulkę, adidasy i powiedziała rodzicom, że wychodzi na imprezę. Gdy wyszła z domu poszła do pobliskiego parku i tam przebrała się we wcześniej przygotowana kieckę. Poszła w miejsce gdzie stały inne dziewczyny szukające łatwego zarobku i czekała na swojego pierwszego klienta. Po jakimś czasie podjechał samochód. Mężczyzna z samochodu zawołał Magdę:
- Cześć malutka, jestem Robert, masz chwilkę, może się zabawimy?
- Ok. (odpowiedziała i wsiadła do samochodu)
- Chce żebyś zrobiła mi laskę.
- Dobra, tylko loda czy może mały numerek?
- Chce żebyś mi obciągnęła ale bez gumy.
- Co!!! Bez gumy nie ma mowy!.
- Nie pierdol, obciągniesz mi i jeszcze dasz mi się spuścić na twoja śliczną buźkę, a potem grzecznie wyliżesz cała spermę. Dostaniesz za to dodatkowa kasę.
- (Magda pomyślała że w sumie powinna się spodziewać takich gości i z ciekawości spytała) ile dodatkowo?
- Dostaniesz 600 złoty dodatkowo, pasuje ci?
- (Magda nie wiedziała co ma zrobić, z jednej strony potrzebowała tej kasy a z drugiej jeszcze nigdy nie obciągała i nigdy nie zlizywała spermy, po chwili powiedziała) ok, zrobię to.
- no, dobra dziewczynka, tylko, że to jeszcze nie koniec.
- To znaczy?
- To znaczy, że najpierw mi porządnie obciągniesz a potem tylko obejmiesz mojego kutasa ustami a ja będę cię ładował z te śliczne usteczka tak jak bym rżnął twoja cipkę.
- Może jednak zostańmy przy pierwszej wersji.
- Za dużo gadasz, i tak dostajesz 600 premii.
- No dobra, ale za to też mi dopłacisz?
- Chyba żartujesz!!!
Samochód się zatrzymał, oboje wysiedli. Koleś podszedł do Magdy, złapał ja za pośladki i powiedział:
- zgrabniutka jesteś
Potem wymacał jej cycki i kazał zdjąć sukienkę. Magda posłusznie to zrobiła.
- no to do roboty suko!
Magda uklęknęła i zaczęła rozpinać rozporek. Zdjęła mu spodnie, majtki i przed jej twarzą ukazał się jeszcze zwisający ale i tak sporych rozmiarów kutas. Przybliżyła do niego swoje usta. (no to zaczynam zarabiać pieniądze pomyślała). Najpierw wzięła do ręki a potem delikatnie zaczęła lizać główkę penisa.
- ciągnij, ciągnij ostro! (krzyknął Robert)
Wtedy Magda wzięła cała główkę jego fiuta do buzi i zaczęła go ssać. Brała go coraz głębiej do ust, zaczęła czuć jak pęcznieje i robi się coraz większy i twardszy. Robiła mu laskę coraz lepiej. Po twarzy Roberta widać było, że jest mu dobrze. Na początku nie wiedziała czy da radę ale po chwili zaczęła coraz intensywniej obciągać i bardzo się przy tym podnieciła. Po jakimś czasie Robert powiedział:
- no dobra, nieźle ci idzie ale czas wypełnić nasza umowę.
Złapał ja za głowę, wyjął kutasa z jej ust i po chwili włożył go z powrotem. Wsadził go płytko, Magda tylko objęła ustami jego armatę a on zaczął się powoli i rytmicznie poruszać w jej ustach. Powoli, coraz głębiej, aż zaczął przyspieszać. Ładował kutasa do jej ust bardzo szybko, aż nie mogła złapać tchu. Kiedy wyjął go na chwilę Magda łapczywie złapała oddech ale Robert nie dał jej na długo odpocząć. Wsadzał swojego olbrzyma aż po same jadra, Magda czuła że jego fiut wchodzi jej aż do gardła. Magda była bardzo rozpalona, z cipki, po udach, ciekły jej soki. Robert rżnął ja w ten sposób jeszcze przez chwilę, nagle wyjął kutasa z ust Magdy i zaczął go trzepać tuż przed jej rozpalona twarzyczka. A po chwili armata Roberta eksplodowała, strumień ciepłej gęstej spermy poleciał na twarz Magdy, wtedy przeżyła niesamowity orgazm. Jego wytrysk był olbrzymi, sperma wypełniała po brzegi jej usta, cała twarz ociekała sperma, spływała ona powoli po jej szyi na sterczące cycuszki.
- Pamiętasz o naszej umowie? (spytał się Robert)
Magda wiedziała o co mu chodzi. Smak spermy bardzo się jej spodobał i to co miała w ustach połknęła bez wahania.
- O czymś chyba zapomniałaś? Miałaś zlizać wszystko.
Magda była bardzo podniecona i z ochota zaczęła zbierać ze swojego gorącego ciała resztki spermy, palce wkładała sobie do buzi i oblizywała ze smakiem. Gdy już było po wszystkim Magda wstała, ubrała się i otrzymała obiecane pieniądze.
- Podobało się? (zapytał Robert)
- No pewnie, bardzo mnie to podnieciło.
- Niezła z ciebie kurewka, może jeszcze kiedyś się spotkamy (powiedział to i wsiadł do samochodu)
Magda wróciła tam skąd zabrał ja Robert i czekała na następnych klientów. Oddała część zarobionych oficjalnie pieniędzy alfonsowi ale już o swoim zarobku ekstra nic nie wspominała. Dziewczyny, które stały wcześniej obok niej albo pojechały z klientami albo rozmawiały z tymi co właśnie przyjechali. Magda była wolna i właśnie podjechał jeszcze jeden samochód. (pomyślała sobie "nie stoję jeszcze dziesięć minut od powrotu a tu już następny klient może się trafić"). Samochód zatrzymał się obok Magdy. W środku siedziało dwóch dobrze zbudowanych mężczyzn, Jarek i Tomek. Spieszyło im się trochę i chcieli dwie dziewczyny. Wszystkie obok były akurat zajęte więc Jarek zapytał się Magdy:
- A może obsłużysz nas sama laluniu? Więcej kasy zarobisz.
- (ta propozycja wydała się jej bardzo kusząca ale jeszcze nigdy nie miała dwóch partnerów jednego po drugim)
- no decyduj się malutka bo trochę nam się spieszy.
- no dobra. (powiedziała Magda) i wsiadła do samochodu.
Wsiadając do samochodu myślała, że najpierw pójdzie z jednym a potem z drugim. Ale szybko okazało się, że jeżeli będzie chciała zarobić to będzie musiała zrobić to z dwoma na raz. Ta myśl troszkę ja zaniepokoiła ale kiedy dowiedziała się, że dostanie 200 złotych, zgodziła się od razu.
- na co macie ochotę? (zapytała Magda)
- wyruchamy cię malutka po prostu i już - (Pomyślała, że spróbuje wciągnąć od nich jeszcze więcej kasy i zaproponowała):
- jeżeli chcecie to możecie mnie zerżnąć bez gumek, obciągnę wam też bez gumy no i będziecie mogli spuścić mi się do ust. Co wy na to?
- Oczywiście to wszystko za dodatkowa opłata (prędko dodała)
- Ostra z ciebie dziwka, ale chyba nie skorzystamy.
- Umiem nieźle ciągnąć, nie pożałujecie (powiedziała Magda)
- No dobra laluniu, a ile byś chciała dostać za cos takiego? (zapytał Jarek)
- No powiedzmy, że dacie mi 1000 złotych i zrobię dla was wszystko na co tylko będziecie mieli ochotę.
Jarek i Tomek zgodzili się na propozycję Magdy, dodając:
- no to przygotuj się suko na ostre jebanie!
- A może pojedziemy w takim razie do hotelu? (zaproponował Tomek)
Magda zgodziła się na ta propozycję. Gdy tylko weszli do pokoju Magda zrzuciła z siebie od razu i tak skąpe ciuszki a chłopaki zaczęli się rozbierać. Po chwili miała przed sobą dwóch ogierów, których kutasy były jeszcze większe niż jej poprzedniego klienta. Podeszli do niej i zaczęli obmacywać jej piękne ciało. Magda uklękła i wzięła jednego fiuta do ust a drugiego do ręki. Obciągała im na zmianę, raz jeden był z jej ustach a raz drugi. Chłopakom bardzo podobało się jak Magda cudownie im robi laski.
- nie kłamałaś dziwko, naprawdę umiesz nieźle ciągnąć (powiedział Tomek)
Kiedy skończyła ich kutasy były wyprężone do granic możliwości i oba lśniące od śliny Magdy. Tomek chciał, żeby Magda nadal mu obciągała, a Jarek w tym czasie zaczął wylizywać jej cipkę. Sprawiało jej to duża przyjemność, jednak wilgotna szparka domagała się ostrego rżnięcia. Jarek wstał, dotknął cipki koniuszkiem swojego penisa i jednym mocnym pchnięciem wszedł cała jego długością w szparkę Magdy. Wydała z siebie wtedy jęk rozkoszy, który był przytłumiony kutasem Tomka, którego cały czas obciągała. Chłopaki po pewnej chwili zamienili się miejscami i teraz Jarkowi Magda obciągała. Czuła na jego kutasie swoje soki i bardzo ja to podniecało. Tomek nie zaczął rżnąć jej norki tylko wsadził jej fiuta między te piękne okrągłe pośladki. Magda zaczęła coraz bardziej się wić i jęczeć aż wreszcie nadszedł pierwszy orgazm, nastąpił jak fala przynosząca ze sobą ocean rozkoszy. Po chwili obaj przestali ja dymać a ona całkowicie rozpalona położyła się na łóżku. Mężczyźni długo nie dali jej odpocząć, zaraz Tomek położył się na plecach a Magda położyła się na niego, jednocześnie nadziewając swoja cipkę na jego penisa. Jarek zaraz do nich dołączył wsadzając swojego olbrzyma w jej dupeczkę. Była teraz jechana na dwa baty. Sprawiało jej to niesamowita rozkosz, kolejna fala orgazmu była jeszcze potężniejsza niż poprzednia. W pewnym momencie Obaj wsadzili swoje kutasy do jej cipki. Magda wtedy poczuła się jakby jej norka to był tunel w którym mijają się dwa pociągi. Jęczała z rozkoszy jaka dawali jej obaj partnerzy. W końcu jeden z mężczyzn powiedział:
- ależ ty jęczysz, trzeba cos z tym zrobić - i w tym momencie wsadził swojego kutasa do ust Magdy.
Ona tylko go objęła bo on sam nadawał tempo tych pieszczot. Ładował w jej usta swojego kutasa dokładnie tak samo jak jej pierwszy klient. Tylko, że teraz miała jeszcze jednego kutasa w swojej cipce, który ostro ja rżnął. Magda była już na skraju wyczerpania. Tomek, który pakował jej fiuta do buzi powiedział:
- hej, Jarek ona to chyba lubi, może teraz się zamienimy. - Jarek przytaknął i za moment to on rżnął Magdę w usta a Tomek przeniósł się do szparki dziewczyny.
Potem Magda uklękła i obaj mężczyźni na zmianę ładowali jej swoje pały do ust. Po jakimś czasie koledzy wpadli na jeszcze jeden pomysł. Tomek położył się na plecach i przyjął z Magda pozycję 69 a w tym czasie Jarek wsadził swojego penisa w dupkę Magdy. W tej pozycji Magda przeżyła kolejny potężny orgazm. Wiła się jak kotka, cały czas miała dwa kutasy w swoim rozpalonym ciele. Magda powoli zaczęła tracić poczucie rzeczywistości ale miała jeszcze energię i chciała, żeby ja rżnęli, żeby cały czas ich wielkie pały dawały rozkosz jej nastoletniemu ciału. Nie myślała już o pieniądzach, o tym, że zbyt długo nie może się pieprzyć z jednym klientem, nie myślała o niczym, nie była w stanie o czymkolwiek myśleć, zawładnęła nią żądza sexu. Sexu dającego jej niesamowita rozkosz. Jarek i Tomek prześcigali się nawzajem z wymyslaniem nowych pozycji. Obaj też byli o kresu swoich sił ale widok pięknej dziewczyny, lśniącej od potu i swoich własnych soków, dziewczyny, która nie pragnęła nic innego, tylko rżnąć się z nimi, dodawał im sił. W końcu nadeszła chwila spełnienia, na która wszyscy tak długo czekali. Jarek i Tomek wciągnęli swoje kutasy, zaczęli je brandzlować tuż przy twarzy Magdy. Na swoja nagrodę dziewczyna nie musiała długo czekać a jej rozmiar przekroczył wszelkie oczekiwania Magdy. Dwie pulsujące rozgrzane armaty eksplodowały niemal w tym samym momencie. Kiedy sperma trysnęła na twarz Magdy przeżyła kolejny orgazm, jęknęła z rozkoszy. Z dwóch kutasów poleciały strumienie białej, gęstej i ciepłej spermy. Twarz Magdy cała była zlana sperma, miała ja na włosach i dokładnie na całej twarzy. Jej otwarte usta też zostały nagrodzone i dwa strumienie spermy wypełniły je po brzegi. Ciepła sperma spływająca Magdzie po twarzy, szyi, pięknych jędrnych cycuszkach doprowadzała ja wprost do szaleństwa. Łapczywie zlizywała ze swojej twarzy cała spermę, która stała się niczym źródło życia. Na piersiach rozsmarowała spermę rękami niczym balsam. Po tym wszystkim Magda opadła wyczerpana na łóżko a jej zgrabniutkie ciało błyszczało się jeszcze od świeżej spermy. Magda zgodnie z obietnica dostała 1000 złotych i wróciła na ulicę. Alfonsowi dała tyle kasy ile normalnie mu dawała jak była z jednym partnerem bo przecież w samochodzie w przyciemnianymi szybami nie widać było, że facetów było dwóch (a taki właśnie samochód mieli Tomek i Jarek). Magda była już dosyć zmęczona i chciała iść do domu ale po jakimś czasie czekania na kolejnego klienta, pojawił się samochód. Tak się złożyło, że podjechał do Magdy. Facet w zapytał się Magdy czy chce dobrze zarobić?
- Pewnie, że tak (padła odpowiedz)
- No to wskakuj malutka.
- Słuchaj dostaniesz 2000 jak pojedziesz teraz ze mną do mnie do domu.
- 2000??? To co ty chcesz robić? (zapytała ze zdziwieniem Magda)
- Wiesz co to jest gangbang?
- Nie wiem (odpowiedziała Magda)
- To jest seks z kilkoma partnerami na raz (odpowiedział mężczyzna)
- Z kilkoma, to znaczy z iloma?
- A na przykład z dziewięcioma.
Magda trochę nie wiedziała co ma odpowiedzieć, wyobraziła sobie 9 napalonych gości, którzy ja rżną, z drugiej strony pomyślała jaka to musi być jazda, skoro tylko dwóch dało jej taka rozkosz, to co dopiero 9, no i 2000 złotych. Po chwili odpowiedziała:
- OK., będę się z wami rżnęła za 2000 (i pojechała z mężczyzna do jego domu)
Kiedy weszli do pokoju mężczyzna, który ja przywiózł powiedział:
- No panowie ta kurewkę dzisiaj będziemy jebali!!!
Pojawiły się zaraz okrzyki w stylu:
- Choć tu do mnie cukiereczku!
- Zerżniemy cię tak że zapomnisz jak się nazywasz.
- No rozbieraj się głupia kurwo, co tak stoisz!!!
Magda trochę się przestraszyła bo wszyscy byli nieźle najebani. Ale cóż, odwrotu już nie było, więc zdjęła swoja sukienkę i powiedziała:
- No, który pierwszy?
Mężczyźni gdy zobaczyli jej piękne ciało, wypili zdrowie tego co przywiózł Magdę. Jednocześnie zaczęli się rozbierać i krzyczeć, klękaj kurwo będziesz nam obciągała teraz. Magda weszła między 9 nagich mężczyzn i uklękła. Kutasy mieli różne, jeden grubszy, drugi dłuższy, ale trafiły się też takie okazy, że Magda zaczęła się obawiać o swoja cipkę. Czterech mężczyzn miało olbrzymie pały i Magda oczywiście od razu dossała się do jednej z nich. Dwie kolejne wzięła do rak i tak co jakiś czas zmieniała fiuta w swoich ustach. Pozostali nie stali bezczynnie, obmacywali piękne cycuszki Magdy, pieścili jej szparkę wkładając do niej palce. W końcu kiedy wszystkim pały stały już na baczność, zaczęła się orgia. Pierwszy w cipce Magdy zagościł największy, wszedł w nią ostro i mocno zaczął ja rżnąć. Mężczyzna wsadzał jej niemal całego kutasa. Magda czując jak rozrywa ja od środka wydała z siebie głośny jęk rozkoszy. Zaraz jednak jej głośne wzdychania zostały uciszone, przez jednego z mężczyzn. Wsadził on swojego draga do ust Magdy i zaczął je ostro posuwać. Reszta zrobiła sobie jakoś miejsce i zaraz w tyłeczku Magdy znalazł się olbrzymi fiut. Była więc rżnięta przez trzech kolesi na raz. Było to dla niej niesamowite uczucie. Po chwili czekający w kolejce wykombinowali, że mogą Magdzie podawać kutasy do rak. Kiedy poczuła w swoich dłoniach wyprężone penisy, instynktownie zaczęła je masować. Pierwszy orgazm Magdy nadszedł i sprawił jej niesamowita rozkosz. Rżnęli ja tak dość długi czas, zmieniając się przy tym. Magda szybko zaczęła tracić siły, bo przecież już tego wieczora miała dużo atrakcji. Nagle poczuła jak kutas w jej ustach naprężył się i wystrzelił strumieniem spermy. Ciepła biała substancja pociekła po twarzy Magdy sporo też trysnęło jej do ust, jeszcze nie zdążyła przełknąć jednej dawki a tu drugi facet spuścił się na jej twarz. Pomieszana sperma z dwóch kutasów bardzo ja podnieciła, kiedy przełknęła cały ten ładunek do jej ust wsunął się kolejny wyprężony penis. Mężczyźni po kolei zaczęli się na nią spuszczać. Jeden eksplodował w jej cipce, drugi w tyłeczku, trzech spuściło się obficie na jej cycuszki i brzuch a kolejny trysnął bardzo dużym strumieniem na twarz Magdy. Jednak to nie był jeszcze koniec zabawy, wszyscy w chwilę doprowadzili swoje kutasy do ponownego wzwodu i dalej rżnęli nastoletnia kurwę. Kiedy Magda czuła smak spermy w ustach, połączony z uczuciem rozkoszy wywołanym przy fiuta poruszającego się w jej ustach niczym tłok, kiedy czuła jak całe jej rozpalone ciało ocieka sperma, kiedy czuła jak kolejne pały wchodzą i rżną jej cipkę i dupkę, wypełniona juz sperma, jeszcze szybciej, to wszystkie te impulsy wywołały kolejny tego wieczora mega orgazm. Przez cały ten czas Magda swoim ciałem dawała przyjemność pięciu mężczyznom na raz. Po jakimś czasie zaczęli wymyślać coraz to nowe pomysły. Rżnęli ja na dwie pyty w cipce albo w dupci a nawet próbowali w usta. Magda już była półprzytomna, nie wiedziała gdzie jest. Jeden z mężczyzn wpadł na pomysł, poszedł do kuchni i przyniósł kostkę lodu, która wsadził w rozpalona cipkę Magdy. Było to bardzo dziwne uczucie dla dziewczyny. Potem zaraz jakiś kutas wepchnął nie roztopiona jeszcze kostkę lodu głębiej. Magdę przeszedł bardzo przyjemny dreszcz. Na dobra sprawę nie wiedziała nawet co go spowodowało. Nagle jej cipka i dupcia zostały pozbawione rżnących je kutasów ale Magda szybko dowiedziała się dlaczego. Wszyscy ustawili się w kolejce i po kolei spuszczali się w jej usta. Stanęło przy niej trzech facetów i brandzlowali swoje kutasy tuż przy jej twarz i niemal jednocześnie spuszczali się ogromna ilością spermy wprost do jej ust i na twarz. Magda łapczywie połykała świeżutka spermę która trafiła do jej ust ale gdy ledwo zdążyła ja przełknąć kolejna trójka spuszczała się na jej buźkę, to było niesamowite uczucie. 6 porcji spermy niemal jednocześnie wypełniało jej usta i ciekło po jej twarzy. Ostatnia trójka mężczyzn także zrobiła to co poprzednicy oblewając jej twarzyczkę sperma. Tyle spermy nie spodziewała się mieć na swojej twarzy i w ustach. Kiedy to druga trójka spuszczała się na Magdę, pierwsze trio już rżnęło na nowo jej zostawiona bez opieki cipkę i dupcię. No i po tym zbiorowym spuszczaniu wszyscy zaczęli rżnąć, będącą już u kresu sił dziewczynę. W pewnym momencie mężczyzna, który trzymał swojego kutasa w ustach Magdy powiedział do innych:
- patrzcie na to! - i w tym momencie wyjął kutasa z jej ust, porządnie się spuścił do buzi Magdy i od razu po spermie z jego fujary poleciał złoty deszcz, wprost w usta Magdy.
Żółty płyn spływał po jej twarzy a w ustach zmieszał się ze sperma, Magda poczuła dziwny smak tej mieszanki i z podnieceniem zaczęła spijać każda kropelkę.
- Nie no, nie będziemy jej tego robić (powiedział jeden z mężczyzn)
Wszyscy się na to zgodzili ale niewielka ilość żółtego płynu Magda i tak miała już na swojej twarzy. Rżnęli ja razem jeszcze przez pewien czas a potem stanęli nad nią i spuszczali się po kolei na rozgrzane ciało dziewczyny, które i tak już było całe w spermie. Kiedy cała ta zabawa się skończyła Magda poszła pod prysznic. Kąpiel trochę ja orzeźwiła i jak wyszła z łazienki w mieszkaniu było już tylko 3 mężczyzn. Jeden z nich podszedł do Magdy i dał jej wypracowane pieniądze. Kiedy wyszła na ulicę było już prawie jasno, wzięła taksówkę i pojechała do domu. Wchodząc do mieszkania zapomniała się przebrać ale na szczęście rodzice jeszcze spali. Położyła się wyczerpana spać ale ze świadomością, że zarobiła sporo kasy.


Podziel się
oceń
7
4

komentarze (8) | dodaj komentarz

Kolega z dawnych lat

piątek, 18 sierpnia 2006 2:06
   O Boże. Zaraz ja wezmie. Będzie ja miał. Wejdzie w nia. Nie dbał o Henryka. Nie dbał o spiace obok dzieci. To wszystko było nie ważne. Ogarnęła go dzika, zwierzęca żadza seksu. Szybszym ruchem zaczał rozpinać po kolei wszystkie guziki jej koszuli nocnej. Gdy to zrobił, odsunał się od niej i ułożył ja na wznak. Odrzucił kołdrę. Dopiero teraz mógł się jej przyjrzeć. W panujacym w pokoju półmroku podziwiał jej cudowne, kuszace kształty. Rozchylił jej rozpięta koszulę nocna na boki. Duże, pełne piersi ułożyły się równomiernie na jej klatce piersiowej, czekajac na pieszczoty. I te sterczace sutki z ciemnymi obwódkami. Podziwiał jej zgrabny, lekko zaokraglony brzuszek, fantastyczne uda. Białe majtki ciasno opinały wydatny wzgórek łonowy. Wyciagnał rękę, dotknal tego delikatnego miejsca i zaczal ja tam piescić. Miał wrażenie, że Joanna zaczęła szybciej i głębiej oddychać. Piescił ja coraz intensywniej. W końcu odsunał na bok cieniutki materiał. I dotknał jej nagich, goracych, wilgotnych płatków. Cudowna, rozkoszna. Piescił ja dalej. Powoli, niesmiało zaczał penetrować jej norkę. Jednym palcem, dwoma. Wsuwał i wysuwał, rozsmarowujac wilgoć dookoła jej płatków. Była wygolona. Jedynie z drobnym meszkiem dookoła. Poczynał sobie coraz smielej. Posuwał ja palcami coraz gwałtowniej. Aż Joanna jęknęła. Poruszyła się. Zbyszek gwałtownie przerwał pieszczoty. Nie chciał aby się jeszcze obudziła. Za wczesnie. Sam był jednak też maksymalnie podniecony. Uznał, że nie ma co dłużej zwlekać. Chwycił jej majtki oburacz i próbował delikatnie zsunać. Miał trochę trudnosci, ale szarpnał mocniej i zsunał je z bioder kobiety. Dalej poszło już łatwiej. Z nóg zdjał je bez problemu. Joanna zaczęła się jednak przebudzać. Widocznie będac w podnieceniu, odruchowo sięgnęła dłonia do swojego krocza. Rozchyliła uda i przesunęła palcami po swojej cipce. Dotykała się z wprawa. Zbyszek nie wierzył własnym oczom. O tym nawet nie marzył. Oto Joanna w półsnie, naga, całkowicie otwarta przed nim masturbuje się. Jej ciało nie miało przed nim teraz tajemnic. Widział dokładnie każdy centymetr jej boskiego ciała. Druga dłoń położyła na piersi. Zaczęła piescić sutek. Ciagle w półsnie z zamkniętymi oczyma. Zbyszek nie mógł już dłużej czekać. Jeszcze chwila a wytrysnie jesli nie zazna z nia prawdziwego kontaktu. Dosłownie rzucił się na nia. Zbliżył kutasa do jej cipki, naparł na nia i wslizgnał się swoim twardym penisem w jej rozpalona norkę bez żadnego problemu. Była niewyobrażalnie delikatna, miękka, wilgotna i goraca zarazem. Joanna nadal się masturbowała. Zbyszek czuł jej dłoń ocierajaca się o jego kutasa. Boże, co za szał. Przyssał się do jej drugiej, wolnej piersi. Zaczał piescić ustami jej sutek. Kobieta jęknęła rozkosznie. Gwałtownie poruszał biodrami, zaczał ja posuwać. Rozkosz penetrowania jej wnętrza była nie do opisania.
- Ooooch... Heniu - jęknęła powoli się rozbudzajac w przeswiadczeniu, że to jej maż ja posuwa. Uniosła nieco biodra w gescie oddania, poddajac się mężczyznie i ułatwiajac głębsza penetrację. Zbyszek posuwał ja w dzikim szale. Opusciła biodra, ale za to objęła go teraz swoimi nogami. Zaplotła mu nogi na posladkach i przyciagnęła do siebie. Mocno, bardzo mocno. Dzięki temu penetracja była jeszcze dobitniejsza, jeszcze głębsza. W dodatku zarzuciła mu ręce na szyję i przytuliwszy się do niego pocałowała go w usta. Zaczęli się całować goraco, namiętnie. Penetrowali językami wnętrze swoich ust. Joanna pojękiwała coraz częsciej i coraz głosniej. Co za rozkosz czuć tę kobietę pod soba, czuć żar jej rozpalonego ciała, jej goracy oddech na twarzy i wsłuchiwać się w jej ekstatyczne jęki. Joanna już rozbudzona na moment otworzyła oczy. Spojrzała na swego kochanka sennym, wzrokiem. Miała cudowne, ciemne, duże oczy. Zamknęła je po chwili z powrotem. Zaraz jednak ponownie je otworzyła. Tym razem rysowało się w nich zdziwienie, które zaraz przeszło w przerażenie. Rozpoznała bowiem kto ja pieprzy.
- O Boże... - jęknęła - o Boże, Zbyszek!
- Cicho Asiu, cichutko - uspokajał ja nie przerywajac ja posuwać.
- Boże, co ty robisz, Zbyszek, przestań! - natychmiast wyswobodziła go z uscisku w jakim go do tej pory trzymała.
- Cicho kotku, wszyscy spia, pobudzisz ich - ciagle ja posuwał.
- Zostaw mnie, przestań, przestań natychmiast - próbowała się wyswobodzić.
- Czyż nie jest ci dobrze? Nie przerywaj tego, nie teraz - przypierał ja mocniej do łóżka.
- Nie, Zbyszku, proszę, nie rób tego, Zbyszku proszę... - próbowała się wyrwać coraz mocniej.
Dłonie oparła o jego ramiona próbujac go zepchnac z siebie.
Zbyszek uznał, że Joanna może mu się rzeczywiscie wyrwać. Chwycił więc szybko jej rękę w nadgarstku i wygiał na bok. Druga rękę wygiał na drugi bok. Leżała teraz pod nim bezbronna z rozrzuconymi na boki ramionami. Trzymał ja mocno przygniatajac jej ręce w nadgarstkach do łóżka. Nie mogła się wyrwać.
- Zerżnę cię. Nie przeszkodzisz mi. Od tak dawna o tym marzyłem, żeby cię wziać. Żeby ssać twoje piersi. Żeby spuscić się w twoja sliczna cipkę. I teraz nareszcie to mam. Mam cię - wysapał jednym tchem.
- Nie zbyszku, proszę nie...
- Odpręż się, przecież to cię podnieca. Chciałas tego. Skorzystaj z okazji. Daj z siebie wszystko. Oddaj mi się.
- Boże co my robimy... Boże... - rozwarła szeroko swe uda i uniosła biodra w gescie oddania, potęgujac rozkosz u obojga.
- Taaak, o taaaak - wchodził w nia jeszcze głębiej, jeszcze gwałtowniej.
Czuła wyraznie w sobie każdy jego ruch. Miał dużego penisa. Większego niż jej maż. Rozciagał jej cipkę sprawiajac jej niesamowita rozkosz. Teraz, kiedy już oddała mu się całkowicie, Zbyszek puscił jej nadgarstki. Majac wolne ręce mógł się zajać pieszczeniem jej wspaniałych piersi. Joanna jęczała z nieopisanej rozkoszy jaka jej sprawiał. Zapomniała zupełnie o spiacych tuż obok dzieciach. Oto Zbyszek ja posuwał, a ona pragnęła teraz już tylko jednego - ostrego, bezkompromisowego seksu. Była maksymalnie rozpalona i potrzebowała zaspokojenia. A ten mężczyzna jej to teraz dawał. Czuła, że dochodzi. Gorace dreszcze przebiegały całe jej ciało. Rodziły się tam, w jej rozpalonej, rozwartej cipce i rozchodziły promieniujac na całe ciało. Aż po czubki palców. Dawno nie przeżywała takiego seksu. Joanna czuła, że już dłużej nie wytrzyma. Jeszcze kilka pchnięć, jeszcze troszkę i... pękł kielich niebiańskiej rozkoszy. Potężne spazmy targnęły jej rozpalonym ciałem. Napięły się wszystkie jej mięsnie. Wydała przeciagły jęk i wygięła się pod Zbyszkiem w łuk, wypinajac swoje dorodne piersi. Dzięki temu Zbyszek mógł je jeszcze intensywniej piescić. Czuł skurcze jej pochwy na swoim penisie. Wykonał jeszcze kilka ruchów i też eksplodował w niej. Wtłoczył w jej gorace wnętrze olbrzymia ilosc spermy. Goraca i lepka maz wypełniła ja sprawiajac ich seks jeszcze przyjemniejszym. Zbyszek nadal ja posuwał. Jego penis nadal był duży i twardy. Nadal był podniecony. Zbyszek nadal piescił jej piersi. Teraz jeszcze złożył na jej ustach długi, namiętny pocałunek. Jeszcze pieprzyli się przez kilka minut, po czym ich zapał powoli wygasał. Ich ruchy stały się wolniejsze. Ale za to pełne czułosci. Piescili się nawzajem delikatnie. Wymieniajac musnięcia i pocałunki. W końcu Zbyszek zsunał się z niej zaspokojony i położył się obok. Przykryli się kołdra. Joanna przewróciła się na bok, tyłem do Zbyszka, a przodem do dzieci. Dopiero teraz uswiadomiła sobie ich obecnosc. Spały. Całe szczęscie. Jakby miała wytłumaczyć Pawłowi, gdyby się obudził, to co robiła przed chwila z wujkiem Zbyszkiem? Przecież widziałby wszystko dokładnie. To, jak wujek leży nagi, na niej. Ona też naga. I jak wchodzi w nia, jak ja posuwa. Widziałby każdy szczegół. Tymczasem wujek Zbyszek przytulił się do niej od tyłu i czule objał ja ramieniem. Nie protestowała. Potrzebowała teraz poczucia bliskosci mężczyzny. Zmęczona zasnęła w jego ramionach. Switało. Joanna obudziła się. Cos ja zbudziło. Cos dużego i twardego wciskało się od tyłu między jej uda. Uniosła głowę i rozejrzała się. Była w pokoju dzieci. Spały na łóżku obok. A przy niej... Tak, teraz przypomniała sobie zdarzenia ostatnich godzin. Zbyszek okazał się swietnym kochankiem. Teraz wtulony dobierał się do niej ponownie. Na sama mysl tego, że może przeżyć to jeszcze raz poczuła ciarki i ciepło rodzace się w kroczu. Ale teraz to co innego. Było już jasno. Dzieci mogły się obudzić w każdej chwili. Musi wstać. Musi isc do łazienki. Tym bardziej, że leży nago pod kołdra. Zbyszek też jest nagi. Jak wytłumaczy to Pawłowi, jesli się obudzi? Tak, musi teraz wstać. Lecz Zbyszek dobierał się do niej coraz smielej. Ramieniem, którym ja obejmował piescił jej piersi, a między posladki wsunał swojego wyprężonego znowu penisa. Wsuwał go głębiej i głębiej. W końcu poczuła jak otarł się o jej płatki. Zadrżała.
- Nie, Zbyszku, teraz to już dosyć.
- Cicho, tylko mały numerek.
- Nie, proszę, jest już jasno. Musimy wstać.
Ale Zbyszek mało sobie robił z jej protestów. Dłoń, która przed chwila piesciła jej piersi, zsunęła się teraz w dół jej ciała. Poprzez brzuszek, podbrzusze dotarła do jej wzgórka łonowego. Od tyłu piescił ja penisem a z przodu dłonia. Wspomnienia minionej nocy odżywały. Jej podniecenie znowu narastało. Piescił ja tak kilka minut, po czym zauważywszy, że jest już wilgotna, zaczał wsuwać palce jej w szparkę. Penetrował ja delikatnie, z wprawa. Ich podniecenie potęgowało się. Jęknęła z rozkoszy.
- Wezmę cię od tyłu - szepnał jej do ucha.
- Nie, nie - protestowała jeszcze, ale była zbyt podniecona, aby teraz mu przerwać.
Zbyszek odsunał się od Joanny, ułożył ja na brzuchu i odrzucił kołdrę. Obnażył całkowicie jej nagie ciało. Tu, przy dzieciach.
- Co robisz? - jęknęła.
- Wypnij pupcię - szepnał.
- Co? Zwariowałes, przykryj mnie.
- Wypnij tyłek, zrobimy to szybko, nie obudza się - chwycił w ręce jej biodra unoszac je do góry.
Joanna w końcu sama wypięła tyłeczek, podkurczajac zgięte w kolanach nogi. Rozwarła je przy tym wystawiajac swoja szparkę Zbyszkowi. Ten przesunał dłonia po jej rozwartej, mokrej cipce, po czym nie czekał już dłużej. Usadowił się za nia i zbliżył do niej swojego nabrzmiałego penisa. Otarł się nim o płatki Joanny. Zadrżała.
- Wez mnie, teraz, proszę - jęknęła, unoszac tyłeczek jeszcze wyżej.
Zbyszek przytknał czubek penisa do jej rozpalonej szparki i naparł delikatnie. Wchodził powoli, z rozmysłem, celowo przedłużajac ten akt, rozkoszował się jej goracym wnętrzem. Wchodzac w nia rozciagał ja stopniowo coraz głębiej. Słyszał jej przyspieszony oddech. Wiedział, że ja też to rozpala. Długo trwało, zanim wszedł w nia na cała długosc penisa. Był w niej cały. Niesamowite uczucie. Pochylił się i objał ja rękoma. Chwycił w dłonie jej pełne piersi. Miała niesamowicie sztywne, sterczace sutki. Zaczał ja piescić. Zaczał ja posuwać. Ale nadal powoli, powolutku, z rozwaga. Joanna odchodziła od zmysłów. Swiat jej wirował w głowie. Teraz była tylko ona, jego dłonie na jej piersiach i jego kutas w niej. Nic więcej dla niej nie istniało. Znowu pragnęła ostrego seksu, a on robił to tak powoli. Celowo przedłużał ten stan. Delektował się jej ciałem.
- Szybciej, proszę, wez mnie - jęknęła.
Ale Zbyszek nie robił sobie nic z jej prosby. Nadal posuwał ja bardzo wolno. Poza w jakiej teraz była umożliwiała mu niesamowicie głęboka penetrację. To było cos fantastycznego. W końcu czuł jednak, że jego orgazm się zbliża. Posuwał ja stanowczo, mocno i głęboko wchodzac za każdym razem. Cały czas jednak robił to powoli. Jeszcze dwa pchnięcia, jedno i... ponownie wstrzelił goracy ładunek do jej wnętrza. To była niesamowita rozkosz. Tej nocy posiadł ja po raz drugi. Po raz drugi ja miał. Cudowna, rozpalona, seksowna. Joanna też po raz drugi poczuła goraco rozlewajace się w jej wnętrzu. Potrzebowała jednak czegos więcej.
- Zerżnij mnie - wyszeptała.
- Co? - jęknał w odpowiedzi.
- Zerżnij mnie, szybko, rżnij mnie mocno, proszę...
Zbyszek nie mógł odmówić takiej prosbie. Objał ja mocniej i zaczał ja posuwać ostro i gwałtownie. jego cały czas nabrzmiały kutas swidrował w pochwie Joanny, sprawiajac kobiecie niesamowita rozkosz. O to jej chodziło. Tego chciała. Znowu ostrego, szybkiego seksu. Czuła jak dochodzi. Jak kielich rozkoszy ponownie się przepełnia. Jak rozlewa się na całe jej ciało. Traciła zmysły. Mdlała. Sama też poruszała biodrami, aby głębiej i mocniej nadziać się na ten pal. Szybciej, szybciej, jeszcze, jeszcze...
- Aaaach... - wyrwało się jej z ust, gdy sięgnęła szczytów.
Rżnęli się ostro przez kilka długich minut. Jednak i teraz ich podniecenie stopniowo wygasało. Z czasem zwalniali tempo, wolniej i wolniej. Aż w końcu wyczerpani, ale szczęsliwi padli na posciel. Przykryli się kołdra. Zbyszek cały czas wtulony był w plecy Joanny. Objał ja czule i piescił delikatnie. Po kilkunasto minutach Joanna jednak wstała, narzuciła na siebie koszulę nocna i wyszła z pokoju. Zbyszek odprowadził ja pożadliwym wzrokiem. W końcu jednak i on ubrał się i poszedł do swojego pokoju. Było po piatej. Jeszcze na trochę może się zdrzemnać. Rano zjedli razem sniadanie. Henryk przepraszał Zbyszka, że tak szybko zasnał, że nie dotrzymał mu towarzystwa.
- Nic nie szkodzi. Naprawdę nie przejmuj się.
- Czy dobrze spałes? - dopytywał się Henryk.
- Wysmienicie. Jak nigdy dotad - Zbyszek spojrzał na Joannę.
Kobieta zarumieniła się i spusciła głowę. Po sniadaniu Joanna pożegnała się ze Zbyszkiem w korytarzu. Henryk odprowadzał go do samochodu. Gdy podeszli do samochodu, Zbyszek otworzył drzwi.
- A niech to, zapomniałem zegarka - zauważył Zbyszek - Leży pewnie na stoliku, przy łóżku. Zaraz przyjdę.
Cofnał się do domu zostawiajac Henryka przy otwartym samochodzie. Wszedł do domu i udał się do pokoju. Tak jak przypuszczał, zegarek leżał na stoliku. Zbyszek wział go w kieszeń i wyszedł z pokoju. Mijajac kuchnię, rzucił wzrokiem do srodka. Joanna stała przy zlewie. Zmywała naczynia. Wygladała bardzo ponętnie w tej swojej kusej sukience. Zbyszek nie mógł się oprzeć. Podszedł do niej od tyłu i złapał za jędrne posladki.
- Co? Co... to ty? Co tu robisz? - krzyknęła zaskoczona.
- Wróciłem na chwilkę po zegarek. Gzie dzieciaki?
- Bawia się w swoim pokoiku. Zwariowałes? Pusc mnie.
- Masz cudowny tyłeczek - szepnał jej do ucha, pieszczac oba posladki.
- Zbyszek, nie możemy teraz...
- Dzieci nie ma, a Henryka mamy na oku, patrz - zlewozmywak był pod oknem, tak, że oboje stojac przy nim widzieli samochód i stojacego przy nim Henryka.
- Mamy jeszcze kilka chwil dla siebie - piescił ja coraz gwałtowniej.
- Wariat - jęknęła Joanna, jej podniecenie narastało - Henryk zaraz wróci.
- Wtedy my przerwiemy - to mówiac zadarł Joannie sukienkę do góry i chwycił jej tyłeczek przez majtki.
- Zbyszek, przyhamuj troszkę - jęknęła, ale on już wsunał dłonie do jej majtek pieszczac nagie posladki.
- Popatrz - Zbyszek zauważył, że do Henryka podszedł sasiad, zapalili, zaczęli rozmawiać - teraz tak szybko nie wróci.
Po tym stwierdzeniu Zbyszek chwycił jej majtki i jednym ruchem zsunał je z tyłeczka Joanny. Opadły na podłogę. Joanna nie zdażyła zaprotestować, gdy Zbyszek pchnał ja tak, że pochyliła się, opierajac się o blat szafki i wypinajac jednoczesnie swój ponętny tyłeczek. Zbyszek wsunał dłoń między jej uda i błyskawicznie dotarł do jej muszelki. Zaczał ja piescić. Joanna jęknęła poddajac się. Oboje obserwowali Henryka, żeby w razie czego od razu przerwać pieszczoty. Po chwili jednak Zbyszek, podniecony, rozpiał spodnie wysuwajac swój nabrzmiały już organ.
- Nie, nie tutaj - Joanna nie chciała ryzykować, ale Zbyszek przytrzymał ja mocno.
- Wezmę cię, nic nam nie przeszkodzi - to mówiac rozsunał uda kobiety i zbliżył swojego penisa do jej szparki. Naparł przez moment i gładko wszedł do wilgotnego wnętrza.
- Aaaach, nieee... - jęknęła - przestań...
- Mam cię - szepnał jej do ucha pochylajac się aby chwycić w dłonie jej piersi.
Zaczał ja posuwać, szybko, gwałtownie, spieszac się aby zdażyć nim Henryk wróci. Ale on stał tam ciagle rozmawiajac z sasiadem. Joanna i Zbyszek szybko dochodzili.
- O taaak, taaak - mamrotał podniecony Zbyszek.
Joanna pojękiwała co jakis czas. W miarę nadchodzacej fali rozkoszy Zbyszek posuwał ja coraz szybciej, coraz gwałtowniej. Joanna mdlała. Stała oparta o szafkę, czujac jego dłonie sciskajace jej piersi i jego sztywnego penisa swidrujacego jej cipkę. Jeszcze kilka ruchów, jeszcze chwilka, jeszcze, jeszcze... Orgazm przyszedł silny i gwałtowny. Targnał jej seksownym ciałem. Napięła mięsnie, zesztywniała. To przyspieszyło wytrysk Zbyszka. Po raz trzeci wystrzelił w niej wtłaczajac w jej pochwę lepka, gesta spermę. Posuwał ja nadal szybko, gwałtownie, delektujac się jej wspaniałym ciałem, starajac się zapamiętać na długo to uczucie... W końcu wysunał się z niej, zapiał spodnie i pocałowawszy Joannę na do widzenia skierował się do wyjscia. Joanna długo jeszcze stała w rozkroku, nie mogac się otrzasnać z minionych wydarzeń.

Podziel się
oceń
3
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

POMYŁKOWY SMS

wtorek, 15 sierpnia 2006 22:39
   

   Patryk poznał Magdę przez przypadek.. Kwestia jednej cyfry w numerze telefonu.. Jeden wysłany omyłkowo sms.. I to nie byle jaki, bo mocno erotyczny.. Dzięki temu Magda miała jako taki obraz Patryka i czytając tego smsa w myślach uśmiechnęła się. Podoba mi się. Musi lubić seks. Tak jak ja. Odpisała na tego smsa dosyć pikantnie z zaznaczeniem że to raczej pomyłka... i tak zaczęła się ich znajomość. Latem Patryk wybierał się na trzydniowa delegację. Ponieważ jechał do Gdańska powiadomił o tym Magdę która mieszkała w Gdyni. Umówili się że zesemesuja się gdy Patryk będzie miał wolny czas. Wyjechał na delegacje w poniedziałek wczesnie rano. Na miejscu był przed południem. Konferencja trwała do wieczora i zakończyła się bankietem który skończył się w nocy. Rano zaspał na sympozjum, a potem raz po raz drzemał na sali. Po obiedzie miały być jeszcze wygłaszane referaty, ale odpucił je sobie. Wrócił do hotelu, wział prysznic i położył się na łóżku z telefonem w ręce. Napisał smsa do Magdy i czekał. Odpisała po chwili. Ucieszył się i zaproponował spotkanie. Umówili się za godzinę pod Dworcem Głównym w Gdyni. Magda miała mieć na sobie błękitna sukienkę. Wstał i wyszedł. Miał ze sródmiecia Gdańska ponad 20 km do dworca w Gdyni i zajęło mu to przeszło pół godziny. Czekał w samochodzie pod dworcem i w końcu ja zobaczył. Blondynka w błękitnej sukience. To była Magda. Wysiadł z samochodu i zaczał isc w jej kierunku. Magda zobaczyła go, usmiechnęła się i pomachała mu ręka.
- No hej. Wreszcie na żywo się widzimy - powiedział Patryk podchodzac.
- Tak.- usmiechnęła się Magda - A tak prawdę mówiac to nie wierzyłam że do tego dojdzie.
Rozmawiali przez chwilę przy samochodzie. Patryk w tym czasie zastanawiał się czy Magda ma na sobie stanik i majteczki. Już parę razy miał na końcu języka to pytanie ale się wstrzymywał w ostatniej chwili.
- Idziemy nad morze? - zaproponował po jakims czasie Patryk.
- Mam je na co dzień umiechnęła się Magda - Może nad jezioro?
- A macie tutaj jakies?
- Żarnowieckie. No tylko musielibysmy jechać kilkanascie kilometrów.
- No to jedziemy.
Po drodze cały czas rozmawiali o błahostkach ale Patryk nie mógł przestać mysleć o tym co ma Magda pod sukienka.
- Myslami chyba jestes gdzies indziej - usłyszał nagle Patryk.
Wyjeżdżali własnie z Wejherowa. Patryk przez chwilę był lekko speszony jakby został przyłapany na czyms.
- Zastanawiam się cały czas czy masz majtki bo doszedłem do tego że jestes bez stanika - wypalił w odpowiedzi.
- Po prostu sprawdz - powiedziała Magda umiechajac się kusicielsko.
Tylko moment Patryk zastanawiał się czy Magda nie żartuje. Po chwili jego ręka zsunęła się z gałki skrzyni biegów i znalazła się na gołym udzie Magdy. Przesunał ja powoli do góry i dotknał wilgotnej szparki. Przesunał po niej palcem, wsunał koniuszek i pogłaskał cała ręka.
- Zawsze jest wilgotna jak jestem obok mężczyzny który mi się podoba - powiedziała Magda.
Patryk nie odsunał ręki tylko cały czas głaskał szparkę Magdy. Czuł jak powoli robi się ciasno u niego w spodniach. Magda zaczęła napierać na jego palce domagajac się głębszych pieszczot.. Po chwili poczuł jej rękę jak rozpina guziki przy jego spodniach. Droga była pusta ale trochę zwolnił i po chwili poczuł jak wyswobodzony ze spodni penis laduje w wilgotnych ustach Magdy. Wkładała go całego do buzi prawie go połykała więc po chwili wystawał sterczacy i twardy ze spodni. Magda zaczęła na przemian ssać, lizać i połykać. Patryk w tym czasie rękę zsunal po Magdy plecach i sięgnał za sukienkę podciagajac ja z tyłu do pasa. Przesunał dłonia po jej pupie i sięgnał do szparki. Zanurzył w niej palec, po chwili dwa. Starał się wsunać je jak najgłębiej przez co cały czas lekko przysuwał Magdę do siebie dzięki czemu z kolei było mu coraz wygodniej operować palcami. Zaczał piecić wewnętrzne scianki szparki przesuwajac palcami raz po raz w okolicach łechtaczki. Usłyszał głębokie westchnięcie pomieszane z cichym jęknięciem. Magda wyciagnęła jego członka z ust i scisnęła ręka powoli przesuwajac ja do góry. Jego główka zrobiła się purpurowa i błyszczała, a z czubka wyciekła lepka maz. Magda umiechnęła się i z rozkosza zlizała to co wypłynęło. Patryk zjechał z drogi na jakas lesna drogę i po kilkunastu metrach zatrzymał samochód. Magda wyprostowała się i usiadła rozsuwajac szeroko nogi.
- Sciagnij spodnie - mrugnęła do Patryka pieszczac się.
- Własnie to zamierzałem zrobić - odrzekł Patryk umiechajac się i patrzac jak Magda się piesci.
- Chce zobaczyć też jak się piescisz - powiedziała Magda.
Po chwili oboje sami piescili się patrzac jak się piesci druga osoba. Z Patryka penisa raz po raz wypływała lepka strużka, a Magda raz po raz oblizywała swe wilgotne palce. Po chwili przesunęła się w stronę Patyka. Patryk przestał się piescić myslac że Magda zaraz wejdzie na niego i oniemiał. Magda dotknęła swa wilgotna szparka drażka skrzyni biegów i przesunęła nia wzdłuż niego. Odsunęła się i oboje przez chwile patrzyli na wilgotny slad jaki został na drażku. Magda znowu przysunęła się do niego i znowu przesunęła się swa szparka po nim. Zaczęła pocierać się o niego. Patryk w tym czasie piescił się i patrzył. Cała główka gałki skrzyni biegów była mokra. Po chwili Magda powoli zaczęła się nasuwać na jej końcówkę. Przymknęła oczy i cicho westchnęła czujac jak jej szparka jest rozpierana przez cos twardego. Bardzo ja to podniecało i czuła że zaraz się nabije na ten sterczacy drażek. Patryk zaczał jej sciagać sukienkę. Widział teraz wszystko jak na dłoni. Główka gałki była okryta wilgotnymi wargami. Magda przesuwała się lekko do przodu i do tyłu jakby chcac rozszerzyć jeszcze swoja szparkę. Po chwili znowu zaczęła się nabijać chcac mieć ja głębiej. Patryk zaczał lizać jej piersi. Brodawki sterczały zachęcajaco i nie musiały długo czekać na jego język. Przygryzał je raz po raz zębami. Po chwili zaczał zsuwać się językiem po jej brzuchu aż dosięgnał łechtaczki. Zaczał drażnić ja sama końcówka języka. Widział teraz z bliska jak Magdy szparka napiera na gałkę skrzyni biegów. Widział jak scieka po jej bokach cos pachnacego. Naslinił palec i zaczał piescić jej druga dziurkę jednoczesnie lizać łechtaczkę. Magda zaczęła coraz głosniej oddychać.. Nagle naparł palcem na druga dziurkę i wsunał powoli do jej srodka. Głosny jęk rozkoszy dał znać że sprawia to Magdzie przyjemnosc. Patryk zauważył ze już prawie cała główka gałki zniknęła we wnętrzu szparki.
- Pójdę do tyłu - głosnym szeptem powiedział Patryk i wysiadł z samochodu. Otworzył drzwi od strony pasażera i przysunał się do slicznego tyłeczka. Jedna ręka zaczsł piescić jej pupę a druga łechtaczkę. Magda po chwili krzyknęła z rozkoszy i wydala gardłowy, głosny i przecisgły jęk. Patryk dopiero po chwili zorientował się że gałka weszła głębiej. Odsunał się trochę i językiem zaczał zwilżać druga dziurkę. Magda trochę ochłonęła po pierwszym spazmie.
- Chce ciebie wreszcie poczuć! - powiedziała powoli wysuwajac z siebie drażek. Wyszli oboje na zewnatrz. Magda położyła się na brzuchu na masce pokręcajac pupa.
- No chodzże już!
Patryk stał patrzac na rozchylona jeszcze szparkę Magdy po niedawnej wizycie gałki skrzyni biegów w jej wnętrzu. Podszedł i wsunał w nia po dwa palce obu rak rozszerzajac ja na boki. Scianki rozsunęły się ukazujac wnętrze szparki. Językiem zaczał przenosić wypływajace z niej soki na druga dziurkę wwiercajac się w nia coraz głębiej. Wysunał obie ręce i zaczał wsuwać cztery palce jednej ręki. Weszły aż do kciuka. Dzięki temu mógł kciukiem napierać na jej druga dziurkę wsuwajac go tyle ile się dało. W tym czasie piescił się druga ręka. Magda jęczała głosno. Wysunał rękę i oblizał. Zaczał ocierać ja o wypływajacy sluz. Szparka cały czas była otwarta. Widać było jej wnętrze. Złaczył wszystkie palce ręki i zaczał powoli je wsuwać. Po chwili jego dłoń weszła do połowy. Wtedy zaczał nia rytmicznie posuwać przez co kawałek po kawałeczku dłoń wsuwała się głębiej w szparkę. Jęki Magdy zaczęły mieszać się z tłumionymi okrzykami. Nagle, poczuł że wargi jej szparki zacisnęły się na jego nadgarstku. Głosny krzyk Magdy potwierdził iż cała ręka znalazła się w jej srodku. Zaczał posuwać Magdę ręka do czasu aż ta krzyczac padła na masce. Powoli wyjał dłoń. Jego członek wszedł bez żadnego oporu. Po chwili jednak poczuł ciepło i Magdy szparka zaczęła powoli się wokół niego zaciesniać. Pozwolił Magdzie nabijać się na siebie. Magda czuła jak jej cieknie po nogach.
- Proszę, zerżnij teraz na koniec moja druga dziurkę wyszeptała Magda.
Patryk wyciagnał mokrego członka i naparł nim na druga dziurkę. Dosc długo niepieszczona pupa zdażyła zamknać swój otworek ale powoli zaczęła przyjmować goracego i dużego goscia. Wreszcie wszedł cały.
- Boli? - zapytał Patryk.
- Tak trochę. Ale własnie tak może bolec. A nawet powinno.
Najpierw Patryk zaczał powoli się poruszać. Po chwili Magda zaczęła nadawać tempo. Patryk parę razy wymierzył jej klapsa. Magda zaczęła się poruszać coraz szybciej. Po odgłosach jakie zaczał wydawać Patryk wiedziała że zaraz wytrysnie. Nie wiedziała kiedy był koniec. Leżała bezwładnie na masce. Czuła jak penis Patryka drży w jej pupie wytłaczajac z siebie resztki spermy. Patryk ugryzł ja lekko w łopatkę i powoli wyszedł z niej. Obróciła się do niego przodem usmiechajac się.
- Jak tak dalej pójdzie to nie dojedziemy nad to jezioro.
I nie dojechali..


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Ciemna alejka

piątek, 11 sierpnia 2006 17:29

Szłam ciemna alejka pod wiszacymi gałęziami. Podszedł do mnie od tyłu jakis mężczyzna tak, że nie miałam czasu zareagować. Poczułam jego nagie ramię dookoła mojej szyi. Wiedziałam, że jesli zacisnie je mocniej zacznie mi brakować powietrza. Druga ręka objał mnie w pasie i przycisnał mocno do siebie. Poczułam, że nie ma na sobie koszuli.
- Jeżeli nie chcesz tego to wystarczy, że powiesz nie - bardziej poczułam jego goracy szept niż go usłyszałam.
Ani drgnęłam. Chciałam go od momentu kiedy wyczułam jego bliskosc. Widzac, że się nie odzywam, zaczał mnie całować po karku i ramionach. Masował mój brzuch zręcznie omijajac moje łono i piersi. Chciał żebym czekała i pragnęła go jeszcze bardziej. Przyciagnał mnie mocniej do siebie i ocierał się o moje posladki. Czułam jego nabrzmiałego fiuta przez cienka sukienkę. Sięgnęłam rękami do tyłu i głaskałam go po jego twardych, płaskich posladkach. Obydwoma rękami sciagnał mi z ramion ramiaczka sukienki i zaczał mnie gładzić po ramionach. Miał duże silne ręce. Pochylił się i lizał mi szyję i ramiona. Po plecach przebiegł mi zimny dreszcz a między nogami pulsował pusty żar. Moje soki spływały mi po nagich udach. On instynktownie wyczuwał czego pragnę. Zerwał ramiaczka sukienki i zsunał mi ja na pas, obnażajac moje nagie piersi, które aż do bólu już pragnęły jego dotyku, języka i zębów. Najpierw delikatnie zaczał je głaskać wnętrzem dłoni. Pózniej chwycił moje sutki między palce i zaczał je lekko, potem coraz silniej, sciskać i szczypać. Moje ciało przylgnęło szczelnie do niego. Chciałam żeby wniknał we mnie, w każdy atom. Głosno oddychałam, a od czasu do czasu, kiedy jego dotyk wydawał się mnie palić od wewnatrz, mój jęk dawał mu znać o rozkoszy jaka mi sprawia. Do tej pory nie widziałam jego twarzy i jakos mi to nie przeszkadzało. W końcu odepchnał mnie i nie pozwalajac mi się odwrócić, pchnał mnie w stronę najbliższego drzewa. Gestem kazał mi się oprzeć o niego rękami i wypiać pupę. Podniósł moja sukienkę, a ponieważ nie miałam na sobie bielizny, jego oczom ukazała się moja dziurka od pupy, otwarta i pulsujaca, nawilżona sokami z mojej stęsknionej cipki. Uszczypnał mnie mocno w miejsce gdzie udo łaczy się z posladkiem i dał mi ostrego klapsa. Jeszcze bardziej się wypięłam i ruchami bioder zachęcałam go do wejscia w którakolwiek z dziurek zechce. Usłyszałam jak rozpina zamek. Kilka chwil czekania wydało mi się wiecznoscia. I wreszcie poczułam czubek jego kutasa na mojej dziurce od pupy. Przycisnał go lekko ale nie napierał. Jedna ręka sięgnał do mojej piersi a druga do mojej sterczacej i twardej jak mały kamyczek łechtaczki. Jego główka nadal ocierała się o moja czarna dziurkę i wędrowała leniwie pomiędzy moimi posladkami. Jego palce zaczęły rytmicznie masować moja łechtaczkę. Kiedy moje jęki stały się prawie krzykiem, cofnał palce i poczułam palacego klapsa na posladku. Nie dajac mi czasu na reakcję, wsunal dwa palce do mojej cipki i sięgnał do tego gładkiego miejsca wewnatrz. Czułam jak jego palce tra gwałtownie o to miejsce i kiedy znowu skurcze mojej pizdeczki zaczęły uwalniać niesamowite ilosci mokrosci gwałtownie wyciagnał palce i znów poczułam palacego klapsa na drugim posladku. Tym razem wiedziałam, że chciałabym być tak traktowana do końca życia. Popchnał mnie niżej tak, że jego fiut swobodnie wsunał się do mojej cipki. Jego rozmiary przyprawiły mnie o drżenie. Nie był długi ale bardzo gruby i mimo, że moja cipka była już niezle wytresowana i przygotowana na wszystko to i tak jego wtargnięcie sprawiło mi ból. Ale tylko na poczatku. Po chwili jego powolne ruchy pozwoliły mi się rozluznić i odprężyć a on widzaz to zaczzł poruszać się nieco szybciej. Poczułam też palec na mojej drugiej dziurce. Najpierw ja delikatnie głaskał i masował po czym powoli zaczał wsuwać palec do srodka. Nie napotkał dużego oporu więc ruchem pół-obrotowym zaczał mi go wsadzać i wyciagać z pupy. Połaczenie tych dwóch przyjemnosci, uczucie wypełnienia w obydwu dziurkach na raz sprawiło, że znowu byłam bliska końca. On czujac moje rytmiczne skurcze, przestał się poruszać i najpierw powoli wyciagnał palec z mojej pupy a pózniej gwałtownie cofnał swojego kutasa z mojej cipki. Mój szok i uczucie samotnosci i pustki było niesamowite. Moja pizdeczka pulsowała pustka a soki teraz już swobodnie wypływały z niej. I zanim zdażyłam się obrócić żeby błagać go o litosc, znowu poczułam palacego klapsa na posladku. A pózniej drugiego na drugim, jeden silniejszy od drugiego. Moje zdziwienie było o tyle większe, że za chwile poczułam jego gorace usta i język na palacych miejscach na mojej skórze. Dokładnie całował i wylizywał moje posladki jakby przepraszał za te klapsy. Za chwilę jego pocałunki przemieniły się w nieznaczne ugryzienia i uszczypnięcia. Podniósł mnie i przytulił się do moich pleców. Mocno objał moje na chwile zapomniane piersi i mocno je ugniatał. Odsunał się ode mnie jakby zapomniał się w tych czułosciach i znów popchnał mnie tak, że moja pupa była szeroko rozwarta. Kazał mi szerzej rozstawić nogi i znowu te palace klapsy. Poczułam jego kutasa na mojej czarnej dziurce. Powoli zaczał go wsuwać i wysuwać. Coraz głębiej i głębiej. Moje mięsnie naciagnęły się do granic wytrzymałosci jakby moja pupa miała się zaraz rozerwać. Kiedy już zanurzył swojego fiuta po sam korzeń zaczał coraz szybciej i mocniej mnie rżnać. Jego wielki kutas wdzierał się we mnie a ja krzyczałam z bólu i rozkoszy. Jego ręce silnie sciskały moje biodra i czułam jakbym przez wieki należała do niego. Wreszcie, kiedy jego biodra coraz gwałtowniej uderzały o moje posladki a jego paznokcie zostawiały krwawe slady na mojej skórze, poczułam gwałtowne uderzenie. Wdarł się najgłębiej jak tylko mógł a do mojej przerżniętej pupy wlała się goraca lawa jego spermy. Przez chwilę stał nieruchomo ale za moment przygarnał mnie do siebie. Poczułam jak ciężko i szybko bije mu serce. Objał mnie za szyję i w pasie, tak jak na samym poczatku. Całował mnie po ramionach i karku. Powoli wysunał swojego kutasa z mojej rozciagniętej do granic wytrzymałosci pupy i wział mnie za ramiona. Poczułam jak obraca mnie przodem do siebie. Zamknęłam oczy. Nie byłam pewna czy chcę zobaczyć jego twarz. Poczułam jego gorace wargi na moich powiekach. Zlizywał z nich moje łzy, które mimowolnie tam się pojawiły. Pózniej na czole i na policzkach też zagosciły jego miękkie pocałunki. Moje usta rozchyliły się gotowe na niego. Najpierw delikatnie całował moje wargi. Lizał je i przygryzał nieznacznie. Ja oddawałam mu pocałunki. W końcu cały jego język zaczał penetrować moje usta. Przywarłam do niego całym ciałem. Moje obolałe piersi pragnęły jego dotyku. Całujac moja szyję i ramiona, zszedł niżej. Ssał moje sutki i przygryzał je zębami. Dłońmi gładził moje plecy i posladki, które paliły mnie od jego bezlitosnych klapsów. Całował mój brzuch i biodra. Kiedy już klęczał przede mna, oparł mnie o drzewo i rozchylił szeroko moje chętne uda. Popatrzyłam w dół i ujrzałam jego twarz. Po raz pierwszy. Miał czarne krótkie włosy obsypane srebrnosciami na skroniach. Czoło niskie i gęste brwi. Może miał 40 albo 45 lat. Oczy miał zielono niebieskie, bardzo jasne. Usmiechał się nimi do mnie. Usta waskie ale nabrzmiałe i zaczerwienione od pocałunków i seksu. Pogładziłam go po włosach a on to odebrał jako zachętę do kontynuacji. Zaczał całować ogolone wargi pomiędzy moimi nogami. Lizał je i brał całe do ust żeby lekko je ssać. Omijał moja nabrzmiała i sterczaca łechtaczkę. Torturował mnie oczekiwaniem. Sięgnał palcem do mojej dziurki w pupie i pocierał ja lekko. Była cała mokra od jego spermy, która nadal wypływała obficie z mojej dupki. Druga ręka na przemian głaskał i szczypał moje piekace posladki. Przycisnał moja pupę mocniej do drzewa i tak poruszał moimi biodrami by ocierała się o szorstkosc kory. Ból połaczony z rozkosza przyprawiał mnie o zawroty głowy. Nagle poczułam jego szorstki język na mojej łechtaczce. Wirował na niej z oszałamiajaca prędkoscia. Po chwili przeniósł się na moja miękka i mokra szparkę. Szybkimi ruchami wnikał i wysuwał się z niej, drażniac ja niemiłosiernie płytko. Zabrakło mi tego wypełnienia, które potrafił dać mi jego kutas, taki twardy i gruby. Na chwilę zabrakło mi powietrza. "Teraz już skończy", pomyslałam z ulga. Ale myliłam się. Kiedy przycisnęłam instynktownie moje łono do jego ust on odsunał się gwałtownie i uszczypnał mnie mocno w oba posladki. Jęknęłam głosno i chciałam błagać go o zmiłowanie. Ale on znów zanurzył twarz w mojej pizdeczce. Tym razem poczułam jego zęby na moich wargach. Delikatne uszczypnięcia, które doprowadzały mnie do szaleństwa bo były tak daleko od epicentrum mojej rozkoszy, od zmaltretowanej łechtaczki i opływajacej wilgotnoscia szparki. Kiedy już uznał, że dostatecznie zmęczył moje ogolone wargi znów zajał się łechtaczka. Ale tym razem jego język poruszał się tak powoli i leniwie, że swiat zaczał mi wirować przed oczami. Wylizywał moja cipkę tak dokładnie i starannie jakby spijał z niej najsłodszy nektar i nie chciał uronić ani kropelki. Jego język wędrował po całej długosci mojej dziurki. Zatrzymał się na łechtaczce i delikatnie zaczał ja okrażać samym czubkiem. Pózniej zaczał muskać sam jej koniuszek, tam gdzie jest ten najtwardszy kamyczek. Przygryzałam wargi żeby nie wydostał się z moich ust najlżejszy choćby szmer, który dałby mu znać, że już zaraz dojdę. Ale on nie dał się oszukać. Cofnał się i spojrzał na mnie do góry. Mimo, że to on klęczał przede mna, czułam się jak jego niewolnica, niewolnica rozkoszy jaka mi dawał a jednoczesnie odmawiał mi jej. Podniósł się powoli tak, że tym razem patrzył na mnie z góry. Był o pół głowy wyższy ode mnie. Jego kutas musnał moje łono. Przyprawiło mnie to o dreszcz niecierpliwosci.
- Chcesz go mieć w sobie? - usłyszałam jego charczacy szept.
Nie czekajac na moja odpowiedz pchnał mnie na kolana i wsadził mi swojego nabrzmiałego członka do ust.
- Najpierw mi go wyliżesz jak grzeczna mała suczka.
Posłusznie, niemal pokornie, zaczęłam obciagać jego drgajacy organ. Poruszał się w moich ustach jakby żył własnym życiem. Sięgnęłam jedna ręka po jego jadra i masowałam je bardzo delikatnie. Druga ręka sciskałam jego posladki. Szczypałam je i gładziłam na przemian. Poczułam jego rękę na karku. Sam ten władczy gest przyprawił mnie o strach pomieszany z dreszczem rozkoszy. Byłam całkowicie w jego mocy. Oblizywałam jego kutasa od korzenia po sam czubek i marzyłam o chwili kiedy zanurzy go pomiędzy moimi nogami. Biorac mnie pod brodę, podniósł mnie z klęczek. Jego fiut znalazł się pomiędzy moimi wargami ale wcale nie miał zamiaru zanurzyć się w to upragnione miejsce. Ocierał się o moja łechtaczkę i sliska szparkę. Pochylił głowę, rękami scisnał moje piersi i całował mój dekolt. Objał moje piersi, każda w jednej ręce, i lizał moje sterczace i twarde sutki. Zaczęłam poruszać biodrami tak, że jego kutas ocierał się wzdłuż mojej pizdeczki. Jego język wirował po moich sutkach i posyłał dreszcze goraca w dół mojego ciała. W końcu objał mocno moje posladki, podniósł mnie i nasadził na swojego fiuta. Jęknęłam głosno ale on uciszył mnie pocałunkami. Jego język wepchnal się w moje usta. Objęłam jego biodra nogami. Opierajac mnie o pień drzewa zaczał mnie posuwać. Teraz już nie było w nim żadnej litosci, żadnej tkliwosci czy delikatnosci. Tylko zwierzęca żadza, która krzyczała o spełnienie. A ja wraz z nia. Moje plecy ocierały się mocno o chropowata korę i poczułam jak z zadrapań spływa lepka maz. Obiema rękami sciskał i szczypał bezlitosnie moje posladki. Ja czułam jak sięga mojego najgłębszego dna przy każdym uderzeniu. Moja cipka była już obtarta i obolała. Ale jego pasja sprawiała mi większs przyjemnosć niż jesli sama bym miała mieć orgazm za orgazmem. Jego ruchy stały się jeszcze bardziej gwałtowne. Odrzucił głowę w tył i ostatnim pchnięciem uwolnił potok goracej spermy, która przelała się spomiędzy moich nóg i spływała po moich udach. Szarpnał nim ostatni spazm rozkoszy i kiedy myslałam, że zrzuci mnie z siebie i zostawi pod tymi drzewami, on wtulił się w zagłębienie mojej szyi i znieruchomiał. Ale tylko na chwilę. Objał mnie czule i popatrzył na mnie tymi swoimi zimnymi oczami. Była w nich tylko radosc i ... miłosc? Ale musiało mi się wydawać.
- Twoje ciało zasłużyło na nagrodę - powiedział stłumionym głosem.
A ja zastanawiałam się jaka nowa torturę wymysli tym razem. Ale on, nie wypuszczajac mnie z objęcia, położył się na ziemi i kazał mi zaprezentować mu swoja cipkę.
- Tylko tak żeby była blisko mojej twarzy - rozkazał.
Posłusznie klęknęłam nad jego twarza. Wypięłam pupę i już nie myslałam o niczym tylko o obiecanym spełnieniu. On przez chwilę przygladał się mojej nabrzmiałej z oczekiwania szparce i powoli zaczał gładzić wewnętrzne strony moich ud. Potem moje posladki poczuły delikatne musnięcia jego palców. Wyprężyłam plecy żeby pokazać mu jak bardzo pragnę jego dotyku. On jakby posłusznie przeniósł ręce pomiędzy moje uda. Zaczal od mojej czarnej dziurki, otwartej i rozciagniętej od jego rżnięcia. Włożył do niej palec i głęboko go zanurzał i wyciagał. Bardzo, bardzo powoli. Soki z mojej szparki kapały mu na twarz i wiedział, że to co robi sprawia mi niesamowita przyjemnosc. Druga ręka zaczał głaskać moje łono i wargi nabrzmiałe od jego posuwania. Zanurzył dwa palce w moja cipkę i ponownie znalazł to magiczne miejsce w głębi. Głaskał je leniwie przyprawiajac mnie o szaleństwo. Nieoczekiwanie poczułam jego język na mojej łechtaczce. Zanurzył głęboko usta pomiędzy moje wargi i ssał ja bardzo mocno. Pózniej znowu poczułam wirujace ruchy jego języka na moim twardym kamyczku. Przyspieszył też ruch palców w mojej pizdeczce i palca w mojej dupce. Zaczęłam głosno jęczeć żeby dać mu znać żeby nie przerywał. Tym razem miałam nadzieje, że pozwoli mi na długo oczekiwane i zasłużone spełnienie. Czułam jak orgazm powoli zaczyna rosnać w moim wnętrzu, jak ogarnia moje rozpalone do granic wytrzymałosci ciało i zrasza moja szparkę jeszcze bardziej obficie sokami miłosci. Żałowałam tylko, że nie mogę znów poczuć jego klapsów na moich posladkach w przerwach między jednym skurczem rozkoszy a drugim. Ale to już nie miało znaczenia bo ogarnał mnie nagle taki żar, że wydawało mi się, że zaraz zemdleję. To nie był taki zwykły orgazm. Fale spełnienia przelewały się wewnatrz mojego ciała a on nie przestawał piescić moich dziurek i łechtaczki. Kiedy moje ramiona i nogi zaczęły już drżeć z wysiłku i miałam wrażenie, że dłużej tego nie zniosę on przestał mnie lizać i piescić. Kazał mi położyć się na plecy. Moje ciało było zmęczone i rozluznione ale on nadal chciał je wykorzystywać. Klęknał nad moja twarza i rozkazał mi ssać swojego kutasa. Posłuszna każdemu jego życzeniu wzięłam go do ust i ssałam. Lizałam go całego, od korzenia po sam czubek. Rósł w moich ustach. Kiedy był już naprężony jak struna zaczęłam wylizywać jego jadra. Zlizałam z nich spermę i pot poprzednich potyczek i wzięłam je całe do ust by lekko je ssać. Ręka masowałam jego fiuta, w górę i w dół. Sięgnęłam do jego pupy i znalazłam jego czarna dziurkę. Zaczęłam ja lekko pocierać i masować by spotęgować jego doznania. Ponownie wzięłam jego kutasa do buzi i gwałtownymi ruchami głowy obciagałam go mocno. On złapał mnie za tył głowy i ruchami bioder wtłaczał mi go do ust aż po samo gardło. Poczułam słonosc na języku i zaraz potem wytrysnał w moje usta. Cofnał spomiędzy moich warg swój pulsujacy orgazmem członek i spuscił resztę goracej spermy na moja twarz i piersi. Opadł na trawę obok mnie i dokładnie rozmazał swoje soki po moich piersiach i twarzy i oblizal reke. Zdałam sobie sprawę, że przeleciał każda nadajaca się do tego dziurkę w moim ciele i zapragnęłam by robił to przez wiecznosc. Z ta mysla zasnęłam wyczerpana. Kiedy się ocknęłam przypomniałam sobie mój goracy sen. Ale pozniej poczułam, że moje ciało jest obolałe i lepkie. Moje plecy i biodra były podrapane aż do krwi. Moje posladki były nadal rozpalone od szczypania i bezlitosnych klapsów. Na twarzy i piersiach czułam zapach jego spermy. Moje usta były spuchnięte od jego pocałunków. Moje uda i pupa kleiły się od jego i moich soków. Ale najrozkoszniejsze co czułam to moje dziurki: moja pizdeczka i pupa były obolałe i rozciagnięte, otarte i nabrzmiałe. Obydwie pulsowały jakby nadal w oczekiwaniu na akcję. Dotknęłam mojej jeszcze mokrej szparki i wsadziłam sobie palec w jej rozgrzane wnętrze. Powoli zaczęłam masować to miłe miejsce w jej głębi. Druga rękę położyłam na łechtaczce, która prawie natychmiast stała się sterczaca. Piesciłam coraz szybciej wnętrze mojej cipki i twarda łechtaczkę. Tym razem nie musiałam już czekać na niczyja litosc. Orgazm przyszedł szybko i był miła nagroda za te wszystkie tortury, które on kazał mi wycierpieć zanim pozwolił mi skończyć. Wiedziałam, że nie ma nikogo obok mnie i, że to co przeżyłam to jednak nie był sen


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Impreza u Marka

poniedziałek, 07 sierpnia 2006 0:14
  

Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jednym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy. Musze przyznać, że wyglądałam bardzo zachęcająco. Moje cycki były naprężone, tyłek spięty i czułam się bardzo ponętnie.

Słyszałam muzykę już z daleka, w powietrzu było czuć piwo. Weszłam do domu, pokręciłam się po wszystkich pokojach. Zobaczyłam grupkę przystojniaczków rozmawiających głośno. Tańcząc zbliżyłam się do miejsca gdzie stali. Odwróciłam się do nich tyłem i zaczęłam tańczyć upewniając się, że uderzę w kilku z nich swoim tyłkiem. Zaczęłam delikatnie masować pośladkami fiuta jednego z nich - przez materiał czułam, że zaczyna twardnieć. Odwróciłam się do nich twarzą i zaczęłam dla nich tańczyć. Posłałam im moje najlepsze "przeleć mnie" spojrzenie w miarę jak zaczęłam przybliżać się do nich ostro pracując biodrami.
- Wcale się z wami nie droczę - powiedziałam zbliżając się do nich i upewniając, że będą mięli wgląd w mój stanik.
Cała czwórka popatrzyła się po sobie. Jeden z nich podszedł do mnie i zapytał się:
- Którego z nas chcesz?
- A może cała czwórka? - zapytałam.
Wszyscy ochoczo podeszli do mnie.
- Chodźmy w lepsze miejsce - powiedział najwyższy.

Zaprowadzili mnie do pokoju na górę i zamknęli drzwi. Podeszłam do łóżka i położyłam się. Odchyliłam głowę do tyłu eksponując nagie ramiona. Chłopak we flaneli położył mi rękę na ramieniu i zapytał czy jestem tego pewna. Przyciągnęłam go za szyję do siebie i namiętnie pocałowałam w usta. Wtedy poczułam kolejne ręce na swoim pasie, które zaczęły powoli ściągać mi spódniczkę. Były to bardzo duże ręce, ale jednocześnie bardzo delikatne. Potem zobaczyłam jak chłopak w białym podkoszulku podchodzi do mnie i zaczyna masować moją już wilgotną cipkę. Polizał swoje palce i dwa z nich wbił we mnie. Zaczął wsuwać je coraz głębiej, zaczęłam pojękiwać i drżeć pod jego dotykiem. Rozpięłam spodnie chłopaka we flaneli i zobaczyłam ogromnego fiuta pulsującego w moim kierunku. Przyciągnęłam go bliżej i zaczęłam ssać jego czubek. Potem zobaczyłam kolejny penis zbliżający się do mojej twarzy. Należał do najwyższego chłopaka. Jego chuj był bardzo długi i myślałam, że może mieć ochotę by włączyć się do akcji. Zaczęłam masować go nie przerywając obciągania drętwiejącego fiuta. Moja cipka była ciągle palcowana i byłam gotowa by poczuć kutasa we mnie. Czwarty chłopak onanizował się przyglądając się całemu zdarzeniu z daleka. Popatrzyłam na niego i wtedy podszedł bliżej. Odepchnął wszystkich kolegów na bok i wbił swoją pałę we mnie. Pieprzył mnie bardzo głęboko i nie mogłam powstrzymać się od jęczenia z rozkoszy. Puściłam dwa fiuty i facet pieprzący mnie przekręcił mnie. Teraz znajdowałam się w pozycji "na psa". Zaczęłam ssać fiuta kolejnego gościa. Najwyższy wprowadził długiego fiuta w moją cipkę. Złapał mnie za biodra i wcisnął na swoją pałę. Po chwili wyszedł ze mnie i inny chłopak wsadził mi swojego chuja. Posuwał mnie szybko i głęboko. Klepnął mnie w dupę i ścisnął moje pośladki. Przyciągnął mnie do siebie, a inny facet wszedł pode mnie. Potem obniżył mnie i posadził na jego fiucie. Wszedł we mnie gładko i delikatnie. Ujeżdżałam jego długi, twardy kij. Poczułam jak palec wchodzi w moją dupę. Szybko złapałam chuja i zaczęłam go ssać.

Później poczułam dwa palce w mojej dupie - czułam, że robię się jeszcze bardziej mokra. Teraz szybciej poruszałam swoją cipką w górę i w dół na fiucie, a inni faceci palcowali moja zwartą dziurę. Uniosłam się w górę, a jego palce wysunęły się ze mnie. Nie przestawałam pieprzyć gościa leżącego pode mną i ssać kutasa innego. Wtedy poczułam jak czubek jego fiuta wdziera się w mój malutki otworek, po czym jego całe mięso wchodzi we mnie. Czułam się wypełniona z fiutem w mojej dupie. Nie przestawałam. Przyciągnęłam do siebie gościa, który tylko stał i się przyglądał i zaczęłam ssać jego fiuta. Wystrzelił we mnie spermą głęboko w mój przełyk i jak wyuzdana dziwka połknęłam wszystko. Ostatni chłopak zajął jego miejsce i wepchnął mi swoją laskę w moje usta. Lizałam cała jego długość i łaskotałam czubkiem języka jego jaja.

Nie przestawałam pracować biodrami na fiucie w mojej cipce. Doszłam do orgazmu i musiałam to wykrzyczeć: - Nie przerywajcie pieprzyć mojej dupy! Jest mi tak dobrze! Czułam jego pałę wchodzącą jeszcze głębiej. Pieprzyli moją cipkę i dupę. Znowu miałam orgazm. Czułam jak główka fiuta wchodzi z mojej dupy. Zdjęli mnie z fiuta, którego miałam w swojej cipce. Położyli mnie na plecach. Wszyscy zaczęli pocierać swoje fiuty o moją twarz. Szeroko otworzyłam usta i każdy po kolei zaczął spuszczać się w usta. Wylizywałam każdy fiut kolejno do czystości. Moja dupa i cipka wibrowały od przyjemności. Ubrali się. Zrobiłam to samo. Zeszliśmy na dół I dołączyliśmy do imprezy. Wypiliśmy po piwku by uczcić nasze spotkanie. Nigdy nie słyszałam od żadnej mojej koleżanki podobnej historii - miałam satysfakcję...


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (4) | dodaj komentarz

Monterzy

piątek, 04 sierpnia 2006 18:27

   Nadszedł poranek, pewnej upalnej, lipcowej soboty. 36-letnia Joanna wraz z mężem Henrykiem  mieli ja spędzić jak zwykle za miastem. Kupili tam spora działkę i wybudowali dom. Dom był praktycznie gotowy i wkrótce mieli się do niego przeprowadzić. Pozostały tylko drobne roboty, które chcieli skończyć jak najprędzej.

   Tego dnia dzieci wzięły rowery i oznajmiły, że jadą nad jezioro się wykąpać. Dzień był upalny wiec Joanna wyszła do ogrodu w bikini. Wiedziała, ze nikt obcy jej nie zobaczy. Kupili działkę z wysokimi, gęstymi krzewami wzdłuż ogrodzenia wiec od ulicy niewiele było widać. A nawet gdyby ktoś ją zobaczył to co? W końcu miała na sobie strój plażowy. Henryk zobaczył żonę z okna domu. Znal ja doskonale, a mimo to podziwiał jej wspaniale zgrabne ciało. Przypatrywał się jak się krząta miedzy posadzonymi krzaczkami, jak się pochyla wypinając zgrabny tyłeczek osłoniony przez wąskie majtki. Pełne piersi falowały wówczas delikatnie. Gdy odwróciła się przodem do okna zauważył, że pragną wyswobodzić się z niewygodnej uprzęży skąpego stanika, który poza sutkami właściwie nic nie zakrywał. Jego podniecenie rosło. "Dzieci wrócą dopiero po południu" - pomyślał. Dlaczego by nie mieli trochę pofiglować z żoną. Zostawił swoje zajęcie, rozebrał się i w samych slipkach wyszedł do ogrodu. Zbliżał się do Joanny cicho i powoli, przystrzyżona trawa tłumiła jego kroki. Chciał jej zrobić niespodziankę. Przykucnęła akurat przy jakimś krzaczku tyłem do niego. Nie wiedziała, ze nadchodzi. Podszedł zupełnie blisko. Joanna nic nie podejrzewając wstała. Wtedy Henryk zrobił szybko ostatni krok. Był tuż za nią. Wsunął ręce pod jej pachy i dłońmi chwycił obie dorodne piersi. Joanna krzyknęła. Zamarła z zaskoczenia. "Csssss, to ja" - szepnął jej do ucha i pocałował w szyje. Jednocześnie delikatnie zaczął pieścić jej piersi. Poczuł jak żona się rozluźnia. Przechyliła głowę odsłaniając szyję i poddając się jego pieszczotom. Jednocześnie dłonie położyła na jego dłoniach. Uwielbiał to, gdy tak wspólnie pieścili jej piersi. Ona tez bardzo to lubiła. Powoli zaczął napierać biodrami na jej pupę. Juz od dłuższej chwili miał wzwód członka. Ocierał się o jej tyłeczek i usadowił wyprężonego penisa miedzy dwoma pośladkami o tyle o ile pozwoliły na to dzielące ich dwie warstwy materiału. Słyszał coraz głośniejszy oddech żony. Trwali tak przez dłuższą chwile w milczeniu ocierając się o siebie, po czym Joanna nagle wyrwała się z jego objęć, odwróciła i przywarła do niego przodem, zarzucając ramiona na szyje i mocno całując w usta. Henryk chwycił ją za pośladki. Przyciągnął jej biodra do swoich tak, że teraz poczuła na podbrzuszu jego wyprężoną męskość. On z kolei czul na swoim nagim torsie jej cudowne piersi, czul ze się podnieciła, jej sutki były sztywne. Wsunął dłonie pod jej majtki i ugniatał naga pupcie.

"Szybki numerek? Chodźmy do domu." - wyszeptała.
"Nie. Teraz, tu, na trawie, w pełnym słońcu. Chce cię widzieć jak wijesz się pode mną w tym upale. Chce zlizywać twój pot z piersi..."
"Ktoś może zobaczyć" - była lekko zaniepokojona.
"Nikt nie zobaczy, położymy się tu za tym krzewem."
"Dzieci mogą przyjść" - była coraz pełniejsza obaw.
"Wiesz, ze jak są nad jeziorem, to przyjdą jak zwykle pod koniec dnia."
Pieszcząc jej pośladki robił to coraz głębiej i odważniej. W pewnym momencie sięgnął od tylu do jej norki. Przesunął delikatnie po niej palcem. Była mocno wilgotna. Joanna westchnęła i zadrżała. Nie miała siły juz dłużej się opierać. Pozwoliła poddać się rozwojowi wypadków. Henryk wysunął dłonie z majtek, rozpiął z tylu jej stanik i ułożył żonę na trawie. Delikatnie zsunął z jej piersi zębami rozluźniony stanik. Plątał się on teraz gdzieś w okolicach jej szyi. Ale najważniejsze, że piersi widział teraz w całej okazałości. Cudowne, pełne, z mocno wyprężonymi sutkami. Przyssał się ustami do jednej z nich. Joanna odchyliła głowę do tylu. Oczy miała zamknięte. Ciężko oddychała Henryk usadowił się delikatnie na żonie, wsuwając się powoli miedzy jej nogi. Joanna trochę je rozsunęła. Ale tylko trochę. Oboje lubili stopniować podniecenie tak, żeby narastało powoli, nie wszystko od razu. Wpychał się biodrami miedzy jej uda, aż w końcu rozwarła się tak, ze mógł przywrzeć do jej krocza. Czul wyraźnie na swoim członku jej gorącą cipkę. Oddzielały ich tylko majtki i slipki. Pocałował ja namiętnie w usta. Zaczął ocierać się o jej norkę rytmicznie, przywierając jednocześnie do niej całym ciałem. Joanna jęczała coraz głośniej. Czul jej gorące ciało pod sobą.
"Weź mnie, teraz, teraz" - wymamrotała.
"Zaraz Cię zerżnę" - oboje podniecały takie rozmowy - "Zedrę z Ciebie te majtki i wsadzę Ci go w cipkę, głęboko, do samego końca".
Uniósł się nieco na łokciach, i prawa ręką sięgnął do jej majtek, były w tym miejscu całkowicie mokre. Odsunął wąski pasek materiału na bok. Jej muszelka była rozchylona, z wnętrza wyciekał sok rozkoszy zwilżając wszystko dookoła. Wsunął w nią powoli jeden palec, dwa, trzy... Przez jakiś czas tak ja pieścił palcami. Żona cały czas wzdychała. Po chwili wstał, zsunął razem nogi żony i zdjął jej majtki. Pomogła mu lekko unosząc biodra. Leżała teraz cala nago przed nim tu na trawie. Kropelki potu srebrzyły się na jej ciele. Teraz pochylił się nad nią, wsunął dłonie między jej uda i rozwarł jej nogi. Uklęknął miedzy nimi i rozwarł je dalej, do granic możliwości. Joanna pamiętając nadal, ze leżą w ogrodzie i wstydliwie zasłoniła rozwarte łono dłońmi. Henryk chwycił jej dłonie w nadgarstkach i położył je na jej piersiach. Był to ich umówiony znak, aby je pieściła sama. Lubił patrzeć jak pieści się w ten sposób. Jednocześnie odsłonił sobie jej krocze. Teraz nic juz nie stało na przeszkodzie do norki jego zony. Była tuż przed nim szeroko rozwarta, gorąca, czerwona, mokra, zapraszała do środka. Znowu dobrał się do niej palcami. Tym razem pieścił ją obiema dłońmi. Jej ciało zaczęło pulsować, wić się z rozkoszy. On tez podniecił się do granic męskiej wytrzymałości. Patrzył na nią jak leży przed nim rozwarta, wilgotna, spocona, jęcząca, pieszcząca swoje piersi, których sutki mocno sterczały. Wiedział, że zaraz będzie szczytować. Postanowił szybko zdjąć slipki i wedrzeć się w swoja żonę. Wiedział, że jemu tez niewiele brakuje do orgazmu. Mieli by go prawie jednocześnie. Myśl, że zaraz wejdzie w nią, że poczuje jej wilgotne, gorące, pulsujące wnętrze była bardzo podniecająca. I wtedy niespodziewanie ... ... zadzwonił telefon. Słyszeli wyraźnie jego komórkę leżącą na parapecie. Chciał dalej kontynuować, ale czar całej sytuacji prysł. Przerwał wiec, wstał i podszedł do okna. Joanna złożyła nogi, przestała się pieścić i patrzyła za mężem. Henryk rozmawiał przez dłuższą chwile, wymachiwał rękoma, widziała, że denerwuje się. Wyłączył telefon i odłożył go. Podszedł do żony.
"Kochanie, musze szybko jechać do firmy. Jakiś wzburzony klient koniecznie chce się ze mną widzieć. Naprawdę nie mogę teraz tu zostać."
"Szkoda, tak milo się zapowiadało."
"Pojadę i postaram się wrócić tak szybko jak to będzie możliwe."
"Cóż, jedz jeśli musisz."
Leżała jeszcze chwile nago na trawie skulona. Po chwili usłyszała oddalający się warkot samochodu męża. Nie chciało jej się wracać do przerwanej pracy przy roślinach. Postanowiła poleżeć na słońcu. Ubrała z powrotem swoje bikini i poszła do domu po koc. Wróciła z nim na ogród i przez chwile szukała dogodnego miejsca. W końcu znalazła placyk za dużym krzewem, który osłaniał ja od ulicy. Wiedziała, że tu dla kogoś na ulicy będzie niewidoczna, sama jednak tez nie widziała, czy ktoś wchodzi furtka. Nie przejmowała się tym jednak. Furtka była przeważnie zamknięta na klucz i ktoś chcąc wejść musiałby zadzwonić. Usłyszałaby dzwonek z domu przez otwarte okno. Tym razem jednak Henryk spiesząc się do firmy zapomniał zamknąć furtkę na klucz. Była tylko zatrzaśnięta na klamkę. Oboje natomiast zupełnie zapomnieli, że na dzisiaj umówili się z pracownikami, którzy mieli założyć w ogrodzie system automatycznego podlewania ... Joanna usadowiła się na kocu. Z początku miała zamiar po prostu poopalać się, ale jej rozbudzona przez męża seksualność nie mogła się uspokoić. Leżała na brzuchu z rękoma wzdłuż tułowia. Piersi miała przygniecione do koca. Jego szorstki dotyk był podniecający. Sutki znowu szybko zesztywniały. Czuła rosnący wewnętrzny żar. Jedna ręka sięgnęła pośladków. Zaczęła je dotykać. Po chwili pieszczot wsunęła dłoń pod majtki miedzy pośladki. Dosięgła swojej muszelki, zaczęła się masturbować. Jednocześnie poruszała się cala na kocu co dodatkowo stymulowało jej piersi. Po dłuższej chwili sięgnęła do sprzączki stanika na plecach i rozpięła go. Obróciła się na plecy zdejmując stanik zupełnie.
"Dobrze, ze ten krzew jest taki gesty, przynajmniej nikt mnie nie podglądnie" - pomyślała. Pieściła obiema dłońmi piersi. Sutki mocno sterczały. Naśliniła palce i pieściła jej jeszcze mocniej. Jej cipka pulsowała. Dosięgła ją jedną ręką, chwilę pieściła przez majtki po czym wsunęła dłoń pod materiał. Rozwarła szeroko uda. Rozmasowała wyciekający sok po całym kroczu. Zaczęła się masturbować. Wsuwała i wysuwała palce z norki jęcząc delikatnie. Wyobrażając sobie, że to męski kutas. Nigdy nie marzyła o seksie z innym mężczyzną, ale teraz nie myślała o swoim mężu. Była tak pobudzona, że nie była w stanie myśleć o nikim konkretnym. Po prostu duży, twardy, męski kutas... wchodził w nią i wychodził... Drugą dłonią nadal pieściła swoja pierś. Dopiero po chwili sięgnęła nią tez do krocza, formując trzy palce razem.
"Drugi kutas?" - pomyślała i dreszcz przeszedł ją na tę myśl, nadal były to jedynie mgliste wyobrażenia o nikim konkretnym. Obróciła się na prawy bok, lewą nogę lekko unosząc i zginając w kolanie. Drugą dłoń wsunęła pod majtki na pupie. Teraz jedną ręką pieściła się od przodu, drugą od tylu niczym dwóch mężczyzn biorących ją jednocześnie. Robiła to coraz mocniej, coraz gwałtowniej, prawie brutalnie. Palce wsuwała coraz głębiej rozciągając norkę do granic możliwości. Czuła, zbliżający się orgazm. Żałowała tylko, że nie ma drugiej pary rąk aby pieścić piersi. Prawą piersią ocierała się o koc co trochę ją stymulowało. Wiła się tak w rozkoszy na kocu spocona w pełnym słońcu. I nagle przyszedł orgazm. Fala gorącej rozkoszy wybuchła z jej cipki zwilżając dłonie i gwałtownie ogarniając cale ciało. Wygięła się w łuk wypinając do przodu pełne piersi, rozwierając szeroko uda. Zesztywniała cała od stóp do głowy wstrzymując oddech i trwając tak w ekstazie przez długą chwile. Po chwili zaczęła się znowu masturbować przedłużając rozkosz. Pieściła mocno rozwarte, wilgotne krocze dostarczając sobie niebiańskiej rozkoszy. Z czasem jednak rozkosz ta słabła i słabła, aż Joanna przerwała i opadła na koc wykończona, ale jednocześnie rozluźniona i odprężona. Poprawiła sobie majtki, które zsunęły jej się na uda. Stanika postanowiła nie zakładać i opalić sobie plecy. Położyła się na brzuchu po czym zasnęła. Minęło pól godziny. Joanna spala nadal po rozkoszy jaka sobie sprawiła.
W tym czasie do furtki podeszli umówieni pracownicy. Było ich trzech. Marian i Janusz wyglądali na ok. 40 lat, a chłopak do pomocy - Jacek na ok. 17 lat. W rekach trzymali skrzynki z narzędziami, łopatę i zwój ogrodowego węża. Jeden z nich zadzwonił. Cisza - brak odpowiedzi. Zadzwonił ponownie. Znów nikt nie odpowiedział.
"Chodźmy, przyjdziemy później" - stwierdził Marian. "Poczekaj, zobacz, okna są otwarte, na pewno ktoś jest w domu. A może jest za domem i nie słyszy dzwonka. Chodźcie, wejdziemy."
Nacisnęli klamkę furtki. Była otwarta. Weszli do ogrodu zamykając furtkę za sobą. Szli powoli alejką w stronę domu.
"Halo! Jest tu kto!" - krzyknął Marian. Cisza, żadnej odpowiedzi.
"Halo! Przyszliśmy założyć nawodnienie ogrodu!"
Joanna powoli budziła się. Wydawało jej się, że słyszy przez sen jakieś krzyki. Uniosła głowę i wtedy ich zobaczyła. Szli we trójkę ścieżką w kierunku domu.
"O Boże! Zupełnie o nich zapomniałam" - pomyślała.
Wystraszyła się, że ją zobaczą. Miała na sobie tylko majtki. Z reszta nie chciała aby ją widzieli nawet w całym stroju. Był bardzo skąpy. W dodatku była sama. Przez moment chciała szybko założyć stanik, ale się rozmyśliła. Jej ruch zwróciłby ich uwagę, a tak może jej nie zauważą. Pójdą do domu, a wtedy założy stanik, owinie się kocem i pójdzie za nimi. Leżała wiec na brzuchu wodząc za nimi oczyma jak przyłapana dzika kotka . Niestety, przeszli jeszcze parę kroków i Janusz obrócił głowę w jej kierunku.
"O! Dz... Dzień dobry." - nie wierzył własnym oczom. Na kocu leżała piękna kobieta prawie naga. Miała na sobie tylko skąpe majteczki. Twarz oblał jej rumieniec wstydu. Było widać, że ja zaskoczyli.
"Przyszliśmy zgodnie z umowa założyć zraszacze" - na taki widok wszyscy poczuli rosnące podniecenie.
Joanna gorączkowo myślała co zrobić, jak wybrnąć z sytuacji. Najważniejszym było wstać, iść do domu i ubrać się. Myślała tylko jak to zrobić nie odsłaniając przy tym piersi.
"Chwileczkę" - odpowiedziała drżącym głosem. Patrząc na nich próbowała namacać stanik w pobliżu, ale jak na złość nie mogła go znaleźć. W końcu wstała, krzyżując wstydliwie ręce na piersiach. Miała jednak na tyle duże piersi, ze nie była wstanie całkowicie ich zasłonić Widzieli wiec fragmenty wydostające się spod rak.
"Przepraszam na moment, proszę tu poczekać" - powiedziała i pobiegła lekko w kierunku domu. Po drodze potknęła się. Upadając  odruchowo podparła się rękoma. Mężczyźni stojąc z boku obserwowali całe wydarzenie. Zauważyli więc zarys jej uwolnionego biustu ze sterczącym sutkiem. Po chwili zniknęła w drzwiach domu. Spojrzeli po sobie, nie spodziewali się takiego powitania. Jeden z nich spojrzał na koc, gdzie przed chwila leżała. Na środku widniała mokra plamka. Obok leżał stanik.
"Czyżby przed chwila się tu masturbowała?" - pomyślał - "Ale numer, szkoda, że nie przyszliśmy wcześniej. To byłby dopiero widok."
Joanna nie chciała ich długo przetrzymywać w ogrodzie. Narzuciła więc szybko na siebie białą sukienkę do kolan i wyszła z domu.
"Jeszcze raz przepraszam za moje zachowanie" - powiedziała podchodząc do nich.
"Wiecie gdzie założyć zraszacze?"
"Tak, wszystko uzgodniliśmy wcześniej z Pani mężem"
"To dobrze, bierzcie się do pracy". Joanna zaczęła się krzątać przy swoich roślinach.
Rozłożyli swoje narzędzia. Rozwinęli wąż ogrodowy, zaczęli odmierzać, ucinać, wkopywać. Wszyscy cały czas jednak kątem oka obserwowali kobietę. Widzieli jak się porusza z gracją. Jak się pochyla wypinając osłoniętą co prawda pupę. Przed chwila widzieli ją jednak prawie bez jakiejkolwiek osłony. Janusz zastanawiał się co by było gdyby wtedy zaczęli się do niej dobierać. Czy protestowałaby? Wyglądała na spragnioną seksu, może uległaby im. Cóż to by była za rozkosz zerżnąć taką kobietę w jej ogrodzie, we trójkę, w pełnym słońcu.
Joanna co chwilę podchodziła do nich i kontrolowała ich pracę. Przyglądała się jak wkopują przewody, osadzają na ich końcach zraszacze ukryte w trawie tak, że prawie ich nie było widać. Po tym testowali zraszacze włączając od czasu do czasu któryś z nich. Zawsze kiedy się pochylała, częściowo odsłaniała piersi. Było widać ich fragment przez dekolt sukienki, przy której nieopatrznie zapięła o jeden guzik za mało. Każdy kto mógł próbował wtedy zaglądnąć jak najgłębiej. Tak samo jak wtedy gdy przykucała przy zraszaczach sprawdzając poprawność podłączeń. Zauważyli, że będąc wtedy w odpowiednim miejscu można było zaglądnąć jej pod sukienkę i dostrzec majtki. Marianowi udało się to zrobić. Było to bardzo podniecające. W chwile po tym nieświadoma niczego Joanna wstała, ale zaraz pochyliła się w głębokim skłonie. Tym razem mężczyzna zobaczył jej biust. Po raz pierwszy pochyliła się tak, że pokazała cały biust łącznie z sutkiem. Krew uderzyła mu do głowy. Zauważył, że kobieta stoi dokładnie nad dysza zraszacza. "Jacek, sprawdź trójkę" - krzyknął do pomocnika przy kranie nie namyślając  się długo. Jacek spojrzał w kierunku, gdzie zainstalowali trzecia dysze. Stała nad nią Joanna pochylając się.
"Jak włączę, to siknę jej woda wprost pod sukienkę miedzy nogi." - pomyślał. Nie tracąc dłużej czasu włączył wodę. Strumień wody trysnął pod sukienkę niczego nie spodziewającej się kobiety. Wystraszona wyprostowała się i odskoczyła na bok. Teraz jednak zraszacz oblewał jej przód. Po chwili Jacek wyłączył wodę.
"Bardzo Panią przepraszam, to był przypadek." - Marian nie mógł oderwać wzroku od ciała kobiety. Joanna przez chwile stała nieruchomo nie wiedząc co się dokładnie stało. Nie zdawała sobie też sprawy z tego jak wygląda. Woda zmoczyła dokładnie jej włosy i sukienkę. Cienki materiał oblepił jej ciało. Dokładnie widzieli jej pełne piersi, brzuch i uda. Wszyscy niesamowicie się napalili. Marian zrobił dwa kroki w jej kierunku.
"W porządku, nic się nie stało, pójdę się przebrać" - odpowiedziała zmieszana.
Zauważyła jak na nią patrzą i juz wiedziała dlaczego. Zimna woda sprawiła, że jej sutki sterczały teraz pod materiałem. Widać było nawet ciemne obwódki wokół brodawek. Teraz było nawet niebezpiecznie pozostać tak w towarzystwie trzech obcych mężczyzn. Ruszyła w kierunku domu. Marian ruszył za nią. Nie wiedziała jakie ma zamiary, ale wolała przyspieszyć kroku. Jednak Janusz, który był blisko domu zaszedł jej drogę. Skręciła więc w bok, a wtedy Jacek włączył kolejna dysze. Zmokła jeszcze bardziej. Sukienka jeszcze dokładniej oblepiła jej ciało. Jacek wyłączył zraszacz. Teraz widziała jak cala trójka powoli idzie w jej kierunku. Dostrzegła wypukłości w ich spodniach i zdała sobie sprawę z tego, ze są nieźle napaleni. Zaczęła biec miedzy krzaczkami. Oni z kolei zaczęli ja gonić. Rozdzielili się próbując ją okrążyć. Biegała zygzakami, klucząc i uciekając im. Gonili się tak przez chwile. W pewnym momencie Marian złapał ją za sukienkę na ramieniu.. Joanna wyszarpnęła się, rozrywając materiał. Pozbyła się w ten sposób całego boku ubrania ale wyrwała się i biegła dalej. Prawa pierś odsłonięta kołysała się w biegu. Ten widok mocniej podniecił mężczyzn. Przyspieszyli i nagle Joanna wpadła prosto na Janusza. Ten chwycił ją i objął ramionami mocno aby się nie wyrwała. Zaczęła się szamotać do reszty rozrywając górę sukienki i ukazując im swoje dorodne piersi. W pewnej chwili podczas szamotaniny obróciła się tak, że stanęła tyłem do Janusza. Wtedy on próbował chwycić od tylu jej piersi w dłonie. Kiedy mu się to udało zalało go gorące podniecenie. Oto trzyma w swoich dłoniach piersi tej kobiety. Te cudowne, duże, jędrne, kształtne dwie półkule. Dobiegł do nich Marian. Zdarł z niej resztki sukienki.
"Proszę zostawcie mnie" - jęknęła.
Ale nic nie mogło ich powstrzymać. Janusz pieścił jej piersi. Marian stojąc z przodu wsunął dłoń w jej majtki. Była juz wilgotna. Podnieciła się, chciała tego. Pieścił chwilę jej cipkę, mocno, gwałtownie posuwając ją palcami, aż uniósł ją całą na tej jednej ręce. Oboje mężczyźni byli silni dobrze zbudowani i wyżsi od niej. Jacek stal obok i przyglądał się podniecony. W Joannie też zaczęło narastać podniecenie. Oto jest tu, naga, miedzy dwoma obcymi mężczyznami, którzy dobierają się do niej. Pieszczą jej ciało. Trzymając jednocześnie w silnym uścisku. Wiedziała, że zaraz ja zerżną. Zaraz poczuje ich wyprężone członki wewnątrz swojej cipki. Przerażało ja to a jednocześnie była bardzo podniecona. Marian jednym ruchem zdarł z niej majtki. Zdjął także swoje spodnie i odrzucił na bok. Janusz cały czas trzymał Joannę od tylu za piersi pieszcząc ją jednocześnie. Czul jej aksamitne pośladki na swoich biodrach. Ona czuła z kolei jego kutasa napierającego na jaj pupcie. Marian z mocno sterczącym kutasem zbliżył się do Joanny. Chwycił za jej uda tuz nad kolanami i uniósł do góry jej nogi. Kobieta znowu wisiała w powietrzu podtrzymywana przez muskularnych mężczyzn. Marian rozsunął jej nogi i zobaczył jej pulsującą wygolona cipkę, wilgotną od soków wyciekających ze środka. Nie był w stanie dłużej czekać. Zbliżył do niej biodra i jednym ruchem nadział ją na swojego penisa. Poczuł żar jej wnętrza i zaczął ją posuwać. Czul gorący oddech rżniętej kobiety na swojej twarzy. Jęczała cichutko z rozkoszy. Janusz czul rozkosz na jej piersiach. Sutki wyprężyły się niesamowicie. Ugniatał je jeszcze mocniej sprawiając jej jeszcze większą rozkosz. Wtedy Marian nie wytrzymał i wystrzelił do jej wnętrza ładunek gorącej spermy. Nadmiar wyciekł na zewnątrz, ściekał im po udach. Dzięki mocno naoliwionemu sperma penisowi rżnął ją jeszcze przez chwilę, aż poczuł, że kobieta czytuje. Miała potężny orgazm. Czuli to oboje. Jej cipka pulsowała wokół penisa Mariana. Janusz podniecił się bardzo trzymając w ramionach szczytującą kobietę. Puścił ją więc i szybko zdjął swoje spodnie. Marian osunął się na trawę, a Joanna na niego. Pól leżała na nim, a pól siedziała okrakiem wypinając do tylu swój kształtny tyłeczek. Nie trzeba było Januszowi większej zachęty. Podszedł od tylu, chwytając ja za biodra i unosząc je nieco do góry. W ten sposób Joanna klęknęła teraz na czworakach z wypiętą pupą. Była w rozkroku bo cały czas Marian leżał pod nią. Janusz dobrał się dłonią do jej norki od tylu. Posuwał ją chwilę palcami, czując niesamowitą wilgoć w jej wnętrzu. Chciał w niej znowu rozpalić rządze która nieco osłabła. Po chwili usłyszał, jak kobieta zaczyna głęboko oddychać i jęczeć. Wiedział, że znowu zaczyna dochodzić. Wysunął więc rękę i ukląkł za nią zbliżając biodra do jej pupci. Mocno chwycił ją za biodra. Jej odsłonięta, rozwarta norka zapraszała do środka. Chwile drażnił jej wejście czubkiem penisa, po czym wszedł w nią jednym ruchem. Zaczął ją tak rżnąc od tylu, mocno, coraz mocniej. Joanna znowu zaczęła jęczeć z rozkoszy. Jej pełne piersi kołysały się pod nią w miarę ruchów Janusza. Zauważył to Jacek i podszedł z boku. Był młody. Nigdy jeszcze nie miał kobiety. To co widział podniecało go maksymalnie. Marian w międzyczasie wysunął się spod Joanny i leżał obok. Jacek chwycił delikatnie piersi Joanny. Były cudowne, pełne, miękkie ze sztywnymi sutkami. Zaczął je pieścić. Joanna zareagowała westchnieniem. Janusz dochodził, jeszcze kilka ruchów i wytrysnął do wnętrza kobiety. W pełnej ekstazie rżnął ją jeszcze przez chwile, po czym wysunął się z niej i opadł na trawę. Joanna tez opadła na bok ciężko dysząc.
Wtedy Jacek zbliżył się do niej. Nie zastanawiając się szybko korzystał z okazji. Zdjął spodnie. Joanna widziała kolejnego wyprężonego kutasa zbliżającego się do niej. Jacek obrócił ją na plecy i rozsunął jej nogi. Widok jej rozpalonej cipki bardzo go podniecił. Szybko usadowił się miedzy jej nogami. Kobieta nie protestowała. Przez chwilę ocierał się członkiem o jej muszelkę po czym wsunął się do środka. Cudowna wilgoć i żar seksu. Zaczął ją posuwać najpierw delikatnie. Po chwili szybciej i mocniej by za moment rżnąć ją z całych sił. Joanna zaczęła się pod nim wić z rozkoszy, jęczała głośno i oplotła go ramionami i nogami przyciskając mocno do siebie. Czul na swoim torsie jej dwie miękkie, pełne poduszki. Wili się tak w uścisku pożądania, po czym, Jacek wystrzelił gorącą spermę do jej cipy. Jednocześnie poczuł jak pulsuje w kolejnym orgazmie. Rżnął ją jeszcze mocno, całował i ssał falujące w rytm jego ruchów piersi aż opadł wykończony na nagie, gorące, spocone ciało jego pierwszej kobiety którą posiadł.


Podziel się
oceń
4
2

komentarze (3) | dodaj komentarz

Chcica

środa, 02 sierpnia 2006 0:41
  

   "Mam dość !!!" - powiedziałam w myślach. "Koniec patrzenia w te papiery. Powinnam zadbać trochę o siebie." Miałam tylko dwie godziny samotności, potem spodziewałam się wizyty kolegi. Celu oczywiście łatwo się domyśleć: miałam mu pomóc zgłębiać tajniki analizy anionów. " Hmm... Co by tu zbroić?" Myślałam sobie z chytrym uśmieszkiem... Wstałam z fotela, miałam na sobie tylko wełniany sweter zakrywający krągłe pośladki, i przeciągnęłam się leniwie odsłaniając zgrabnie przystrzyżoną myszkę. Pogładziłam ją delikatnie paluszkami... i już wiedziałam co zrobię. Poszłam do łazienki, zrzuciłam z siebie miękki sweter i zadowolona popatrzyłam w lustro.. Może nie miałam ciała modelki, ale wielokrotnie słyszałam za swoimi plecami sprośne wzdychania kolegów z roku. Zawsze komentowałam to w ten sam sposób: pukaniem palcem w czoło i niewinnym uśmieszkiem. Wiem, że podobały im się moje piersi... Małe i pełne jednocześnie, ich jędrność kusiła, żeby dotknąć je chociaż przez moment. Ja zawsze ulegałam temu uczuciu.. Teraz sięgnęłam po kosmetyczkę wyjęłam z niej czarną kredkę do powiek, ciemny cień i ognistą szminkę... Kolejno brałam do rąk kosmetyki i robiłam z nich odpowiedni użytek, po 10 minutach byłam zadowolona z efektu. Głębokie, tajemnicze spojrzenie i lekko uwydatnione wąskie, krwistoczerwone usta.. Jeszcze tylko natapirowałam blond włosy za ramiona... Iście dziwkarski widok. Uśmiechnęłam się do swojego nagiego odbicia w lustrze: „Hmm... Chyba powinnam nałożyć jeszcze odpowiedni strój.” Wyjęłam potrzebne mi ubranka i usiadłam na łóżku. Sięgnęłam po czarne przeźroczyste rajstopy i zaczęłam nakładać je na podkuloną pod brodę nogę.. Sama nie wiedząc kiedy zaczęłam lizać swoje kolano a potem gładką skórę na udach, powoli dokończyłam zakładanie rajstop. Z szafy wyjęłam jeszcze mała czarną zapinaną na dwadzieścia dwa drobne zatrzaski z przodu ciągnące się od miejsca gdzie piersi zaczynały się schodzić aż po miejsce gdzie nogi zaczynały się rozdzielać. Moje ramiona pozostały prawie nagie, nie licząc wąziutkich ramiączek od sukienki. Teraz byłam gotowa, podeszłam do magnetowidu i włożyłam ulubioną kasetę ”Dziwki nie z tej Ziemi”. Wygodnie usiadłam w głębokim fotelu, biorąc z sobą przezornie wibrator i ulubionego misia. Nie śpiesząc się, wcisnęłam przycisk play na pilocie... Usłyszałam znajome kobiece jęki i od razu poczułam przyjemne ciepełko w podbrzuszu. Od niedawna zauważyłam, że podnieca mnie gdy kobieta głośno daje upust swojej rozkoszy. Teraz utonęłam w fotelu wyłożonym polarowym kocem, rozsunęłam szerzej uda i zaczęłam po nich wodzić dłońmi głodnie wpatrując się w ekran. Nie zazdrościłam dwójce na którą patrzyłam, chciałam ich tylko podglądać. Nasycić swój wzrok ich zbliżeniem i podniecić ciało. Najbardziej nakręca mnie moment wkładania kutasa do szparki, na niego czekałam z niecierpliwością. Moje ciało ocierało się rytmicznie o puchaty koc. Poniżej pępka czułam narastające podniecenie, bojąc się dotknąć swojej myszki, nawet przez rajstopy... Wiedziałam, ze jeśli tylko ja poczuje nie będę mogła oderwać od niej dłoni. Wodziłam wiec rękami po swojej szyi, opuszkami palców drażniąc gładka skore. Patrząc jak dłonie faceta z ekranu chwytają chciwie piersi panienki, która właśnie obraca, tylko cicho jęknęłam... Rozpięłam pierwsze cztery zatrzaski w sukience, uwalniając sterczące sutki. Oblizałam swoje drobne palce i dotknęłam ich, były już twarde. Nie mogłam się powstrzymać i lekko je uszczypnęłam .. potem coraz mocniej i mocniej... sama nie wiedząc kiedy zaczęłam wypychać biodra ku górze. Czułam jak moja cipka rozlewa swój nektar na rozpalone uda. Moje dłonie już wędrowały pod spódnice. gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Podskoczyłam jak porażona prądem, na wpół przytomna z podniecenia. Nie chciałam teraz przestać się pieścić, fakt ze mógłby mnie ktoś teraz zobaczyć nakręcała mnie jeszcze bardziej. Zapomniałam o gościu i przeniosłam się na łóżko. Położyłam się na plecach z szeroko rozłożonymi nogami. Zaczęłam ocierać misiem swoje krocze, przyjemnie drażnił rosnąca z każda sekunda łechtaczkę. Moje ciche jęki zagłuszył męski glos : ”Było otwarte, więc ... wszszsze..dłem.” Wychylający się zza segmentu Piotrek, wyglądał na nie mniej zaskoczonego ode mnie. Z szeroko otwartymi oczyma wpatrywałam się w swojego kolegę. Mój mózg zarejestrował tylko że widok mnie w kurewskiej sukience i z dłońmi miedzy nogami wpłynął na objętość jego spodni w kroku. Pierwszy odzyskał czucie w języku i powiedział miękko :”Miło że na mnie czekasz... ” W tym samym momencie moja twarz rozjaśnił flirtujący uśmiech. Nie miałam nic do stracenia. Zaprosiłam go do łóżka, po uprzednim zamknięciu drzwi na cztery spusty. Gdy wróciłam Piotrek był już nagi, leżąc na łóżku podparty na ramieniu wyglądał zachęcająco. Patrzył się na mnie pożerając wzrokiem. Moje podniecenie powróciło i to ze zdwojona siłą. Skradając się jak kotka w jego kierunku wypuściłam swoje piersi z uwięzi, gładko kołysały się pode mną. Ten widok wystarczył żebym Piotrek wsunął się pod moje ciało... chwycił je łapczywie w obie dłonie, idealnie się w nich mieściły i zaczął je ugniatać, rozcierać, droczyć się z nimi. Odpowiedziałam mu tylko prowokującym uśmiechem. Ciągle byłam uwięziona w ciasnej sukience, co drażniło nie tylko mnie ale i jego. Zaczął wiec brać kolejno w palce drobne zatrzaski, im dalsze otwierał tym bardziej musiał się pode mnie wsuwać. Przy dziesiątym zaczął się niecierpliwić i je nerwowo szarpać, wiłam się nad nim czując jego parzący oddech na odsłaniającym się opalonym brzuchu. Pragnęłam żeby zerwał ze mnie ta szmatę ale bałam się o tym powiedzieć, a on jakby czytając w moich myślach chwycił mnie mocno i obracając się, zamienił na miejsca. Pod naporem jego długich palców zatrzaski pękały jeden po drugim, po minucie zostałam w samych rajstopach. Wtedy jej dotknął, raczej przez przypadek niż specjalnie. Otarł wierzchem dłoni o przesiąknięte sokami futerko. Pisnęłam i zamknęłam oczy,żeby nie patrzeć się na niego błagającymi oczyma aby nie odrywał od niej dłoni, języka, swojego fiuta. Zamiast tego objęłam nogami jego biodra i przysunęłam całego bliżej siebie. Bez słowa zaczęłam prawie nieodczuwalnie wodzić koniuszkiem języka po jego szyi, od małżowiny po obojczyki, zostawiając szklisty ślad śliny. Moje dłonie wsunęły się pomiędzy nasze nagie ciała i zaczęły masować mu nieowłosiony tors. Piotrek odgarnął mi włosy z szyi i wessał się w nią, tak ze każdy mięsień mojego ciała napiął się pod nim. Jego język przemierzał wędrówkę aż po same piersi. Brał do ust małe niepozorne sutki i drażnił je językiem. Podałam mu cala pierś nie mogąc się powstrzymać. Jego wargi zatrzasnęły się na niej i zaczęły chciwie miętosić. Chciałam się wyrwać spod jego ciężaru nie mogąc już wytrzymać więcej pieszczot, wtedy chwycił mnie za nadgarstki, przesunął dłonie za głowę i syknął: ”Błagaj dziwko.”. Byłam podniecona do granic możliwości ale nie pisnęłam ani słowa, patrząc się prosto w jego oczy uśmiechnęłam się tylko prowokująca. To doprowadziło go do białej gorączki. Jego wolna ręka powędrowała do cipki, gdy poczuł jej wilgoć chwycił za rajstopy w kroku i rozpruł je. Krzyknęłam podniecona i zaczęłam się wic pod nim, wypychając biodra ku górze. Przez cały czas czułam pulsującego kutasa miedzy swoimi udami i sama usiłowałam się na niego nadziać. Już czułam jak gorąca główka napiera na wejście do pizdy, już prawie rozchylał jej gładkie ścianki... i wtedy Piotrek wyjmował go i znowu ocierał o moje szeroko rozłożone nogi. „PROSZĘ”- szepnęłam, „Już nie mam siły. Zerżnij mnie... jestem twoją suką... zrobię co będziesz chciał, tylko pozwól mi się na niego nadziać.” W tym momencie poczułam jak twardy pręt wbija się w moja piczkę, tak że aż głowa odskakuje mi do tylu. Zaczął posuwać topiąca się szparkę bardzo powoli, jednocześnie wbijał się coraz głębiej. Zacisnęłam mocno wargi żeby nie krzyczeć z rozkoszy, byłam na krawędzi wytrzymania gdy jego ruchy z posuwistych zamieniły się w okrężne. Mieszał swoim kutasem w mojej cipce miodek. Gdy jego dłoń puścił nadgarstki palcami kurczowo wczepiłam się w łóżko, przybliżyłam głowę do jego twarzy i wysyczałam :”Zerznij mnie, chyba ze to wszystko na co cię stać?” Wyszedł ze mnie gwałtownie i prawie rzucił na podłogę, odwracając tyłkiem do siebie. Chwycił mnie za biodra i nasadził na fiuta, zdołałam tylko jęknąć z rozkosznego bólu. Wygięłam plecy w kabłąk, wtedy on chwycił jedną dłonią za moją szyję i przywarł ją do łóżka, drugą ujął mnie mocno w pasie i współgrając z ruchami swoich bioder dociskał moja cipkę do nasady kutasa. W tym momencie moim ciałem wstrząsnął dziki orgazm, krzycząc w ekstazie starałam się wyrwać i chwile odpocząć, jednak Piotrek zakleszczył dłonie na moim ciele i zaczął mnie ujeżdżać. Sapał jak oszalały i penetrował coraz głębiej i mocniej moja norkę, ociekająca sokami. Czułam jak jego jajka obijają się o moją łechtaczkę i że zbliża się druga fala rozkoszy... Nie mogąc się opanować wwiercałam tyłek w jego nacierające biodra. Uwolnił mnie wtedy z uścisku, a ja odwróciłam się przodem, tak że teraz klęczał nade mną. Wzięłam w dłonie wilgotne od mojej piczki jądra, odchyliłam je i zaczęłam ssać miejsce tuz za nimi, miedzy workiem a odbycikiem. Moje miękkie wargi całowały jego skórę, podążając coraz wyżej aż do jajek... wtedy koniec różowiutkiego języka zaczął trącać napięty worek. Czułam jak Piotrek drży. Chwyciłam go za pośladki i masowałam je. Teraz całym ozorkiem lizałam już cale jądra, brałam je do ust, każde z osobna ssałam i nawilżałam ślina. Gdy zbliżałam się do fiuta Piotrek odwrócił się, opadał na ręce i przybliżył twarz do ciepłej szparki. Wsunął głowę miedzy moje ściśnięte uda i wchłaniał jej zapach... Było mi tak przyjemnie.. Mmm... Palce same powędrowały mi w kierunku kutasa, musiałam go nagiąć żeby moc go chociaż zbliżyć do ust. Jadąc zwinnym języczkiem od samej nasady czułam każda żyłkę. Wiedziałam, że nie zmieści mi się w ustach. Delikatnie objęłam mokrymi wargami czerwoną główkę i zaczęłam kręcić swoim łebkiem razem z nią. Językiem zachłannie wysysałam soczek sączący się przez malutka dziurkę na czubku. Wsuwałam tam i wysuwałam koniuszek jęzorka. Mniamm.... Sama mocno przywarłam do łóżka, znowu czułam narastające podniecenie, Piotrek zaczął bawić się językiem z moją cipką w kotka i myszkę. Nagle wepchnęłam sobie w usta całego kutasa prawie dławiąc się nim i zaczęłam wykonywać posuwiste ruchy głową. Piotrek jak oparzony poderwał się do góry i chwycił mnie za głowę z bezwzględnym uśmieszkiem : ”Tobie to tylko jedno w głowie.” i sam podał mi do ust swój skarb. Liżąc go patrzyłam mu prosto w oczy, czułam jak w gardle pęcznieje mi rosnący fiut. Piotrek patrzył na mnie obłędnym wzrokiem, wiedziałam że zaraz wybuchnie. Trzymając mnie za głowę posuwał tak jakby to była cipka.. wsuwał i wysuwał... pozwoliłam żeby mój język na ślepo biegał po całej długości jego kutasa. Gdy rżnął moje usta nie mogłam już się opanować i wsunęłam dwa paluszki do swojej jamki i zaczęłam robić palcówkę. W tym momencie Piotrek trysnął jak wulkan, sperma zalała cala moja twarz, dekolt i piersi, a ja opadałam na łóżko zmęczona i w słodkich konwulsjach. Wmasowałam w ciałko odżywczy balsamik. Uśmiechając się do siebie nawzajem odpłynęliśmy w sen


Podziel się
oceń
3
4

komentarze (2) | dodaj komentarz

wakacje

czwartek, 20 lipca 2006 1:29

   Z powodu urlopu w pracy wybieram sie w małą podróż, więc kolejne opowiadania ukażą się dopiero za dwa tygodnie. Być może coś, lub ktoś mnie natchnie do napisania kolejnej ciekawej historii;) Mam nadzieje że dotychczasowe Wam się podobaja. Wprawdzie nie ma komentarzy, ale dosyć spora liczba odwiedzajacych pozwala mi sądzić ze jest przynajmniej ok:) Przynajmniej nikt nie zgłaszał niezadowolenia;) Mam nadzieje ze stali czytelnicy zajża tu jeszcze za dwa tygodnie no i ze przybędą nowi:) Tak sobie pomyślałam ze gdyby ktoś miał jakiś ciekawy pomysł na opowiadanie (nie wiem, np jakies ciekawe miejsce, albo sytuację) to przez ten czas mozecie pisać w komentarzach. Po powrocie przeczytam i moze któreś wykożystam, bo wkońcu prowadze tego bloga dla siebie oraz dla Was:) Życzę wszystkim udanych wakacji i do "zobaczenia" za dwa tygodnie:)

                                                          Autorka bloga (i niektórych opowiadań)
 


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (4) | dodaj komentarz

Mała orgia

czwartek, 20 lipca 2006 0:33
  

   Siedzieliśmy w pokoju i powoli zaczynaliśmy się nudzić. Przyjęcie urodzinowe powoli się kończyło i praktycznie zostaliśmy jedynie my, tzn. ja i moja koleżanka Ania, jej chłopak Darek, kumpel Darka Marek i Andrzej (solenizant). Siedzieliśmy tak, ponieważ najbliższy autobus miał być dopiero za półtorej godziny. Gapiliśmy się bezmyślnie w telewizor, zastanawiając się co robić.
- Może byśmy tak obejrzeli jakiś film? - zaproponowałam.
- Możemy, ale obawiam się, że nic ciekawego w swoich zbiorach nie znajdę. Co najwyżej jakiegoś pornola - odpowiedział Andrzej.
- Może być pornol - zażartowałam - byle się coś działo.
Okazało się, że nikt nie zaprotestował, więc Andrzej wyciągnął z półki kilka płyt DVD i pokazując nam zapytał:
- Ok., no to który?
- Wszystko jedno, i tak niewiele się od siebie różnią.
- W takim razie wkładam pierwszy lepszy - odpowiedział Andrzej wkładając płytę do odtwarzacza.
    Zaczął lecieć film. Jakaś panienka dogadzała sobie wibratorem, co jednak było tylko początkiem akcji. Zdążyła jedynie zrobić parę ruchów, gdy do pokoju w którym siedziała weszli dwaj panowie i jakby nigdy nic zaczęli brać panienkę w obroty. Nasza bohaterka co chwila zmieniała pozycje, starając się dogodzić swoim kochankom najlepiej jak umiała tak, aby żaden z nich nie czuł się poszkodowany. Polegało to na udostępnianiu panom każdej ze swoich dziurek we wszystkich możliwych pozycjach i kombinacjach. Na sam koniec panowie solidarnie strzepali konia, ochlapując twarz i dekolt swojej partnerki spermą. Na tym skończyła się pierwsza scena.
    W drugiej scenie występował pan, który miał chyba największą fujarę na świecie. Panience, która z nim występowała ledwo mieścił się w ustach, gdy ta obowiązkowo robiła mu loda. Przyznam, że ten widok zrobił na mnie wrażenie, a nie należę do osób szczególnie cnotliwych, i niejednego pornola w życiu widziałam. Zaczęłam się zastanawiać, czy to nie aby jakiś fotomontaż (w końcu producenci zrobią wszystko, byle tylko sprzedać film). Na dodatek obserwując wyczyny pana z wielkim pytonem poczułam, że powoli robi mi się mokro w kroku. Nie przypuszczałam, że coś takiego może mnie tak bardzo podniecić. Twórcy filmu chyba specjalnie chcieli zwrócić uwagę widza na ów szczególnych rozmiarów instrument, gdyż praktycznie przez cały czas był on szczególnie eksponowany. To powodowało jednak, że w majtkach robiło mi się coraz bardziej mokro. Przy okazji zauważyłam także, że nie tylko ja kręcę się nerwowo na kanapie. Anka podobnie jak ja zafascynowana niecodziennym widokiem olbrzymiego penisa, wpatrywała się w ekran telewizora z szeroko otwartymi oczami. Nie protestowała także, gdy ręka Darka "niechcący" zawędrowała w pobliże jej krocza i zaczęła pieścić jej uda, powoli zbliżając się do mokrej zapewne szparki. Podnieciło mnie to jeszcze bardziej i mimowolnie zaczęłam pieścić swoją wilgotną cipkę poprzez materiał spodni. W miarę jak pocierałam palcami swoje krocze, coraz bardziej chciałam poczuć w środku prawdziwego kutasa. Patrząc, jak ręka Darka znajdująca się już w Anki spodniach, postanowiłam działać. Ponieważ siedziałam pomiędzy Markiem a Andrzejem, położyłam każdemu z nich rękę na spodniach i powoli zaczęłam pieścić okolice krocza. Nie protestowali, tym bardziej że obydwaj mieli już w tamtych miejscach pokaźne "namiociki". Zachęcona więc brakiem sprzeciwu z ich strony powoli rozsunęłam jednemu i drugiemu rozporek, uwalniając ich napięte fiuty, które natychmiast wyskoczyły, prezentując się w całej okazałości. Wzięłam więc każdego do ręki i zaczęłam delikatnie masować, doprowadzając do maksymalnego podnicenia. Nie chciałam im walić konia, a jedynie sprowokować. Pierwszy domyślił się Andrzej. Sięgnął do moich spodni i rozpiął je, co pozwoliło mu na włożenie tam ręki i popieszczenie mojej muszelki. W tym samym czasie Ania w najlepsze już pozwalała swojemu Darkowi na palcówkę, którą sądząc z jej jęków wykonywał po mistrzowsku. Postanowiłam więc pójść o krok dalej. Wstałam i zsunęłam spodnie do kolan, po czym uklękłam przed Andrzejem. Wpakowałam sobie jego kutasa do ust, wypinając jednocześnie do mój tyłeczek, co miało być sygnałem dla Marka. Marek momentalnie ściągnął spodnie i bez zbędnych ceregieli zaszedł mnie od tyłu zamierzając wykorzystać swojego, sterczącego fiuta. Poczułam szybkie pchnięcie i jego kutas wszedł cały w moją cipkę. Jęknęłam z zadowolenia - tego mi było trzeba. Marek zaczął mnie rytmicznie posuwać, a ja ssałam fiuta Andrzeja. Ania z Darkiem także zabawiali się w najlepsze, aczkolwiek teraz to Ania dogadzała swojemu chłopakowi robiąc mu loda. Także "moi" chłopcy postanowili się zamienić - Marek przestał mnie posuwać i usiadł na kanapie bym mogła mu obciągnąć, zaś Andrzej ustawił się za mną gotowy do akcji. Myliłam się jednak sądząc, że Andrzej zadowoli się moją cipką - już po chwili poczułam, że ma ochotę na moją drugą dziurkę. Najpierw wylizał dokładnie mój rowek, zostawiając tam potężną ilość śliny, by po chwili zacząć się tam wciskać swoim kutasem. Szło mu na początku trochę opornie ( moja dziurka nie przywykła do tego typu zabaw), ale sukcesywnie centymetr po centymetrze wciskał się swoim zaganiaczem. Po dłuższej chwili udało mu się włożyć swój instrument do mojej pupci i mógł kontynuować zabawę. Ssałam więc fiuta Markowi i rozkoszowałam się przyjemnością seksu analnego z Andrzejem. Żeby było przyjemniej wepchnęłam sobie jeszcze do środka cipki moje paluszki (zmieściły się trzy), co spotęgowało moje odczucia. Cała ta zabawa nie trwała jednak długo, gdyż poczułam, że wielkimi krokami zbliża się orgazm. Nie chciałam jednak przerywać i już po chwili szczytowałam, mając kutasa Marka w buzi, Andrzejowego fiuta w pupiei własne paluszki w cipce. To było coś.
    Ponieważ musiałam trochę ochłonąć, poprosiłam chłopców o przerwę i obiecując, że za chwilkę się nimi zajmę, usiadłam na kanapie odpocząć. Mogłam więc obserwować, jak Darek posuwa Anię, wsuwając i wysuwając swojego penisa z jej cipki. Ania siedziała na brzegu kanapy z rozłożonymi nogami, zaś Darek posuwał ją klęcząc na kolanach. Widać było, że Darkowi niedużo już brakuje, więc Ania chcąc go dogonić zaczęła dodatkowo pieścić palcami swoją łechtaczkę. Widok był rewelacyjny. Tuż przed szczytowaniem Darek wyciągnął swojego kutasa z cipki Ani i doprowadzając się do wytrysku ręką patrzył na wijącą się w spazmach orgazmu Anię. Jego sperma pokryła jej brzuch, szyję a nawet twarz. Obydwoje zakończyli zabawę i usiedli obok siebie odpoczywając z zadowoleniem.
    Pora była na mnie. Andrzej z Markiem wstali, a ja uklękłam przed nimi o na przemian zaczęłam brać do ust to jednego, to drugiego kutasa. Starałam się, żeby żaden z nich nie był poszkodowany, więc gdy jednego fiuta miałam w ustach, drugiego masowałam ręką. W miarę moich pieszczot i obciągania chłopcy coraz bardziej zbliżali się do finału. Pierwszy był Andrzej, który wystrzelił całym swoim ładunkiem spermy w moje usta. Zaraz po nim był Marek, który spuścił się ochlapując mi całą szyję i twarz. To było niesamowite - chyba nigdy nie miałam na sobie (i w sobie) takiej ilości spermy.
    Wstałam i poszłam do łazienki się wytrzeć. Gdy przyszłam, całe towarzystwo było już ubrane i siedziało na kanapie jakby nigdy nic. Założyłam z powrotem spodnie i dosiadłam się do reszty. Do autobusu zostało jeszcze jakieś pół godziny.....


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (5) | dodaj komentarz

Lekcja biologii

wtorek, 18 lipca 2006 0:20
    Spojrzałam na zegarek, było 15 minut po północy. Nie do końca wiedziałam co mnie wybudziło ze snu. Rozejrzałam się po pokoju. Wszystkie dziewczyny spały. Ciche pukanie do drzwi uświadomiło mi przyczynę nocnej pobudki. Miałam na sobie tylko skąpe majteczki, narzuciłam więc na siebie szlafrok i cicho podeszłam do drzwi. Kiedy je otworzyłam, zobaczyłam moją wychowawczynię, nauczycielkę bilogii, która już zamierzała się do dalszego obstukiwania drzwi. Kiedy mnie zobaczyła, nie ukrywała radości, że to właśnie ja otworzyłam jej drzwi. - Czy mogłabyś przyjść do mojego pokoju ? - zapytała szeptem. - Oczywiście - odpowiedziałam, równie cicho - włożę tylko coś na nogi - Czekam na Ciebie w swoim pokoju - powiedziała z uśmiechem i ruszyła w kierunku swojego pokoju, szurając klapkami po podłodze. Najciszej jak tylko potrafiłam, odnalazłam w ciemnym, hotelowym pokoju swoje pantofle i już po chwili pukałam do pokoju sorki. Drzwi otworzyły się. Stanęła w nich sorka, wysoka blondynka z obfitym biustem. Stała owinięta ręcznikiem, zawiązanym tuż nad biustem. Już miałam ją przeprosić i wrócić do siebie, kiedy ona cofnęła się krok do tyłu, wykonując jednocześnie ręką gest zaproszenia. Weszłam więc do środka. Natychmiast zamknęła za mną drzwi i starannie przekręciła klucz w zamku. Oparła się o drzwi i arystokratycznie rozwiązała rogi ręcznika, pozwalając swobodnie opaść mu na podłogę. Stała przede mną zupełnie naga. Ze słodkim uśmiechem powiedziała : - Wiem, że chcesz to ze mną zrobić.

Rzeczywiście, jej piękne ciało wywoływało we mnie dzikie fantazje. Wiele razy na lekcjach biologii zamiast myśleć o tych wszystkich pantofelkach, płazach, czy rozmnażaniu grzybów wyobrażałam sobie jak pieszczę jej piersi, po czym idziemy do łóżka. Nie ukrywam, że wtedy marzyłam, aby te fantazje się urzeczywistniły. Teraz jednak, kiedy ona stała przede mną zupełnie naga nie byłam w stanie wydusić z siebie ani słowa. Wrosłam w podłogę niczym posąg. Jednak już po chwili energia, jaka z niej emanowała, skruszyła moje onieśmielenie. Kiedy wysunęła w moją stronę biodra, rozchylając przy tym lekko nogi - nie wytrzymałam. Podeszłam do niej, objęłam jej ciało ramionami i mocno przycisnęłam do siebie. Wtuliłam twarz w jej ramię. Zebrawszy pozostałe okruchy odwagi, wspiełam się na palce i pocałowałam ją w usta. Nauczycielka nie pozostała bierna. Wzięła moją twarz w swoje ręce i odwzajemniła pocałunek. Był bardzo delkatny. Niemal przypadkowo rozsunęła poły mojego szlafroka. Kiedy jedną ręką trzymała moją twarz, drugą położyła pod piersią. Uniosła ją delikatnie, lekko ściskając. Popatrzyła mi głęboko w oczy z frywolnym uśmiechem. Pochyliła się nieco do przodu i opuściwszy głowę, ostrożnie dotknęła ustami brodawki. Subtelnie przemknęła po niej językiem. Mimowolnie wyrzuciłam z siebie westchnienie, które ośmieliło ją do dalszych kroków. Wciągnęła moją brodawkę do ust i zaczęła ją ssać. Językiem czule trącała sutka, który pod wpływem pieszczot stawał się coraz twardszy. Przycisnęłam mocno jej głowę do swojej piersi. Byłam coraz bardziej podniecona. Westchnienia jakie z siebie wyrzucałam, stawały się coraz głębsze. Nie byłam w stanie już nad nimi panować. Nagle sorka odsunęła się nieco, ale już za chwilkę przywarła do mojej drugiej piersi, aby obdarować ją tymi samymi pieszczotami co pierwszą. Zaczęła lekko przygryzać sutka. Wywołało to we mnie dreszcze, które rozchodziły się po całym ciele. Mocno przycisnęłam jej głowę do siebie. Ona jednak, miała już nowe zamiary. Uniosła głowę i przywarła do moich ust. Jej język zachłannie wdarł się pomiędzy moje wargi.

Chłonęłam wrażenia, wywoływane przez podniecającą grę języka kobiety. Miałam do czynienia z przeżyciem, jakiego wcześniej nie doświadczyłam. Moje majteczki zrobiły się bardziej wilgotne, niż kiedykolwiek wcześniej. Tymczasem sorka zsunęła z moich ramion szlafrok. Ten obsunął się na podłogę. Ona sama podążyła w ślad za nim. Opadła wolno na kolana. Palcem zaczęła wodzić po obrzeżu moich majteczek. Powoli zsunęła je wpatrując się w gęsto porośnięty wzgórek. Pochyliła się do przodu i ustami musnęła moje łono. Gwałtownymi, namiętnymi pocałunkami pokrywała wargi sromu. Podniecające dotknięcia ust wywoływały we mnie przyjemny dreszcz. Oparłam się o drzwi i rozsunęłam szerzej nogi. Wprawne ruchy mojej kochanki spowodowały, że drżenie zaczęło rozchodzić się po całym ciele. Ona jednak nie poprzestała na pocałunkach. Ninasycona, ze stale rosnącym pożądaniem, zwilżała srom. Przemykała językiem przez wilgotną szczelinę. Zbliżyła jego koniuszek do skraju otworu rozpalonej jamki. Wnikła do środka, wysunęła. Znowu krążyła dookoła, zaraz jednak wracała. Wędrując coraz wyżej, szuka łechtaczki. Znajduje. Zrasza ją śliną, obejmuje wargami. Wciąga i delikatnie ssie. Uwalnia ją, aby okrążyć ją gorącym językiem dookoła. Znowy wciąga ją w swoje usta. Ssie. Trąca językiem. Znowu ssie. Mocniej ściska wargami. Żarliwe ruchy jej języka sprawiły, że moje podniecenie sięgnęło zenitu. Moje ciało przeszywa żar namiętności. Zamknęłam oczy, jednak już zaraz coś zmusiło mnie do ich otwarcia. Poczułam palce przebiegające nad mokrą szczeliną. Przesunęła nimi parę razy w górę i w dół. Wpadła w śliską koleinę i zawędrowała do miejsca, gdzie wyrastała, nabrzmiała z podniecenia łechtaczka. Pochwyciła ją pomiędzy palce i rozpoczęła pieszczotę. Ściskała ją. Delikatnie ciągnęła. Gładziła, wywołując we mnie nieokrzesane żądze. Później zaczęła pieścić wewnętrzną część warg sromowych. Ręką poruszała to wolniej to znowu szybciej. Nie omijała żadnego miejsca. Gładziła wilgotne z podniecenia płatki sromu. Co jakiś czas wracała w okolice łechtaczki, aby w końcu dotrzeć do zroszonego wejścia. Rozdzieliła fałdki, które okalały wejście i zwinnie zaczęła wwiercać się w przepastną głębię. Dotarła do miejsca, z którego nie można było posunąć się już dalej. Obwiodła palcem mokre od soków pożądania ścianki mojej muszelki i wyjęła go na zewnątrz. Podniosła dłoń i wsunęła palec do ust. Wolno obracała nim, trzymając mocno zaciśnięte usta, jakby chciała jak najdłużej zachować mój smak. Obserwowałam ten występ zauroczona.

Nauczycielka, znowu wepchnęła głęboko palec w moją rozpaloną szparkę, wykonała ten sam ruch, jakby chciała zebrać całą wilgoć. Wyjęła palec i zaczęła obrysowywać nim kontury moich ust. Po czym wsunęła go pomiędzy rozchylone wargi. Pierwszy raz poczułam smak kobiecego pożądania, swojej namiętności. Nauczycielka subtelnie pociągnęła mnie w kierunku łóżka, na któro mnie pchnęła. Ona sama położyła się u moich stóp. Zaczęła je pokrywać muśnięciami ust, połączonymi z subtelnymi liźnięciami. Kolejno brała palce moich stóp w swoje usta i czule ssała. Co jakiś czas lizała miejsca pomiędzy palcami. Bardzo mnie to podniecało. Później zaczęła kierować się wyżej. Lizała swoim zwinnym językiem moje łydki, później kolana. Rozchyliła moje nogi, odkrywając wilgotną jamkę. Długo patrzyła na nią pożądliwie. Jednak dalej zaczęła całować moje nogi, lizać je, delikatnie kąsać. Uda. Dużo czasu poświęciła ich wewnętrznej stronie, jeszcze szerzej rozchylając moje nogi. Zmierzała w kierunku bardzo mokrej już szparki. Była już bardzo blisko, już niemal poczułam jej język na łechtaczce, kiedy niespodziewanie swoje pieszczoty przerzuciła na podbrzusze. Swoim zwinnym językiem wodziła tuż nad moją muszelką, później wokół pępka. W końcu przeniosła się na moje piersi. Delikatnie muskała językiem brodawki, ssała sutki. Kiedy zaczęła je delikatnie przygryzać myślałam, że oszaleję. Jak przez mgłę dostrzegłam, że nauczycielka sięga pod poduszkę i coś spod niej wyciąga. Zorientowałam się, że to był wibrator, kiedy dotknęła nim mojej muszelki. Podczas kiedy jej wargi zaciskały się na moich sutkach, drżącym wibratorem dotykała łechtaczki. Poruszała nim na boki. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z wibratorem, jednak muszę przyznać, że odczucia jakie wywoływało we mnie jego drżenie było oszałamiające. Mięśnie w całym moim ciele zaczęły napinać się. Przeszywały mnie na przemian lodowate i gorące dreszcze. Zaczęłam głośno pojękiwać. W końcu nie mogłam już wytrzymać i wykrzyczałam
- Włóż mi go bardzo głęboko
- Tak ? - zapytała, wbijając go gwałtownie.
- Och tak... - wyksztusiłam z siebie. Wibracje jakie czułam w sobie, rozchodziły się po mnie fala za falą. Poczułam, jak z całych sił wpycha go we mnie. Jednocześnie bardzo mocno zaczęła gryźć moje brodawki. Podniecenie jakie mnie ogarnęło sięgnęło zenitu. Ruchy jakie zaczęła wykonywać wibratorem, na przemian wsuwając i wysuwając go ze mnie wprowadziły mnie na same szczyty ekstazy. Widząc co się ze mną dzieje, nauczycielka zaczęła coraz szybciej poruszać wibratorem. Jednocześnie, jeszcze mocniej zaczęła gryźć moje sutki, jeszcze mocniej je ssać. Wysunęła cudowny instrument z mojej mokrej i ociekającej wilgocią jamki i przesunęła nim pomiędzy pośladkami. Mocno pchnęła. Cały mokry od moich soków przyrząd wsunął się w moją pupę. W tym momencie osiągnęłam orgazm, który doświadczona nauczycielka potęgowała, obracając wibrator w mojej pupie. Gnąc się z rozkoszy, rzucałam głową na lewo i na prawo. Mocno wbiłam palce w pośladki kochanki. Nie wiem jak długo przebywałam w nieziemskiej rozkoszy, ale zaraz kiedy odzyskałam świadomość, zapragnęłam odwdzięczyć się. Szybkim ruchem przewróciłam nauczycielkę na plecy.

Teraz to ja przystąpiłam do działania...


Podziel się
oceń
3
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

Trójkącik

niedziela, 16 lipca 2006 1:08
   Po którejś dyskotece, Andrzej, jeden z nowopoznanych mężczyzn dał mi swój numer telefonu. Początkowo nie miałam zamiaru dzwonić, jednak w zeszłym roku, w lipcowy wieczór, kiedy siedziałyśmy z przyjaciółką u mnie w domu. Mocno się nudziłyśmy, postanowiłam więc że zadzwonię do Andrzeja. Tak też zrobiłam. Po długiej rozmowie zaprosiłam go do siebie na 21. Zjawił się dobrą godzinę wcześniej, dokładnie w chwili, kiedy przymierzałyśmy ciuchy. Nawet nie pomyślałam, że to mógł być on, owinęłam się ręcznikiem i otworzyłam drzwi. Musiałam wyglądać bardzo pociągająco, gdyż Andrzej zmierzył mnie wzrokiem pełnym pożądania. Zaprosiłam go do środka, a sama pobiegłam do łazienki. Dopiero następnego dnia, Karina powiedziała mi że miałam cały tyłek na wierzchu, co pozwoliło mi zrozumieć przyczynę dalszych wydarzeń tamtego wieczoru.

Nawet nie przeszło mi przez myśl aby się zamykać, a nawet gdyby przeszło to i tak pewnie bym nie zdążyła, gdyż Andrzej w mgnieniu oka znalazł się w niej razem ze mną. Zerwał okrywający mnie ręcznik i złapał za pierś. Bez zastanowienia dałam mu po łapach, jednak odniosło to zupełnie odwrotny skutek - jeszcze bardziej go to rozpaliło. Bez ceregieli podszedł do mnie, objął w pasie i złapał za pośladki. Zaczęłam się wyrywać, jednak nie byłam w stanie się wyswobodzić. Karina, która przybiegła na ratunek, zaczęła się śmiać i zamiast mi pomóc, wspierała Andrzeja. Złapała mnie za ręce, a Andrzej przywarł do moich cycków gorącymi i wilgotnymi wargami.

Ta zabawa zaczęła mnie wciągać, przestałam się wyrywać i poddałam się chwili. Zauważyłam, że Karina zrzuciła z siebie szlafrok i tak jak ja, pozostała zupełnie naga. Andrzej popatrzył na nasze ciała z dużym zadowoleniem. Trwało to krótką chwilę, bo zaraz z powrotem zaczął oblizywać moje brodawki. Karina objęła mnie od tyłu i wsadziła rękę pomiędzy pośladki. Jeździła nią w górę i w dół, drażniąc mój odbyt. Czułam, że robię się mokra. Andrzej nie odstępował od moich piersi. Ssał coraz mocniej. Karina w tym czasie zdążyła już wbić się pomiędzy pośladki i pieścić samo wejście do odbytu. To już całkowicie pozbawiło mnie zahamowań.

Przymknęłam oczy i pochłaniałam cudowne wrażenia, jakie dostarczali mi swoimi pieszczotami, Andrzej i Karina. Z jednej strony, silne męskie usta, z drugiej delikatna kobieca dłoń. To było fantastyczne doznanie. Nagle poczułam nieodpartą ochotę zasmakować instrumentu Andrzeja. Uklęknęłam przed nim rozsunęłam rozporek i uwolniłam obiekt mojego pożądania. Był olbrzymi, przy tym wyglądał niezwykle smakowicie. Nie zwlekając wzięłam go do ust. Powoli wypełniał moją buzię. Widać Karina mi pozazdrościła, bo zaraz uklękła obok mnie i zaczęła lizać dyndające jądra. Oczywiście, jako dobra przyjaciółka pozwoliłam jej zakosztować tego rarytasu. W tym czasie ja lizałam jego jajka. Z jęków, jakie zaczął z siebie wydawać, domyśliłam się, że nie tylko nam się to podoba.

Nie był w stanie, długo wytrzymać naszych pieszczot. Podniósł nas, a Karinę odwrócił tyłem do siebie i wbił się w nią bardzo mocno. Jak urzeczona patrzyłam, na wahające się, w rytm ruchów Andrzeja, piersi dziewczyny.

Gdy Karina pochyliła się, opierając się o umywalkę, ja wpełzłam pod nią i zaczęłam lizać jej cycuszki. Nie pierwszy raz je ssałam, jednak wtedy zdawały się być wyjątkowo ponętne. Nagle poczułam na pośladku potężnego klapsa. Krzyknęłam, za co w nagrodę dostałam drugiego w następny pośladek. Bardzo mnie to podnieciło. Poczułam, jak soki zaczynają wypływać z mojej szparki. Andrzej musiał to zobaczyć, bo wsadził rękę pomiędzy moje nogi i wepchał ją całą w moją mokrą cipkę.

Oparłam się o umywalkę, stając ramię w ramię z Kariną. Andrzej rżnął nas obie. Karinę tradycyjnie, a moją szparę penetrował ręką. Odszukałam usta Kariny i wepchnęłam do nich swój język. Aż mi ślina pociekła, co koleżanka wykorzystała spijając ją całą, wysysając każdą napływającą kropelkę. Andrzejowi musiał się spodobać ten widok, bo znacznie przyśpieszył tempa, przy czym zaczął głośno sapać i dyszeć. Czułam jego szybki oddech na swoich plecach. Po chwili przyszła moja kolej. Andrzej opuścił ciało Kariny i wycelował swoją armatę na cel, po czym mocno pchnął. Karina w tym czasie przycupnęła za Andrzejem i zaczęła kąsać jego pośladki. W łazienkowym lustrze widziałam jak wsuwa język pomiędzy jego pośladki. W tym samym momencie ręką zaczęła mocno drażnić moją nabrzmiałą łechtaczkę.

Ogarnęło mnie olbrzymie pożądanie, w szale rzucałam głową na wszystkie strony. To jednak nie było wszystko, co miałam dostać. Andrzej wysunął się z mojej jamki i przesunął czubek penisa do samego wejścia do odbytu. Powoli zaczął się w niego wbijać. Stopniowo wślizgiwał się w jego głąb. Posuwał mnie coraz szybciej i mocniej. Początkowy ból przerodził się w olbrzymią rozkosz. Każdo jego kolejne pchnięcie wyzwalało dreszcze, które przebiegały z całą siłą przez moje ciało.

Wypięłam pupę mocno do tyłu. Karina mocno pocierała ręką moją łechtaczkę. Robiła to coraz mocniej. Nie potrafiłam pohamować konwulsji, które coraz mocniej wstrząsały moim ciałem. Andrzej z Kariną posuwali mnie w jednym, szybkim tempie, który przybliżał czas spełnienia. Andrzej silnie złapał mnie za włosy ciągnąc opadniętą głowę do tyłu. Ból przeszył moją czaszkę, ale był to ból przyjemny. Byłam już tak podniecona, że w tamtej chwili chciałam czuć ból, który potęgował siłę doznań. Nieoczekiwanie Karina wsunęła palce do mojej ociekającej sokami jamki. Najpierw jeden, zaraz później dwa - trzy... Później zdawało mi się, że mam w sobie całą jej rękę, choć mogło mi się tylko wydawać z racji twardego przedmiotu jaki wciskał się w mój tyłek. Czułam się jak w raju, na krawędzi szczytu roskoszy. Andrzej zdążył jeszcze złapać w ręce moje piersi i mocno je ścisnął. Następna fala bólu przemknęła przez moje ciało i szybko zmieniła się w orgazm. Cała zaczęłam drżeć... Czułam jak odbyt zaciska się na potężnym członku. Na chwilę straciłam świadomość.
     Gdy ją odzyskałam Andrzej z Kariną, umiejscowili się pode mną i ssali moje nabrzmiałe brodawki... Sapałam jak parowóz. Opadłam na kolana, bo ich kąsania zadawały mi ból, który przestał mi się już podobać. Karina uklęknęła obok mnie. Razem zaczęłyśmy ssać prężącego się penisa, który zdawał się zaraz eksplodować. Na zmianę lizałyśmy trzon i jądra. Gdy ja ssałam pal, Karina lizała zwisające u jego nasady jądra, później zmieniłyśmy się.
- A ja - wyszeptała Karina.
Andrzej wtedy podniósł ją za ręce, uniósł w górę niczym lalkę i posadził okrakiem na swoich biodrach. Za pierwszym razem nabiła się na sterczący trzon, wiem, bo głośno westchnęła. Andrzej chwycił ją pod pośladki i energicznie zaczął ją unosić i opuszczać, nabijając coraz głębiej na swojego penisa. Wsunęłam rękę pomiędzy pośladki i zaczęłam pieścić, jedwabiste, kakaowe oczko, które pod wpływem dotknięcia moich palców mocno się zwarło, ale zaraz później pozwoliła mi wsunąć palca. Oboje zaczęli krzyczeć w ekstazie. Ciało Kariny przeszył dreszcz, taki sam jaki chwilę wcześniej pustoszył moje ciało. Zdawało mi się, że Karina niczym omdlała opada w dół. Opuściła nogi, dosięgnęła nimi podłogi. Gdybym jej wtedy nie podtrzymała poleciała by jak manekin. Długą jeszcze chwilę próbowała złapać oddech.

Wzięłam penisa do ust, i mocno zacisnąwszy na nim wargi ssałam go z całych sił. Karina ręką pieściła jądra. Klęczałyśmy przed nim i robiłyśmy wszystko, aby trysnął na nasze ciała swoim lepkim nektarem. Nagle zaczą pulsować, drgać. Poczułam pierwsze krople nasienia w ustach. Jeszcze kilka razy wessałam go do samego gardła, gdy poczułam jak tryska w nie wrzący płyn wysunęłam go z ust i nakierowałam w ten sposób, że wyrzucał spermę na nasze twarze, biust i spocone brzuchy. Sperma paliła moje ciało. Gdy ostatnia kropla spadła na moje wargi, ponownie wzięłam go do ust. Rękoma rozsmarowywałyśmy lepkie soki po naszych spoconych ciałach. Tego wieczora nigdy nie zapomnę...


Podziel się
oceń
2
2

komentarze (2) | dodaj komentarz

Podglądacz

piątek, 14 lipca 2006 20:15
Tomek siedział w domu i zastanawiał się co ona robi. Oczywiście mógł wyjrzeć przez okno i popatrzeć do wnętrza jej pokoju, mógł to zrobić, ale to już mu nie wystarczało. Kiedy używał lornetki i patrzył jak się rozbiera do snu często się onanizował i przynosiło to częściową ulgę. Zauważył, że kiedy nie zrobił sobie dobrze miał kłopoty z zaśnięciem.
Kaśka była starsza o cztery lata. Znał ją od zawsze. Nie przyjaźnili się, ale mówili sobie cześć i rozmawiali od czasu do czasu. Nie wytrzymał. Zgasił światło, rozebrał się i podszedł do okna. Światło w jej pokoju paliło się, ale nie widział jej. W oknie nie miała firanek, ale pionowe żaluzje, które prawie zawsze były rozsunięte. Zawsze kiedy ją podglądał lubił być nago, nie wiedział dlaczego, ale w każdym razie strasznie go to podniecało.
Patrzył przez chwilę i wtedy, nagle pojawiła się. Chwycił lornetkę i przyłożył ją do oczu. Czasami korzystał z kamery. Nagrywał ją kiedy chodziła po pokoju w samej bieliźnie. Ale kaset nie sprzedawał - nie. Oglądał je. Teraz kamera leżała na dnie szafy. Weszła do pokoju w białym szlafroku przepasana paskiem z mokrymi włosami.
Podeszła do okna i popatrzyła w mrok. Cofnęła się i po raz kolejny zobaczył jak szlafrok zsuwa się z jej ramion i upada na podłogę. Stała przez chwilę naga, po czym podniosła dłoń do lewej piersi i podrapała się. Odwróciła się i zniknęła mu z oczu.
To była ta chwila. Chwycił swego już sterczącego fiutka i zaczął go intensywnie pocierać. Pojawiła się jeszcze raz, tym razem miała na sobie koszulę nocną - długą, jednoczęściową koloru nieba podczas słonecznego dnia.
Podeszła do włącznika światła. Obserwował każdy jej ruch. Przyciemniła światło, nie zgasiła go, ale przyciemniła. Stanęła na środku pokoju i nachyliła się nad stolikiem. Podniosła jakąś gazetę po czym usiadła w fotelu, dokładnie naprzeciw niego.
W lewej dłoni trzymał swego penisa, a prawej lornetkę. Patrzył jak Kaśka czyta gazetę, przewraca strony. Zauważył, że trzyma dłoń między udami, poprawił nieco ostrość i już widział jak intensywnie pocierała się przez koszulę.
Jej dłoń pracowała stale, a wtedy i on zaczął mocniej się onanizować. Po niedługim czasie odłożyła gazetę, przymknęła oczy i odchyliła głowę do tyłu.
Teraz pomagała sobie drugą dłonią. Tomek zerwał się od lornetki i rzucił do szafy. Wyciągnął kamerę i sprawdził kasetę i akumulator. Wszystko w porządku, wszystko gotowe.
Podszedł z powrotem do okna i włączył kamerę.
Drżały mu ręce.
Boże, ona nigdy tego nie robiła - pomyślał
Oczywiście chodziła nago po pokoju, wystawała przed oknem w samej bieliźnie, ale nigdy nie dała takiego pokazu.
Teraz była już całkiem pochłonięta tym co robiła. Podciągnęła koszulę do góry i rozchyliła nogi. Jej dłoń drażniła jej szparę, co chwila wsuwała palce do swego wnętrza.
Tomek nagrywał wszystko, żałował, że nie będzie głosu. Zrobił zbliżenie na kępce ciemnych włosów pomiędzy jej udami. Dziewczyna wsunęła do swej cipki trzy palce i zaczęła je miarowo wkładać i wyciągać. Nie przerywała nawet na chwilę, a on już prawie eksplodował.
Zrobił najazd na jej twarz. Miała zamknięte oczy i rozchylone wargi. Jej klatka piersiowa poruszała się w jednym tempie. Sutki sterczały... Nagle stało się coś dziwnego, wrócił z obiektywem na jej twarz i domyślił się co się stało.
To był koniec. Jej usta były szeroko otwarte, zupełnie jakby krzyczała, ale nadal nie przerywała pieszczot. Wyjęła palce ze swej cipki i zaczęła pieścić wzgórek łonowy zdążając wilgotną dłonią do góry. Gładziła piersi, a w końcu palce dotarły do ust.
Zaczęła zlizywać z nich wilgoć. Siedziała tak jeszcze przez kilka minut, a później opuściła koszulę i wstała. Jeszcze raz wyjrzała przez okno, uśmiechnęła się do siebie i jak gdyby nigdy nic zgasiła światło. Tomek siedział jak wryty.
Wyłączył nagrywanie i cofnął kasetę. Poszedł do swego łóżka i położył się. Włączył jeszcze raz to co nagrał. A nagrało się wszystko. Obraz może trochę drżał z powodu niespokojnych dłoni kamerzysty, ale widać było wszystko.
Obejrzał film i jeszcze raz cofnął. Drgnął nagle gdy usłyszał dzwoniący telefon. Spojrzał na zegarek - było dużo po dziesiątej.
Odebrał swój telefon jeszcze przed rodzicami.
- Słucham- powiedział drżącym głosem.
Chwila ciszy, a później :
- Podobało ci się?
Prawie upuścił słuchawkę.
- Słucham? - spytał.
- Pytałam ci podobało ci się przedstawienie.
- Kto mówi? - spytał niepewnie.
Ale doskonale wiedział. Jednak mimo wszystko nie mógł w to uwierzyć. ONA do niego dzwoniła.
- Dobrze wiesz, kto mówi. Dobrze wiesz o czym mówię. Pytam czy ci się podobało.
- Tak - odpowiedział krótko.
Dłuższa cisza. Tomek nie wiedział co robić. Nie wiedział o co jej chodziło.
- Powiedz mi co robiłeś kiedy mnie oglądałeś?
- A jak myślisz? - odpowiedział pytaniem.
Usłyszał śmiech.
- Sądzę, że waliłeś konia - odpowiedziała. - Chcesz więcej?
Zamurowało go. Nie wiedział czy dobrze słyszał.
- Co? - spytał niepewnie.
- Chcesz więcej? Myślę, że tak. Sądzę też, że byłby z ciebie niezły jebaka. Jeśli chcesz więcej przyjdź jutro po dziewiątej - odłożyła słuchawkę.
Tomek stał przez chwilę po czym odłożył słuchawkę i wrócił do łóżka.
Obejrzał film.

* * *

Obudził go dzwoniący zegarek. Dochodziła ósma, a za pół godziny miał wychodzić do szkoły. Nagle zdał sobie sprawę, że jest nagi, spojrzał na kamerę leżącą na podłodze i uwierzył, że to nie był sen. W takim wypadku nie było mowy o szkole.
Od razu zesztywniał jego członek. Opadł na poduszkę i powędrował dłonią do swego krocza. Zaczął powoli bawić się swoimi jądrami, po czym chwycił flecika i zaczął poruszać dłonią w górę i w dół. Przymknął oczy i wtedy stanęła przed jego oczyma. Stała naga, gotowa, teraz szła do niego, jej piersi się kołysały... Wziął prysznic i ubrał szorty, dżinsy i koszulkę.
Wrócił do pokoju po zegarek. Było wpół do dziewiątej. Sięgnął po lornetkę i spojrzał w jej okno. Nie zobaczył jej.
Wychodząc z pokoju minął się z młodszą siostrą. Zszedł na dół i wyjął z lodówki mleko. Nalał sobie do półlitrowej szklanki i wsypał cztery łyżeczki kakao. Wypił mleko i wyszedł przed dom. Nie przejmował się szkołą. Od czasu do czasu wychodził do szkoły i nigdy tam nie docierał. Nie było z tym problemu, podrabiał podpis rodziców i już miał usprawiedliwienie.
Podejrzewał, że wszystko zmieni się już za cztery miesiące kiedy będzie w trzeciej klasie, a jego siostra też będzie chodziła do jego liceum. Mała smarkula to straszny kabel... Ale póki co - Carpe diem...
Przeszedł na drugą stronę ulicy przepuszczając jeden samochód i podszedł do jej drzwi. Wcisnął dzwonek. Czekał chyba wieczność. Nie wiedział co by zrobił gdyby okazało się, że jednak to był sen. Wyszedł by na durnia... wariata... Otworzyła drzwi.
- Wejdź. Jesteś wcześniej - powiedziała.
- Nie mogłem się doczekać - stwierdził kiedy był już w środku.
Miała na sobie luźną letnią czerwoną sukienkę w białe kropki. Włosy miała mokre po kąpieli.
Uśmiechała się. - Na co tak patrzysz? - spytała. - Przecież już wszystko dokładnie obejrzałeś. Speszył się.
- Ale nie tak dokładnie jakbym chciał - powiedział.
Odwróciła się i ruszyła na górę. Poszedł za nią.
Weszli do jej pokoju. Oglądał go już kilkadziesiąt razy, ale jeszcze nigdy w nim nie by. Ściany pokryte były białą tapetą, naprzeciw okna stała dwuosobowa kanapa, obok niej stolik z gazetami. W drugim, niewidocznym przez okno, końcu pokoju stało łóżko, biurko i krzesło.
Odwróciła się do niego. Nie czekał ani chwili dłużej. Nie mógł, był już gotowy od samego jej widoku. Już mało potrzebował do skończenia. Podszedł do niej i objął ją w pasie jednocześnie przyciągając do siebie.
Pocałował ją, a po chwili wcisnęła mu do ust swój język. Objęła go ramionami i zaczęła gładzić jego plecy co chwila przejeżdżając zakrzywionymi na kształt szponów palcami wzdłuż kręgosłupa.
Ściągnęła z niego koszulkę przerywając pocałunek i zaczęła gładzić jego tors. Nie mógł uwierzyć, że to się działo. Ona miała dwadzieścia jeden lat, on siedemnaście. Była dorosłą kobietą - piękną kobietą. Miała kręcone ciemne włosy i jasne oczy. Nienaganną figurę i długie nogi. Była od niego niższa o pięć centymetrów (nie był wysoki).
Uśmiechnęła się do niego i zaczęła powoli iść do tyłu. Szedł za nią zerkając nad jej ramieniem na łóżko. Stanęli tuż przed łóżkiem i zaczęli namiętnie się całować. Wodził dłońmi po jej ciele, wreszcie wsunął dłoń po krótką sukienkę i z zaskoczeniem poczuł nagie pośladki. Przyciągnęła go do siebie. Zesztywniał.
- Co się stało? - spytała. - Nie przerywaj.
Tomek zabrał się do roboty.
Kucnął przed nią i podniósł do góry jej sukienkę. Ujrzał kępkę poskręcanych włosów łonowych. Przytrzymała brzeg sukienki, aby zwolnić jego ręce. Pocałował jej udo i zaczął wodzić językiem po jego wewnętrznej stronie cały czas zbliżając się do Tego miejsca. Czuł jej zapach, tak blisko. Pogładził dłonią jej szparkę, a po chwili przejechał wzdłuż niej językiem.
Kasia jęknęła. Jedną dłoń położyła na jego głowie i zaczęła mierzwić jego włosy. Rozchylił jej wargi i wsunął delikatnie język do jej wnętrza. Poczuł jej słonawy smak, cudowny, kobiecy. Przez chwilę pracował językiem, robiła się coraz wilgotniejsza, bardziej gorąca i napalona.
Wstał i pocałował ją w usta. Wsunął dłoń jeszcze raz pod sukienkę i zaczął gładzić jej cipkę. Wsunął palec do jej wnętrza, poczuł jej mięśnie zaciskające się na jego członkach kiedy wkładał w nią drugi palec. Jęknęła głośniej. Wyjął z niej palce i powiódł dłońmi do góry, wzdłuż nagiego ciała do pełnych piersi o sterczących sutkach. Dziewczyna szybkim ruchem rozpięła jego pasek, uporała się z guzikami rozporka i zagłębiła dłoń w jego szortach. Chwyciła jego sterczący członek i ścisnęła go.
Zaczęła go pocierać. Tomek pozwolił jej usiąść na łóżku i zsunąć swoje spodnie razem z szortami. Jego członek sterczał ku górze. Wzięła go do ręki i pocałowała. Zaczęła poruszać dłonią w górę i w dół, a po chwili już wodziła wzdłuż niego językiem. W rozkoszy nawet nie zauważył jak wzięła go do ust.
Pieściła go zabawiając się jednocześnie jądrami. Wreszcie wyjęła go z ust i opadła na łóżko. Tomek spojrzał na nią. Położył się obok i wsunął dłoń między jej gorące uda. Rozchyliła nogi i wpuściła go do środka. Położył się na niej połową ciała i zaczął ją całować i pieścić ręką. Po jakimś czasie podciągnął jej sukienkę do góry odsłaniając przed swymi oczyma całe jej ciało. Odrzuciła do tyłu ramiona, aby mógł zdjąć jej sukienkę.
Kiedy to zrobił zaczął pieścić jej piersi. Były pełne i jędrne. Całował jej sutki ugniatał piersi. Wziął sutek pomiędzy zęby i zaczął drażnić go uderzeniami języka. Całował obie piersi i przerwę między nimi. Zaczął zniżać pocałunki do jej łona. Legł między jej nogami. Rozchyliła je aby mógł dokładnie ją obejrzeć. Zaczął ją lizać, rozchylał wargi sromowe aby móc głębiej włożyć język. Trącał nim łechtaczkę.
Kasia cały czas jęczała. Słyszał ją dobrze. Jęki, sapanie... Przekręcała głowę z jednej strony na drugą, rozrzucała ramiona, a po chwili znów mierzwiła jego gęste włosy. Tomek podniósł się i pocałował ją w usta. Chwyciła jego członek i pociągnęła do siebie. Wiedział o co chodzi, każdy by wiedział. Umieścił główkę penisa w jej pochwie i pchnął delikatnie zagłębiając się w jej wnętrzu. Zaczął poruszać się w niej miarowo.
Ona objęła go ramionami i zaczęła mocniej oddychać. Poruszał się szybko, cały czas w jednakowym tempie. Kasia drapała jego plecy, miał wrażenia jakby płonęły. Co jakiś czas zagłębiali się w pocałunku penetrując swe usta, dotykając językami. Wtedy zwalniał, a potem znów przyspieszał. Kasia zaczęła głośno oddychać, była już spocona, obejmowała go mocno ramionami i nogami o wysoko podkurczonych kolanach. Jęczała, prawie krzyczała kiedy jej ciałem wstrząsnął dreszcz orgazmu.
Tomek poczuł jak mięśnie jej pochwy zaciskają się i rozluźniają, przyciągnęła go mocno do siebie, a on nie przerywał swej czynności. Cały czas poruszał się w jej wnętrzu drażniąc jej nerwy które teraz jeszcze intensywniej odbierały te pieszczoty. Sam też zaczął odczuwać, że się zbliża. Pocałował ją w usta i przyspieszył i wtedy zadrżała jeszcze raz. Zaczęła trząść się pod nim, rozrzuciła ramiona na boki i wtedy skończył.
Pierwsza salwa nasienia wystrzeliła jeszcze w jej wnętrzu. Wyjął członek z jej pochwy i zaczął go pocierać. Następne dwa wytryski wystrzeliły na jej brzuch i piersi.
Podniosła dłoń i dotknęła jego nasienia. Spojrzała mu w oczy i usiadła. Chwyciła jego członek i sama zaczęła go masować kierując jeszcze kilka większych kropel na swą twarz i do ust. Kiedy już skończył i opadł na pościel usadowiła się między jego nogami i zaczęła pieścić go ustami zlizując resztki nasienia.
Spojrzał w dół swego mokrego od potu ciała i zobaczył jej głowę poruszającą się w górę i w dół. Jego penis był miękki, ale nie przestawała, aż w końcu znów był gotowy. Znowu czuł przyjemność kiedy wodziła po jego żołądzi językiem.
Wspięła się na niego i usiadła na jego brzuchu. Usadowiła dłonie po obu stronach jego twarzy i nachyliła się nad nim. Pocałowała go. Poczuł smak potu i seksu.
- To jeszcze nie koniec - stwierdziła.
Uśmiechnął się.
Jedną dłonią sięgnęła pod siebie i chwyciła jego członek. Usadowiła się nad jego strzałą i usiadła na nim. Zaczęła poruszać się nad nim, a jej piersi kołysały się miarowo. Położyła dłonie na jego klatce piersiowej i nieco przyspieszyła. Ujeżdżała go, oddychała miarowo, on pieścił jej piersi i wodził dłońmi po jej ciele. Poznawał wszystkie jej krągłości, każdy zakamarek jej ciała stał przed nim otworem. Była jego, cała...
Opadła na niego kiedy naszedł ją orgazm. Ale nie przerwała, nadal poruszała się na nim, a jego członek wsuwał się w nią i wysuwał. Czuł na klatce piersiowej ciężar jej pełnych piersi.
- Jest cudownie - szepnęła mu do ucha i on też zaczął zbliżać się do końca.
Tym razem skończył całkowicie w niej. Poruszała się na nim powoli dopóki jeszcze był sztywny, a potem położyła się obok niego...

* * *

Sprowadziła go na dół. Kiedy całował ją na pożegnanie wsunął dłonie pod jej sukienkę i jeszcze pogładził jej nagie ciało. Po chwili znów był gotowy, ale opanował się.
- Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś przyjdziesz - powiedziała.
Pokiwał głową.
Otworzyła drzwi i wypuściła go.
- Obserwuj mnie dzisiejszej nocy.
Podziel się
oceń
2
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kuzyneczka

środa, 12 lipca 2006 1:18

   To opowiadanie zaczerpnełam z jednego z bloogów

 

Jak nakazuje tradycja w święta cała moja rodzina zbiera się przy stole. Jednak podczas tych, swoją obecnością zaszczyciła nas jeszcze kuzynka Agata, której właściwie nigdy dobrze nie poznałem, ponieważ była to bardzo odległa rodzina. Pyzatym wiecznie gdzieś się przeprowadzała z rodzicami. Dopiero podczas tych świąt poznałem... jaką jest osobą... Cóż, na pierwszy rzut oka całkiem, całkiem. Nie żaden wieszak a zdrowa, wysoka dziewucha o rudych włosach i zielonych oczach. Może jeszcze wspomnę, że miała nocować u mnie w pokoju z racji posiadania przeze mnie dwóch oddzielnych łóżek.

To, co chcę Wam opisać zaczęło się już przy stole. Oczywiście posadzono mnie obok niej, co miało później przynieść nieobliczalne skutki. Kiedy tak sobie wcinaliśmy świąteczne jedzonko mlaszcząc i siorbiąc ze szklanek Agacie ze stołu spadł widelec. W jednej chwili oboje pochyliliśmy się na krzesłach aby go podjąć z ziemi. Stało się to o tyle szczęśliwie dla mnie, że przypadkiem spojrzałem za dekolt Agacie, która nadal niczego nieświadoma szukała tego nieszczęsnego widelca. Gapiłem się na jej pełne piersi przez pewną chwilę udając że też szukam widelca. Trwało to na tyle długo, że zdążyłem poczuć twardniejącego w spodniach ptaka. Od tej pory niecierpliwie czekałem na koniec kolacji.

Kiedy wszyscy goście rozeszli się do swoich domów poszedłem do swojego pokoju nieco odpocząć. Z tego, co zauważyłem rodzice także powoli kładli się spać. Agata udała się do łazienki i brała prysznic. Cała ta sytuacja, jaka zaistniała przy stole nieźle mnie nakręciła. Na wspomnienie tego, co widziałem czułem jak zaczyna mi brakować miejsca w spodniach. Korzystając z okazji, że wszyscy są zajęci swoimi sprawami przymknąłem drzwi swego pokoju i usiadłem wygodnie w fotelu. Rozpiąłem spodnie i wciągnąłem fiuta. Myśląc o piersiach Agaty zacząłem rozładowywać swoje "napięcie seksualne" we wiadomy sposób. Już miałem kończyć, gdy nagle do pokoju weszła Agata. W jednej chwili zaczerwieniła się na widok mojej zabawy.

- ...Oj... Przepraszam... - powiedziała speszonym głosem i szybko wychodząc zamknęła drzwi.

W jednej chwili schowałem miękkiego z przerażenia fiuta i zupełnie nie wiedząc co zrobić dalej siedziałem w fotelu. Nie mogłem uwierzyć, że przyłapano mnie na waleniu konia. Na dodatek zrobiła to moja kuzynka, która ma nocować w moim pokoju. Zastanawiałem się jak przetrwam tę noc. Przecież nie będę w stanie wydusić z siebie słowa. Taki wstyd.

Minęło kilkanaście minut. W tym czasie zdążyłem posłać łóżka, zarówno Agacie jak i swoje. Nie czekając na nią położyłem się spać. Ukrywając twarz pod kołdrą zacząłem wpatrywać się w ścianę.

- Puk, puk

- hmm... tym razem puka... - pomyślałem

- Proszę - odparłem nie odwracając głowy

Po krokach poznałem że weszła Agata. Chwilę pochodziła po pokoju i zaczęła szykować się do snu. Szelest świeżej pościeli oznajmij, że już położyła się spać. Po chwili zgasiła lampkę przy łóżku. W pokoju zapanowała wręcz grobowa cisza.

Nie mogłem zasnąć. Na dodatek bałem się poruszyć. Myśl o przyłapaniu mnie w takiej sytuacji wręcz paraliżowała mnie. Leżałem tak około godziny.

- Śpisz? - nieoczekiwanie spytała Agata przełamując trwającą ciszę.

Nie miałem odwagi odpowiedzieć że nie. Żadne słowo nie potrafiło się przecisnąć przez ściskane strachem gardło.

- Jeśli nie... - ciągnęła dalej - ...to chciałam Cię przeprosić. Nie powinnam wchodzić bez pukania. Nie wiedziałam... że jesteś w pokoju...

Udawałem że śpię i nie słyszę tego co do mnie mówi. Przecież jutro rano jedzie do domu, udam że śpię i nie będę musiał patrzeć w jej twarz. Znów zapanowała cisza. Będąc pewien powodzenia swego planu niemal zasypiałem jednak Agata na nowo rozpoczęła swój monolog.

- Wiesz...ja czasem też to robię - wyszeptała na tyle głośno, że usłyszałem jej słowa.

- Lubię czasem tak się pobawić - opowiadała dalej - To nic złego. Jak chcesz możemy o tym pogadać. Na pewno będzie Ci z tym lepiej.

Co ona wygaduje? - pomyślałem. Mimo tego nadal bałem się powiedzieć cokolwiek. Kolejny raz zapanowała cisza.

- Ostatnio robiłam to w twojej łazience, jak brałam prysznic - ponownie wyszeptała Agata.

Niedowiary, moja kuzyneczka opowiada mi takie rzeczy. W jednej chwili uspokoiło to moje myśli. Postanowiłem podjąć temat.

- U mnie.? Pod prysznicem? - spytałem z niedowierzaniem

- Jednak nie śpisz. Też nie potrafiłabym gdyby mnie ktoś przyłapał. Tak pod prysznicem. - potwierdziła stanowczo

- Myślałem, że robią to tylko faceci.

- Jak widzisz... nie tylko...

Nagle przez malutką szparę pod drzwiami wdarło się światło z przedpokoju. Najwyraźniej nie wszyscy jeszcze spali. Aby nikt nie usłyszał tematu naszej rozmowy Agata zaproponowała abym położył się obok niej. Faktycznie, odległość między naszymi łóżkami nie pozwalała na swobodną rozmowę.

- Chodź do mnie. Nie będziemy krzyczeć do siebie na takie tematy. Jeszcze ktoś nas podsłucha i dopiero będzie jazda. - zaprosiła Agata jednocześnie podsuwając się pod ścianę i podnosząc kołdrę. Mimo panujących ciemności miałem wrażenie, że zobaczyłem jej uda. Kolejny raz zaczęło uderzać mi do głowy. Zgodziłem się i już po chwili leżeliśmy razem w jednym łóżku.

- Pierwszy raz mówię o takich sprawach z kimkolwiek - tłumaczyła - w dodatku strasznie mnie nakręcają takie zabawy. Robiłam to już w wielu śmiesznych sytuacjach i miejscach. To prawie jak hobby - żartowała

Z niedowierzaniem słuchałem tego co mówiła. Potem ja opowiedziałem jej nieco o swoich wyczynach w tej dziedzinie. Jak się okazało żadne z nas jeszcze tego nie robiło. Gdy skończył się temat zapanowała cisza. Leżeliśmy tak dłuższą chwilę. Niespodziewanie Agata spytała szeptem:

- Mogę go dotknąć?

Tym pytaniem zupełnie mnie zaskoczyła. Nikt jeszcze mnie o to nie poprosił, więc nie wiedziałem jak zareagować. Jednak zgodziłem się. Już po chwili poczułem jej rękę, która delikatnie wsuwa się pod moje slipy.

- Czekaj pomogę Ci - powiedziałem po cichu i ściągnąłem z siebie bieliznę.

W jednej chwili Agata przystawiła dłoń do mojego fiuta. Zaczęła go delikatnie macać na całej długości.

- Podoba Ci się?

Jedyne dźwięki, jakie mogłem w tej chwili wypowiedzieć to mruknięcie z zadowolenia.

- Przynieś latarkę chcę go zobaczyć - zaproponowała, a ja czym prędzej podbiegłem po nią do szuflady. Agata wzięła ją do ręki i zaczęła świecić nią pod kołdrą. Teraz oboje mogliśmy patrzeć na to co robimy.

Agata leżąc na boku ponownie zaczęła mnie pieścić. Chwilę delikatnie podrapała mnie po jądrach a potem wzięła do ręki fiuta. Poczułem jak w jej dłoni staje się coraz twardszy. Kiedy już na dobre stanął w jej dłoni, zaczęła robić ręką szybkie ruchy tak jakby to ona mi waliła. Niesamowite jak szybko poruszała się jej ręka. Nie trzeba było długo czekać na...

- Czekaj odchylę kołdrę, bo zaplamimy pościel - powiedziałem ostatkiem sił powstrzymując wytrysk.

- Tyle się starałam a ty chcesz to wywalić na siebie - powiedziała Agata - podsuń się i spuść mi się na brzuch. Mówiąc to podciągnęła nocną koszulkę i skierowała mojego fiuta na siebie. Kilka szybkich ruchów i całe nasienie wytrysnęło na jej ciało. Sperma zaczęła spływać po jej brzuchu. Część nawet zalała jej pępek i utworzyła śmieszne białe jeziorko. Agata puściła mojego ptaka i zaczęła rozcierać na sobie spermę.

- No wiesz... tak się spuścić na dziewczynę... - zaczęła grymasić ze śmiechem

- Teraz ty mi zrób - dodała...

A już myślałem, że mi tego nie zaproponuje. Położyłem drżącą rękę na jej biodrze i stamtąd powoli wsuwałem ją pod majtki. Nie jakieś tam wymyślne stringi tylko zwykłe bawełniane majteczki. Zacząłem przesuwać ją w kierunku cipki. W pewnej chwili poczułem że dotykam czegoś miękkiego.

- Widzę że nie golisz...

- Tak jak ty - odparła

Przez chwilę bawiłem się jej włoskami, zakręcałem je wokół palca i głaskałem. Potem zacząłem dalej wsuwać rękę w kierunku krocza. Poczułem pod palcami ciepło i wąziutki rowek. Delikatnie wsunąłem w niego jeden z palców. Agata drgnęła i cichutko zamruczała z rozkoszy, po czym uniosła lekko nogę. Teraz mogłem całą dłonią masować i pieścić jej cipkę. Moja ręka zaczynała robić się coraz bardziej wilgotna od soczków Agaty. Znów wsunąłem palec w ten rowek aż poczułem malutkie zgrubienie. Zacząłem drażnić je palcem, co bardzo spodobało się Agacie, bo zaczęła poruszać się w rytm moich pieszczot.

- Wsadź palec... - zaproponowała

Zacząłem szukać jej dziurki. Po chwili pod palcami poczułem wgłębienie, w które delikatnie wsunąłem jeden z palców. W środku była ciepła i wilgotna. W dodatku jej cipka szczelnie przylegała do palca. Zacząłem robić ruchy jakbym chciał ją tym palcem przelecieć.

- Szybciej, szybciej - poganiała, a ja coraz szybciej wsadzałem i wyciągałem palec z cipki. Nagle Agata ścisnęła nogi zamykając w cipce mój palec. Poczułem jej skurcz a z ust Agaty wydał się cichy okrzyk.

- Już? - spytałem

- Już. Byłeś świetny. Naprawdę robiłeś to pierwszy raz dziewczynie? - dopytywała się przekornie Agata.

Po tej zabawie leżeliśmy przez chwilę w ciszy. Nawet nie docierały już do nas żadne odgłosy z przedpokoju, co oznaczało, że wszyscy poza nami już spali. Kiedy nieco uspokoiły się nasze oddechy Agata ponownie rozpoczęła rozmowę.

- Mam ochotę na jeszcze. Mam nadzieję, że ty też?

- No pewnie że tak. Co teraz będziemy robić? - spytałem

- Poliżesz mnie po cipce?

- O niczym innym nie myślę...

- Stanę na czworaka i wypnę zadek a ty zaczniesz mnie lizać od tyłu tak jak robią to zwierzątka.

Powoli stawaliśmy się coraz bardziej rozluźnieni i traciliśmy wszelkie opory wględem tego co robiliśmy. Już nawet nie musieliśmy obawiać się tego, że ktoś wejdzie do pokoju, dlatego zapaliłem nocną lampkę. Postanowiliśmy zabawić się przy świetle.

Agata wyszła spod kołdry i stanęła na niej na czworaka. Zgięła ręce w łokciach i wysoko wypięła tyłek. Taki widok ponownie spowodował, że mój fiut stał na baczność. Usiadłem za nią tak, by mieć przed sobą jej cipę. Najpierw ściągnąłem z niej majtki, które we wiadomym miejscu były mokre. Zacząłem przyglądać się dziurkom Agaty.

- Liż! - popędziła mnie

Nie zwlekając oparłem dłonie na pośladkach delikatnie je rozsuwając. Zbliżyłem twarz i zacząłem lizać. Dokładnie od góry do dołu, cała powierzchnią języka aż poczułem łaskotanie jej ciemnych włosków. Jej cipa zrobiła się tak wilgotna, że mój język zaczął się na niej ślizgać. Poczułem lekko słonawy smak. Nie przypuszczałem, że tak to może smakować.

- Błagam wsadź język w cipkę - prosiła

Tak też zrobiłem. Mocno wtuliłem się miedzy pośladki i jak najgłębiej wcisnąłem język. Zrobiłem nim kilka szybkich ruchów aż Agatą wstrząsnął kolejny tego wieczoru orgazm. W międzyczasie sam chwyciłem za swojego fiuta i zacząłem się onanizować. Niemal równocześnie z orgazmem Agaty wystrzeliłem białą salwą, która spadła na jej stopy.

- Nie mów że spuściłeś się mi na stopy... - powiedziała Agata spoglądając na ściekające po jej kostkach nasienie - Jak tak dalej pójdzie będę cała w twojej spermie. - żartowała

Jeszcze raz liznąłem ją po cipce w podzięce za ten wytrysk. W tym czasie w mojej głowie zaświtała pewna myśl.

- Siedziałaś dziś na sedesie?

- Czyżbyś myślał o tym samym co ja? - z niedowierzaniem spytała Agata - Tak... siedziałam. Ale czekaj wezmę jakiś krem z torby.

- Daj, nasmaruję Ci troszkę dziurkę. - zaproponowałem

Wycisnąłem troszkę kremu na palec i zacząłem smarować nim "kakaowe oczko" Agaty, która kolejny raz wypięła się w moją stronę. Delikatnie zacząłem wsuwać palec w jej tyłek. Początkowo z trudem dało się go wcisnąć jednak odrobina kremu zrobiła swoje. Poczułem, że Agata również nieco się rozluźniła i mój palec swobodnie poruszał się w jej dziurce. Nie sądziłem, że wsadzanie dziewczynie palca w tyłek może być aż tak podniecające. Kolejny raz dostałem erekcji. Nawet Agata zaczęła mruczeć...

- Już? Połóż się na pleckach a ja spróbuję na nim usiąść i wbić go w dupę. - rzekła z niekrytą radością.

Kiedy się położyłem Agata stanęła nade mną w rozkroku mając mnie między swoimi nogami. Przykucnęła, wzięła do ręki fiuta i zaczęła nakierowywać go na swoją dziurkę. Chwilę poocierała nim o swoją cipkę jednak poczułem, że zaczyna na nim siadać. Bardzo powoli wdzierałem się w jej tyłek. Agata co jakiś czas podnosiła się i ponownie siadała na nim aby rozgrzać otworek. Z pomocą kremu po pewnym czasie niemal cały fiut schował się w jej tyłku. Agata dosłownie siedziała na mnie całym swoim ciężarem. Nigdy nie zapomnę tego widoku, jej cipka ocierała się o mnie a fiut znikał w drugiej dziurce.

- Jesteś mój - zaśmiała się - Teraz mi powiedz, o czym myślałeś waląc konia. Wiem że o mnie, ale o czym dokładnie?

- Jak schylałaś się po widelec zajrzałem Ci z dekolt...

- Tak Cię napaliły moje cycki? To masz obejrzyj je sobie...

Mówiąc to Agata zdjęła z siebie koszulkę. Zajęty wcześniej obrabianiem jej cipki zapomniałem, że dziewczyny mają jeszcze biust. Czas to nadrobić - pomyślałem. Kiedy Agata siedziała na moim fiucie ja bawiłem się jej piersiami.

Powoli zaczęło nas brać zmęczenie. Czułem też, że za chwilę będę miał kolejny tej nocy wytrysk.

- Teraz nie dam Ci się na mnie spuścić. - ostrzegła Agata zaczynając coraz szybciej mnie ujeżdżać. Zaczęła wręcz na mnie podskakiwać z takim wyczuciem, że ani na chwile nie wypuszczała mnie z tyłka.

- Powiedz kiedy... - poprosiła

Myślałem, że na chwilę przed wytryskiem zejdzie ze mnie, jednak stało się inaczej. Kiedy powiedziałem że strzelam Agata z całej siły usiadła na mnie i nie mając innego wyjścia spuściłem się jej w tyłek. Agata odchyliła się nieco do tyłu. Podniosła się i ześlizgnęła z mojego fiuta.

Chwilę porozmawialiśmy o naszych doznaniach, po czym każde z nas wróciło do swego łóżka. Od tej pory Agata często u mnie gości. Także ja często ją odwiedzam. Zawsze kończy się to kompletnym wyczerpaniem organizmu.


Podziel się
oceń
5
3

komentarze (7) | dodaj komentarz

Najlepsza przyjaciółka;)

piątek, 07 lipca 2006 21:50

Tego dnia byłam u Kaśki, mojej przyjaciółki. Miałyśmy sie uczyć matmy. Ale oczywiście najpierw postanowiłyśmy poplotkować. W pewnym momencie weszłyśmy na temat seksu i zaczełyśmy opowiadac sobie nasze doswiadczenia. Musze przyznać że już od samego słuchania zrobiłam sie cała mokra. Kasce chyba też zrobiło sie fajnie od samego słuchania bo dostała rumieńców na policzkach. Zapytała mnie czy robiłam to kiedyś z dziewczyną. Powiedziałam ze nie. Ona na to ze też nie, ale ze jest ciekawa czy by jej sie podobało. Zerknęłam na nią wymownie.

-A moze byśmy spróbowały?-powiedziała

Zdziwiłam sie troche

-Wiesz, znamy sie już tyle lat, ze wole z Tobą niż z kimś innym

-Ok-powiedziałam, bo sama byłam ciekawa jak to jest.

Wstałam i podeszłam do niej. Pocałowałam ją w usta. Dziwnie sie czułam. Jej też chyba było niezręcznie. Dotknęłam jej piersi przez bluzke. Poczułam ze przeszedł ją dreszcz. Ściagnęłam ją zniej i zaczęłam masować piersi. Sutki sterczały na baczność. Zblizyłam usta i zaczęłam delikatnie krążyć językiem wokół brodawek. Przygryzałam, ssałam, ciagnęłam. Widziałam ze ją to podnieca. Kaśka zjechała ręką do moich spodni i rozpieła mi rozporek. Zsuneła spodnie i majtki. Poczułam jej ręke na mojej cipce. Zaczeła jeżdzic palcami w przód i w tył. Soczki spływały mi już po udach. Wsadziła mi od razu trzy palce i zaczeła nimi ruszac. Od razu szybko i ostro. Momentalnie zrobiło mi sie zajebiście przyjemnie. Nie pozostawałam dłużna. Jedna ręką nadal bawiłam sie jej twardymi suteczkami, a druga dotknełam jej guziczka rozkoszy. Zaczęłam go ugniatać i masować. Kaśka jęknęła z rozkoszy. Kazałam jej uklęknąć. Wyjeła palce z mojej cipki i posłusznie zrobiła co kazałam. Klęczała wypinając w moją strone tyłeczek. Dałam jej palec do polizania. Zaczeła go ssac i ślinić jakby to był kutas. Wyjełam palec z jej buzi i powoli zaczełam wkładac jej go do tyłeczka. Początkowo nie chciał wejść ale po chwili Kaśka rozlużniła sie i wszedł cały. Poruszałam nim troche. Do cipki wsadziłam jej cztery palce i zaczełam jednoczesnie ruszać tymi w cipce i w dupce. Kciukiem uciskałam łechtaczke. Kaśka zaczeła jęczes z rozkoszy. Wiedziałam ze zaraz dojdzie. Przyspieszyłam. Wstrzymała oddech, mięśnie jej pochwy i dupki zaczeły sie zaciskać na moich palcach, a ona zaczeła krzyczeć. Trwało to kilka chwil i opadła na kanape. Powiedziałam

-Teraz Twoja kolej


Kaska kazała mi sie położyć na kanapie i rozchylić nogi. Znikneła gdzies na chwile i wróciła z wielkim wibratorem. Zbliżyła sie do mnie i zaczeła lizać mnie po cipce. Robiła języczkiem kółeczka wokół otworku od czasu do czasu dotykając jego czubkiem łechtaczki. Cipka puszczała taką ilość soków ze te ściekały na kanape. Kaśka zaczeła językiem wwiercac sie do środka jak najgłębiej, a ja myślałam ze oszaleje z rozkoszy. Nagle jednym ostrym ruchem wsadziła mi wibrator po sam koniec. Aż poskoczyłam do góry. Zaczeła nim ruszac najpierw powoli, potem coraz szybciej aż wkońcu jechała mnie nim na maxa. Gdy zbliżałam sie do szczytu rozkoszy wyjeła go szybko. Spojżałam na nią wkurzona. Uśmiechneła sie do mnie. Podniecało ją że panuje nade mną i nad moimi reakcjami. Modliłam sie zeby mi go wsadziła. Jakby czytając w moich myślach zrobiła to. Teraz to już była ostra jazda bez trzymanki. Ruszała nim tak szybko ze myślałam ze spadne z kanapy. Nie wiedziałam czego mam sie złapać. Czułam ze ten moment jest już blisko, przyjemne ciepło rozchodzilo sie w podbrzuszu. Nagle nastąpiła eksplozja jakiej jeszcze nigdy nie przeżyłam az tak intensywnie. Oczy zaszły mi mgłą i widziałam tylko ciemność. Fala rozchodziła sie po całym ciele. Drżałam, krzyczałam, poleciały mi nawet łzy. Kaśka w tym momencie zostawiła wibrator wsadzony w moją cipke po sam korzeń i palcem wskazującym i kciukiem ścisneła łechtaczke z całej siły. Druga fala przeszyła moje ciało....chyba straciłam przytomność........


Podziel się
oceń
3
1

komentarze (4) | dodaj komentarz

Na łące

poniedziałek, 03 lipca 2006 0:20
    Wybrałam się kiedyś z Marcinem nad jezioro. Mieliśmy tam swoje miejsce, o którym wiedzieliśmy tylko my. Było ukryte za wzniesieniem i trzeba było przejść przez dziure w ogrodzeniu, która była przysłonięta krzakami. Nikt tamtedy nie chodził. Rozłożyliśmy koc, rozebraliśmy się do naga i położyliśmy sie łapiąc kazdy promień słońca. Po kilku minutach poczułam jak Marcin zaczyna gładzić mój brzuch. Delikatnie przesuwał palcami po rozgrzanej skórze. Każdy jego dotyk sprawiał ze przechodził mnie dreszcz po plecach. Pochylił sie nade mną i pocałował w usta. Mmmmm. Zaczą całowac mnie po szyi. Czułam jego oddech, zapach. Zaczął zjeżdzać niżej. Lizał moje sutki i przygryzał lekko od czasu do czasu. Zaczęłam robić sie wilgotna. Sięgnełam ręką do cipki i przycisnełam lekko łechtaczke. Rozszedł sie przyjemny dreszcz. Marcin tymczasem wyjął z plecaka truskawki. Wziął jedną i przejechał nią od piersi do pępka. W tej temperaturze truskawki zaczeły puszczac sok, więc na skórze pozostało go dużo. Marcin  zaczął zlizywac go ze mnie językiem, a ja zabawiałam sie moją cipką. Wstałam i przewróciłam Marcina na plecy. Leżał na ziemi. Zaczełam lizać jego wielkiego fiuta. Był wspaniały. Smakował nieziemsko. Lizałam go jak lizaka, pomagajac sobie jednocześnie ręką. Marcin był w siódmym niebie. Postanowiłam zmienić pozycje. Ułożyłam się tak że nadal mogłam pieścić jego kutasa, ale tym razem moja cipka była nad jego twarzą. Pieszcząc go językiem, czułam jednocześnie jak Marcin pieści mnie w ten sam sposób. Kisielek zaczął wypływac ze mnie, a znajomy dreszcz w podbrzuszu stawał sie coraz mocniejszy. Poczułam jak wsuwa mi palec, potem drugi i trzeci. Jęknełam z rozkoszy. Zaczął ruszać nimi, nie przestając lizać. Ja tymczasem połykałam go całego. Wkładałam do buzi jak najbardziej sie dało. Wiedziałam ze to uwielbiał. Ślina ciekła mi z ust bokami, mieszając sie z płynem z jego skarbu. Nagle poczułam ze Marcin przestał mnie lizać, wstrzymał oddech i w tym samym momencie coś ciepłego strzeliło mi do ust. Zaczełam łapczywie zlizywac biały nektar tak aby nic sie nie zmarnowało. Wylizałam go do czysta. Po kilku chwilach, gdy Marcin wziął kilka głębszych oddechów, kazał mi sie położyć na plecach i rozszerzyć nogi. Zrobiłam posłusznie wszystko co mi kazał. Znowu zaczął bawić sie moją cipką. Lizał ją łapczywie, wciskając mi do niej palce i ruszajac nimi szybko, coraz szybciej. Wyginałam sie w tył coraz bardziej, czując ze zaraz eksploduje. Zbiżał sie, czułam go...chwyciłam rękami trawy i zacisnełam piąstki. Mięśnie pochwy zaczeły się zaciskać na palcach Marcina, a on nie przestawał nimi ruszać. Gorąco rozeszło się po całym ciele, zaczęłam drżeć....
Podziel się
oceń
1
1

komentarze (1) | dodaj komentarz

Palcóweczka na dobry poczatek dnia

sobota, 01 lipca 2006 20:20
   Otworzyłam oczy. Za oknem świeciło słońce, poczułam ciepłe promienie na twarzy. Zrobiło mi się naprawde przyjemnie, zaczęło mnie ogarniać podniecenie. Przesunełem ręką po piersi. Moje sutki były już twarde i sterczące. Zaczełam się nimi bawić. Ugniatałam je najpierw powoli, a potem coraz mocniej. Przyjemny ból mieszał sie z pożądaniem. Drugą ręką zaczęłam zjeżdżać coraz niżej. Zatoczyłam kilka kółek wokół pępka i zjechałam do cipki. Poczułam ze jest już mokra i gorąca. Wsadziłam jeden paluszek. Zanużył się bez problemu, taka byłam wilgotna. Potem dołączył drugi i trzeci. Zaczęłam ruszać nimi miarowo w przód i w tył. Słychac było ciche mlaskanie mokrej od soczków cipki. Drugą ręką dotknęłam łechtaczki. Ten guziczek rozkoszy był już bardzo nabrzmiały i nawet delikatne jego dotknięcie sprawiło mi wielką rozkosz. Zaczęłam ruszac palcami w cipce coraz szybciej i mocniej. Soczki pociekły na prześcieradło. Jednocześnie ugniatałam palcem łechtaczke. Poczułam delikatne mrowienie w dole brzucha. Zaczęłam się wyginać jak kocica. Zwolniłam tempo bo chciałam żeby to uczucie trwało jak najdłużej. Gdy już uspokoiłam się troche, zaczełam ponownie bawić się guziczkiem, jednocześnie ruszając palcami w cipce jak najszybciej sie dało. Mrowienie wróciło ze zdwojoną siłą i już nie mogłam powstrzymac tego co nastapiło. Fala gorąca udeżyła w podbrzusze. zaczeła rozchodzić się po całym ciele. Poczułam jak drętwieją mi palce u stóp. Myślałam ze zwariuje przez moment. Opadłam bezwładnie na poduszkę. Zapowiadał się fantastyczny dzień:)
Podziel się
oceń
7
2

komentarze (1) | dodaj komentarz

czwartek, 23 października 2014

Licznik odwiedzin:  231 743  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Archiwum

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 231743

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Facet

Pytamy.pl